1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Kochaj mnie ciszej. O związku ekstrawertyczki z introwertykiem

Ekstrawertyk i introwertyk przyciągają się z taką samą siłą, jak odpychają, ponieważ w relacji wzajemnie nasilają swoje cechy osobowości. On jest intra – wewnątrz, czyli żyje bardziej w środku. Ty jesteś ekstra – na zewnątrz, razem z ludźmi. (Fot. iStock)
Opis początków związku skrajnej ekstrawertyczki z introwertykiem może czasem przypominać scenariusz komedii romantycznej. Ale są powody, dla których warto w nim wytrwać.

Najpierw zostaliście przyjaciółmi, on wcale nie spieszył się do bliskości, a właściwie do łóżka, bo blisko byliście już wtedy w klubie, kiedy przy barze opowiedziałaś mu prawie całe swoje życie. Warto było czekać, bo do tej pory nikt nigdy tak cię nie przytulał, nie dotykał, nie reagował na twoje ciało. Ale kiedy potem poszedł do łazienki, a ty entuzjastycznie zaproponowałaś wspólny prysznic, odpowiedział, że woli pobyć sam.

Od tej chwili właśnie taki scenariusz stał się przewodnim w waszym związku. Ty zatraciłaś się w nim od pierwszych chwil, on potrzebuje okresów izolacji, zwłaszcza po intensywnej bliskości. Ty przeżywasz każde wydarzenie, każde słowo natychmiast i całą sobą, a on potrzebuje czasu i przestrzeni, żeby dopuścić do siebie uczucia. Kiedy w waszym życiu wydarza się coś trudnego, ty chcesz się przytulić, wygadać, być razem, on ucieka.

Ekstrawertyk i introwertyk przyciągają się z taką samą siłą jak odpychają, ponieważ w relacji wzajemnie nasilają swoje cechy osobowości. On jest intra – wewnątrz (łac. verto, vertere – odwracać, obracać na drugą stronę), czyli żyje bardziej w środku. Ty jesteś ekstra – na zewnątrz, razem z ludźmi.

Dla ekstrawertyka zachowanie introwertyka może wydawać się mało spontaniczne i nieśmiałe. Bywa, że poczuje się wielokrotnie odrzucony, np. kiedy introwertyk potrzebuje być sam, by w spokoju odczuwać i odpocząć od ludzi, albo milczy, a ekstrawertyk natychmiast musi coś przegadać, ustalić. Jeden pyta, drugi unika pytań. Ekstrawertyk z łatwością odsłania swoje uczucia, dla introwertyka może to być niebezpieczne, co z kolei ten pierwszy odbiera jako skrytość i brak zaufania.

Żeby prawidłowo funkcjonować w relacji, introwertyk potrzebuje okresów odłączenia się i wyłączenia, zdystansowania. Często bywa nierozumiany, musi walczyć o to, żeby być sobą. Bywa, że gra, udaje kogoś, kim nie jest, po to, by zaspokoić oczekiwania osoby bardziej otwartej i towarzyskiej.

No cóż, ani jednej, ani drugiej stronie nie jest w tej sytuacji łatwo. Wielu introwertyków ukrywa się nawet przed samym sobą, bo w świecie, gdzie liczą się przebojowość i szybkie tempo życia, introwertyk przegrywa na starcie.

To co robimy w weekend?

Po szaleństwie miodowego miesiąca, czyli czasu, kiedy wasze „my” było ważniejsze niż cała reszta świata (także dla ciebie), ty chcesz podzielić się z przyjaciółmi swoim szczęściem. Tymczasem on prosi, żebyście zostali w domu albo żebyś poszła sama…Jesteś zszokowana, przecież poznaliście się w klubie, a nie na bezludnej wyspie.

Introwertycy mogą być osobami towarzyskimi, które początkowo dobrze się czują na przyjęciach, jednak po pewnym czasie odczuwają silną potrzebę powrotu do domu i założenia wygodnych kapci. Wolą prowadzić życie towarzyskie wyłącznie z najbliższymi przyjaciółmi lub członkami rodziny, częściej słuchają niż mówią, zastanawiają się, zanim cokolwiek powiedzą, mają tendencję do unikania konfliktów, nie cierpią small talków, za to uwielbiają głębokie dyskusje. W otoczeniu kilku znajomych (ale nie w tłumie) introwertyk może być nawet duszą towarzystwa – chętnie wypowiada swoje zdanie, wchodzi w polemikę, jednak wystarczy, że pojawi się jedna nieznana, ale za to wygadana osoba i już wchodzi w rolę słuchacza albo chce opuścić przyjęcie, bo przestaje się czuć bezpiecznie.

Introwertyk nie jest spontaniczny (podczas gdy ekstrawertyk uwielbia niespodzianki) – nagły wyjazd czy wyjście na miasto nie są dla niego – woli wszystko zaplanować, bo wtedy czuje się spokojniejszy. Dlatego, zwłaszcza na początku znajomości, kłócicie się zwykle o to, co będziecie robić w weekend albo dokąd pojedziecie na wakacje. Kiedy ty marzysz o zorganizowaniu przyjęcia w ogrodzie, on chce wyjechać w góry, sam. „Nie po to jestem w związku, żeby samotnie spędzać weekendy” – czujesz się rozżalona. On zamyka się w sobie, może nawet zgadza się na przyjęcie, a ty masz poczucie winy. „Czy naprawdę powinniśmy być razem?” – zastanawiasz się coraz częściej.

On po pracy potrzebuje się wyciszyć i odpocząć w domowym zaciszu. Nawet jeśli zaprasza cię do wspólnego oglądania telewizji, to wcale nie jest z tobą – chce tylko, żebyś położyła mu głowę na ramieniu i żebyście razem gapili się w ekran. Dla ciebie to nie żadna bliskość, czujesz się rozczarowana, porzucona i samotna. A on w pracy już wyczerpał limit bycia z ludźmi i teraz potrzebuje pobyć we własnym wnętrzu.

Mała śmierć

Nawet nie bardzo można się z nim pokłócić, bo on unika konfrontacji. Kiedy się z tobą nie zgadza, zaczyna mówić cichym i beznamiętnym głosem, jednocześnie się wycofując. W ten sposób stara się zminimalizować agresję; nie okazuje uczuć, boi się twojej złości, ale efekt jest wręcz przeciwny – masz ochotę udusić go gołymi rękoma. „Ty mnie już nie kochasz, wcale ci na mnie nie zależy” – krzyczysz, a on milczy, albo mówi: „Nie chcę o tym teraz rozmawiać”.

Introwertyk unika konfliktów, stara się kontrolować sytuację i nie dopuszczać do eskalacji problemu. Awanturą można go zmusić do różnych rzeczy, ale jednocześnie stracić jego sympatię. Do tego bywa pamiętliwy i choć rzadko atakuje wprost, to często działa „z przyczajki” i np. „zapomni” powiedzieć o ważnym telefonie. Introwertyk nie ma potrzeby ujawniania emocji, zwłaszcza tzw. negatywnych, co sprawia, że wydaje się taki wrażliwy, a tak naprawdę niewiele czuje, a raczej niewiele chce czuć, bo boi się zranienia. A zranić go może prawie wszystko. Ty ze swoją potrzebą ekspresji bywasz dla niego za głośna, za intensywna, za szybka. Żeby było trudniej, on równie często czuje się winny, bo wydaje mu się, że cię rani – ciągle zastanawia się, czy nie robi czegoś złego, nie potrafi obiektywnie ocenić tego, co się wydarza.

To w kłótniach zwykle najbardziej oddalacie się od siebie i całkiem przestajecie się rozumieć. Każda awantura to mała śmierć waszego związku.

Czy to w ogóle może się udać?

Zdaniem terapeutów małżeńskich ekstrawertycy i introwertycy często pozostają ze sobą w intymnych kontaktach. W znacznej mierze dlatego, że są dla siebie nawzajem obiektem wielkiej fascynacji i admiracji, zwłaszcza że jedno stanowi niejako idealne dopełnienie drugiego: jedno woli słuchać, drugie mówić; jedno dba o dom i opłaca rachunki, drugie organizuje przyjęcia, czyli: i żyli długo i szczęśliwie… Pod warunkiem że nie będą oczekiwać od siebie nawzajem czegoś, czego nie mają, i nie wpadną na szalony pomysł, żeby się wzajemnie ulepszyć, bo „jeśli kocha, to się zmieni”.

Tajemnica udanego życia polega na tym, żeby stanąć na tej scenie w odpowiednim świetle – dla ciebie może to być występ w blasku reflektorów, dla niego spokojne życie na bezludnej wyspie. Jeśli ty spróbujesz zaakceptować jego potrzebę samotności (nawet jeśli jej nie rozumiesz), a on twoje pragnienie bycia wśród ludzi – macie szansę na fajny związek.

Zamiast umierać z lęku przed odrzuceniem (być może to jest twój deficyt i właśnie z tego kawałka wybrałaś na partnera introwertyka), powtarzaj sobie każdego dnia: „Zasługuję na miłość, najbardziej na świecie kocham samą siebie”. To pierwszy i najważniejszy krok, który sprawi, że wytrwasz w relacji z introwertykiem; poczujesz i uwierzysz w jego miłość, zaakceptujesz, że macie dużą i ważną sferę razem, ale każde z was ma również swój osobny kawałek.

I nawet jeśli jego osobno jest większe niż twoje, to co z tego?

W związku z introwertykiem

Partner o osobowości introwertycznej z pewnością doceni, jeśli druga strona uszanuje jego potrzeby i ograniczenia. Dlatego:

  1. Kochaj go, ale nie kontroluj i nie nadzoruj.
  2. Zaakceptuj jego potrzebę dystansu i nie traktuj jej jako odrzucenia.
  3. Nie zaskakuj go entuzjastycznymi przejawami uczuć, bo lęka się wylewnej emocjonalności.
  4. Doceniaj jego delikatność, uprzejmość oraz to, że potrafi się dostosować albo przynajmniej bardzo się stara.
  5. Zaakceptuj fakt, że on się zbliża, kiedy jest na to gotowy. Tylko wtedy dzieli się swoim życiem.
  6. Pamiętaj, że on wiele czuje i zauważa, ale nie zawsze okazuje uczucia. Naucz się czytać subtelne sygnały, które wysyła.
  7. Bycie z nim jest szkołą cierpliwości, reagowania z wyczuciem, zaufania, a także wewnętrznej pewności, że jest się godnym miłości.
  8. W komunikacji z introwertykiem pomocne jest zadawanie konkretnych pytań, np.: jak miałbyś ochotę spędzić najbliższy weekend?
  9. Pamiętaj, że on uczucia wyraża rzadziej słowami, częściej czynami, prezentami, zaangażowaniem, ewentualnie w SMS-ach.
  10. Znajdź sobie własną pasję poza związkiem, także po to, by nie polegać jedynie na partnerze w kwestii zaspokojenia twojej potrzeby towarzystwa i rozmowy.
  11. Nie przytłaczaj go zarzutami czy zalewem emocji – on potrzebuje trochę czasu na przetworzenie, zanim będzie mógł wziąć udział w rozmowie czy poważnej dyskusji – „Przemyślałem to i czuję się…”.
  12. Doceń fakt, że introwertyk jest bardzo lojalny, potrafi być najlepszym przyjacielem, daje z siebie dużo w relacji, bo jego koncentracja i uwaga są skupione w czasie interakcji tylko na rozmówcy. Pielęgnuje relacje niczym ogrodnik.
  13. Pamiętaj, że jego nie interesuje przelotny romans. Związek jest dla niego czymś poważnym i na zawsze. Kiedy tylko poczuje, że może ci ufać, odsłoni swój niesamowity świat – atrakcyjne idee, niesamowite metafory, szeroką wyobraźnię, wrażliwe zmysły i łatwość dostrzegania szczegółów. Seks jest dla niego możliwy dopiero, kiedy pojawią się zaufanie i zaangażowanie. Nie musisz bać się zdrady z jego strony. Będzie szczęśliwy, że znalazł kogoś, kto go kocha i z kim łączy go wyjątkowa więź.
  14. Kochaj go cicho – on nienawidzi głośnych związków, nie potrzebuje, aby codziennie wasza wspólna fotka pojawiała się na Instagramie.

Dlaczego może okazać się idealnym partnerem?

  1. Zazwyczaj jest znakomitym słuchaczem. W pełni poświęca ci uwagę, dogłębnie analizuje twoje wypowiedzi – może więc zwrócić uwagę na taki element w twojej opowieści, na którym wcześniej się nie skupiałaś. Rozmowa z nim bywa wręcz terapeutyczna, a na pewno pomaga rozwiązać wiele problemów, które nie dają ci spokoju od dłuższego czasu.
  2. Waży słowa. Możesz się nie obawiać, że w złości czy pod wpływem chwili powie coś, czego nie sposób będzie cofnąć czy zapomnieć.
  3. Pozwala ci grać pierwsze skrzypce. Nie jest zazdrosny o to, że znów błyszczysz na spotkaniu towarzyskim czy że wiedziesz prym w ważnej dyskusji. Co więcej, będzie z ciebie dumny, a nawet wdzięczny za to, że bierzesz na siebie ciężar publicznej konwersacji i skupiasz całą uwagę.
  4. Umie stworzyć dom, do którego chętnie się wraca. Doskonale wie, co wycisza i pozwala naładować energią. Przestrzeń stworzona przez niego jest idealna do odpoczynku i daje poczucie bezpieczeństwa.
  5. Liczy się dla niego głębia interakcji. Dlatego przy introwertyku możesz po raz pierwszy poczuć się wysłuchana, doceniona i naprawdę zrozumiana. Podchodzi do ciebie z pasją naukowca: interesują go twoje przyzwyczajenia, gusta i preferencje. Potrafi godzinami rozmawiać na interesujący was temat, a do tego kupuje zawsze trafione prezenty.
  6. Daje ci wolność i przestrzeń dla siebie. Nie wymaga poświęcania mu uwagi 24 godziny na dobę, a do tego nie chce cię zmieniać w nikogo innego. Akceptuje cię taką, jaka jesteś, i daje ci przestrzeń na to, byś była sobą.
Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze