1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Z ciężarem w klatce piersiowej [Psychosomatyka – w kontakcie z ciałem]

Jeśli dolegliwości w klatce piersiowej trwają od dłuższego czasu albo nasilają się, koniecznie odwiedź lekarza. Jednak pamiętaj, że najszybciej uspokoić swoje serce możesz ty sama. (Fot. iStock)
Klatka piersiowa to najbardziej „czująca” część twojego ciała. Pod mostkiem i dwunastoma parami żeber znajdują się twoje dwa najważniejsze organy: płuca i serce, czyli oddech i miłość. To w tym miejscu odczuwasz miłość i przywiązanie, ale też ból po starcie czy lęk przed emocjonalnym zranieniem.

– Czuję się tak, jakby ktoś wbił mi nóż prosto w serce – tak brzmiały słowa kobiety, którą zdradził partner.

– To jest takie uczucie, jakby słoń usiadł ci na klatce piersiowej – stwierdziła młoda biznesmenka, która nagle dowiedziała się, że szef nie przedłuży z nią umowy o pracę.

– Jakby ktoś ścisnął mnie w imadle, pięścią uderzył w klatkę piersiową, walnął deską w sam środek pleców – opowiadali inni pacjenci.

Doznania w klatce piersiowej są zwykle nagłe, intensywne i przerażające. I przede wszystkim budzą lęk, ten najbardziej pierwotny – lęk przed śmiercią.

Dom oddechu

Bez oddechu i pracy serca niemożliwe jest życie. Jakość oddechu i rytmu serca są barometrem twojego stanu emocjonalno-napięciowego: stres generuje napięcie, napięcie spłyca oddech i zaburza pracę serca.
Dla psychosomatyka czy terapeuty manualnego diagnozującego twoje dolegliwości ważne są: kształt klatki piersiowej, jej ruchomość, rytm oddechu i odczuwane doznania.
Ból w klatce piersiowej może mieć bardzo różny charakter (np. ucisk, pieczenie), różną lokalizację (np. ból zamostkowy, ból po prawej stronie klatki piersiowej). Może pojawiać się w określonych sytuacjach (np. w czasie kaszlu lub po jedzeniu), występować z objawami towarzyszącymi (typu duszność, potliwość, tkliwość przy dotyku).

Psychosomatycy dzielą osoby z dolegliwościami bólowymi w tej okolicy na trzy typy:

A. Najczęściej dotyczy mężczyzn – to osoby o silnie rozbudowanej klatce piersiowej, która z wyglądu przypomina mocny pancerz, zbroję. Dodatkowo występują silnie naprężone plecy i bezruch. W czasie oddechu porusza się jedynie brzuch, klatka piersiowa pozostaje nieruchoma.
Osoby o silnie rozbudowanej, nieruchomej klatce piersiowej zwykle w dzieciństwie zostały dotkliwie zranione. Z pamięci tej rany i z lęku przed kolejną przyjmują postawę, która komunikuje: już nigdy nikomu nie pozwolę się zranić, już nigdy nie otworzę mojego serca. W konsekwencji rzeczywiście niewiele czują i dlatego niewiele je porusza.

B. Osoby po doświadczeniu „ciosu prosto w serce” (np. ktoś bliski/ważny powiedział coś raniącego) albo „odczuciu sztyletu w plecach” (np. ktoś ważny zdradził, nadużył zaufanie).
W pierwszym wypadku najczęściej klatka jest lekko odchylona do przodu; głowa opuszczona, ramiona często skrzyżowane na piersiach – jakby broniły dostępu przed kolejnym ciosem. W drugim – lekkie wychylenie pleców do tyłu, postawa skulona, zatrzymany oddech.
W relacjach są ostrożne, nieufne, bardzo boją się odrzucenia.

C. Osoby, których klatka piersiowa sprawia wrażenie nie do końca rozwiniętej; z boku sylwetka przypomina kartkę (spłaszczona z tyłu i z przodu). Serce jest ściśnięte, jakby nie miało miejsca w spłaszczonej klatce piersiowej.
Dodatkowo mogą pojawiać się bóle kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Osoby o takim typie budowy są niezwykle zdyscyplinowane, nadodpowiedzialne, kontaktują się ze światem prawie wyłącznie „z głowy”, bardzo rzadko „z serca”. Zapytane: „Co czujesz?” – odpowiadają: „Myślę, że…”

Centrum czucia

Twoje serce żywo reaguje na wszystko, co cię porusza. Czasami „pęka z radości”, innym razem „podchodzi do gardła”, „staje ze strachu”, kiedy indziej „coś leży ci na sercu”. Twoje serce lubi ruch, który sprawia, że jego rytm jest silny i miarowy. Jednak nadmiar lub niedobór ruchu zakłócają jego rytm. Dotyczy to zarówno ruchu fizycznego, jak i emocjonalnego, np. zbyt silne lub stłumione uczucia.

„Sercowcy” należą zazwyczaj do dwóch typów osobowości: racjonalistów kierujących się w życiu przede wszystkim intelektem (głową) i czuciowców, nadwrażliwców, którzy reagują nadmiarowo, niewspółmiernie do wydarzenia – nie chodzi o to, że „za dużo czują”, tylko o to, że przywiązują zbytnią wagę do swoich emocji.

Przyspieszona akcja serca, problem z wzięciem głębszego oddechu czy odczucie ciężaru na/w klatce piersiowej zdarzają się każdemu z nas, zwłaszcza w stresujących okresach życia. Jeśli jednak powtarzają się zbyt często, zaczynasz się obawiać o zdrowie swojego serca. A wtedy objawy mogą się nasilać i dołączać kolejne, takie jak:

  • silny niepokój psychiczny i ruchowy, drżenie, czasami podwyższone ciśnienie, zawroty głowy, stan bliski omdlenia;
  • potliwość skóry – szczególnie w rejonie dłoni, pach, czasami czoła i stóp.

Kiedy po wykonaniu badań, lekarz stwierdza, że to nic groźnego, jedynie nerwica serca – oddychasz z ulgą. Ale tylko na chwilę, bo objawy wcale nie znikają. To oczywiste, twoje serce ma ci coś ważnego do zakomunikowania. Symptomy zmuszają cię do zatrzymania i zwrócenia uwagi na swoje życie.

Osoba z nerwicą serca najczęściej boi się, że jej serce zatrzyma się, „stanie” – wtedy stanie się człowiekiem „bez serca”. Paradoksalnie z lęku przed zatrzymaniem akcji serca zatrzymuje czucie – „nie mogę czuć” – co powoduje zmianę (zaburzenie) rytmu oddychania i rytmu serca.

Kiedy serce „łomocze”, zazwyczaj chodzi o poczucie zagrożenia i związaną z nim mobilizację organizmu (możliwe reakcje na stres: walcz, uciekaj albo zamieraj). Może być również tak, że w twojej głowie walczą dwie konkurencyjne interpretacje wydarzeń: „Jest fajnie – zostaję”, „Jest okropnie – uciekam” – i gotowy wewnętrzny konflikt, bo nie wiadomo, czy zostać, czy uciekać. Reakcją na zagrożenie, ale także na konflikt, jest przyspieszenie akcji serca, co samo w sobie dodatkowo nasila lęk: „Boję się, dzieje się coś złego”.

Nerwica serca to nadreaktywność (nadmiarowa reakcja) serca na bodźce stresowe. Jeśli mięsień sercowy zbyt często jest pobudzany na skutek produkcji hormonów stresu – adrenaliny, noradrenaliny i kortyzolu – z czasem staje się nadwrażliwy i nawet najmniejszy bodziec zaburza jego pracę. W konsekwencji każda kolejna sytuacja, nawet taka, która kiedyś nie wywołałaby dużych emocji, wydaje się przerastać twoją odporność na stres.

Przede wszystkim pora przedefiniować stres. Pamiętaj, że stresem nie jest to, co ci się przydarza, tylko to, co uznajesz za stresujące, np. strata pracy potocznie może być silnym stresorem, ale dla ciebie być może jest okazją do zajęcia się czymś, co kochasz, zamiast inwestowania energii w pracę, która jest jedynie przykrym obowiązkiem.

Uspokój swoje serce

Jeśli dolegliwości w klatce piersiowej trwają od dłuższego czasu albo nasilają się, koniecznie odwiedź lekarza. Jednak pamiętaj, że najszybciej uspokoić swoje serce możesz ty sama.

Jeśli dokuczają ci ból, ucisk, gniecenie – popracuj z ruchem. Usiądź spokojnie, postaraj się uspokoić oddech, wykonaj kilka ruchów i sprawdź, jaki ruch zmienia nasilenie bólu, np. pochyl się do przodu i obejmuj się ramionami tak, jakbyś chciała zamknąć klatkę piersiową. Jeśli ten ruch nie zmniejszy dolegliwości, wykonaj ruch odwrotny – ramiona na boki i wypychaj klatkę piersiową.

Połóż dłoń na środku klatki piersiowej i poczuj rytm oddechu. Ciepło i dotyk dłoni mogą ukoić ból, uspokoić oddech.

  1. Opisz doznanie w klatce piersiowej, np. jeśli czujesz ucisk to czy jest on z zewnątrz (tak, jakby ktoś ci usiadł na piersiach), czy raczej od środka (jakby skurcz mięśni międzyżebrowych). Sprawdź, czy oddech zmienia to odczucie.
  2. Zadaj sobie pytanie: czy potrafisz zaufać drugiemu człowiekowi? Jaki warunek musi być spełniony, żebyś była w stanie zaufać? Wymień wszystkie osoby z twojego otoczenia, którym ufasz. Czy łatwiej jest ci zaufać komuś bliskiemu, czy raczej osobie obcej?
  3. Zauważ momenty, kiedy coś cię porusza, np. piosenka, film, jakieś zdanie w książce albo czyjeś słowa czy wzruszające wspomnienie. Co dzieje się z twoją klatką piersiową, kiedy czujesz się poruszona? Kiedy pojawi się płacz, zwróć uwagę, czy płaczesz „samą twarzą”, czy szloch wydobywa się z brzucha, porusza klatkę piersiową. Taki głęboki szloch ożywia twoją zamrożoną klatkę piersiową.
  4. Skorzystaj z piłki lekarskiej. Najpierw połóż się na niej przodem ciała, w taki sposób, by ręce, głowa i szyja swobodnie zwisały poza piłkę. Spokojnie oddychaj. W trakcie oddechu poczuj delikatny opór w ciele w kontakcie z piłką. Teraz połóż się tyłem tak, by piłka podpierała jak największy obszar pleców; głowa luźno zwisa poza piłkę bezpiecznie podtrzymywana przez ramiona, stopy ustaw na szerokość bioder, rozluźnij pośladki. Spokojnie oddychaj. Poczuj, jak twoja klatka piersiowa powoli się otwiera.
  5. Spróbuj odnaleźć w sobie spokój. Znajdź swoją metodę: możesz medytować, spacerować, spotykać się z przyjaciółmi albo oddawać się jakiemuś twórczemu zajęciu.
  6. Regularnie uprawiaj jakąś aktywność fizyczną, która pomoże ci w odreagowaniu stresu. Podczas ruchu wydzielają się hormony szczęścia – endorfiny – które pomogą odzyskać dobre samopoczucie. Pamiętaj, by wysiłek fizyczny nie był zbyt intensywny – wybierz sport o umiarkowanym tempie, taki jak szybki marsz, pływanie, rekreacyjna jazda na rowerze czy nordic walking.
  7. Ilekroć serce ci wali jak szalone, bez względu na przyczynę, nie nakręcaj się dodatkowo („O rany, może to zawał”). Spokojnie oddychaj i z dystansu obserwuj, co się z tobą dzieje. Każda emocja, która porusza twoje serce, jeśli nie uruchomisz głowy, nie zaczniesz szukać przyczyny, trwa dokładnie 1,5 minuty. Po tym czasie jej natężenie spada.
  8. Połącz swoje serce ze swoja głową, one naprawdę potrafią współpracować. Jeśli np. podczas rozmowy z szefem serce podnosi ci się tętno, czujesz, jak krew zaczyna ci buzować, być może uaktywnił się jakiś twój konflikt, np. lubisz swoją pracę, ale szef cię denerwuje. Konflikt polega na tym, że chcesz jednocześnie uciekać i zostać. Ten dylemat musi rozstrzygnąć twoja głowa (rozsądek nad uczuciami).
  9. Wykonaj próbę Valsalvy – to technika oddechowa wpływająca na zmianę napięcia układu krążenia. Wykonaj ją na siedząco: pochyl się, weź głęboki oddech, następnie spróbuj wypuścić powietrze z zatkanym nosem i zamkniętymi ustami. Ten manewr często wykonujemy w samolocie, kiedy zatkają nam się uszy. Zwalnia on akcję serca poprzez nerw błędny.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze