1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Cztery zachowania niszczące związek

John Gottman, wielki autorytet w dziedzinie terapii par oraz badań nad związkami, wyodrębnił cztery zachowania, które najczęściej niszczą związek. Nazwał te zachowania Czterema Jeźdźcami Apokalipsy. (Fot. iStock)
Nawet najbardziej udane związki przeżywają kryzysy – partnerzy mają poczucie, że przestali się rozumieć, utracili wzajemne zaufanie i bliskość, a seks nie daje im już satysfakcji. Obawiają się, że partner ich zdradzi lub porzuci. Męczą się ze sobą, ale nie wiedzą, co zrobić, żeby znów było dobrze. Warto wtedy uświadomić sobie pewne zachowania, które mogły być katalizatorem kryzysu.

Fragment pochodzi z książki „Odbuduj bliskość w związku”, Sylwia Sitkowska, wydawnictwo Rebis.

John Gottman to wielki autorytet w dziedzinie terapii par oraz badań nad związkami. Wraz z żoną Julie założył Gottman Institute, w którym przebadali już tysiące par, kontrolując wiele wskaźników.

Badanie w Gottman Institute zwykle przebiega tak: para zostaje zamknięta na 24 godziny w tzw. pokoju miłości i jest obserwowana przez zespół badawczy w godzinach od 9.00 do 22.00. Badacze zwracają uwagę między innymi na to, jak partnerzy się do siebie zwracają, jak na siebie patrzą, jaki mają tembr głosu, rozmawiając ze sobą, i ogólnie w jaki sposób się ze sobą komunikują. Oprócz wskaźników behawioralnych, czyli zachowań względem siebie, biorą również pod uwagę wskaźniki biologiczne mierzone przez aparaturę, do której partnerzy są w pokoju miłości podpięci przez cały czas – reakcje fizjologiczne ich organizmów w kontakcie ze sobą, reakcje na stres, na przyjemność i wiele innych. Dzięki temu obszar badań jest całościowy i pozwala na wyciąganie popartych solidnymi dowodami wniosków.

Gottman twierdzi, że jest w stanie z 90-procentową skutecznością przewidzieć, która para się rozstanie, a która zostanie ze sobą. Uważa też, że pierwsze 3 minuty rozmowy są kluczowe i pozwalają przewidzieć jej dalszy przebieg. Jednak dla nas najbardziej interesujące są wnioski naukowe Gottmana dotyczące zachowań, które najczęściej niszczą związek – on sam nazwał te zachowania Czterema Jeźdźcami Apokalipsy.

Krytyka

Krytyka potrafi być zabójcza. Wyobraź sobie, że chcesz wybrać się ze swoją drugą połówką do szwedzkiego sklepu po segregatory do szafy, w której panuje bałagan. Tymczasem partnerka odnosi się sceptycznie do pomysłu i wypomina ci, że największy bałagan robisz ty sam, i mówi, żebyś spojrzał pod szafę, bo leżą tam twoje rzeczy i to nimi należy się najpierw zająć. Tym samym torpeduje twój pomysł poprawy sytuacji. Albo inny przykład: dziecko wraca ze szkoły i nieśmiało oznajmia, że dostało 4 z matematyki. Tymczasem mama lub tata zamiast powiedzieć: „Gratulacje! Dobra robota! Jesteś zadowolony z tej oceny?”, pytają: „A zamierzasz to poprawiać?”. I choć w tej reakcji krytyka nie jest wypowiedziana wprost, możną ją wyczuć między słowami i w ogólnym sensie wypowiedzi.

Krytyka może się bowiem przejawiać poprzez aluzje, niedopowiedzenia, komunikaty niewerbalne – znaczący ton głosu, wyczuwalny sarkazm, złośliwość, nieprzyjemne żarty, agresywne spojrzenie, nieufny wzrok, odpychającą postawę ciała itp. Skrytykować można również milczeniem w odpowiednim momencie.

Krytyka może spowodować to, że osoba, do której jest skierowana, zacznie przybierać postawę defensywną i będzie się do nas odnosić bardziej agresywnie; albo wybierze inną strategię i na przykład zacznie unikać kontaktu. Bo co za przyjemność jest w obcowaniu z kimś, kto wytyka ci błędy i krytykuje?

Niestety niektórzy mają naturalny nawyk krytycznego komunikowania się. W dużym stopniu jest to związane z wzorcami z domu rodzinnego, z okresu szkolnego lub z kręgu aktualnych przyjaciół. Ta forma komunikacji wspierana jest powiedzeniami typu: „Złośliwy to inteligentny” lub „Najlepszą obroną jest atak” itp. To, czego nauczymy się w dzieciństwie, często w nas zostaje i przyjmujemy to jako neutralny sposób bycia, nawet jeśli bywa raniący w stosunku do bliskich. Niestety krytycyzm jest cechą wielce niesprzyjającą dobrym relacjom, dlatego jeśli masz taki nawyk, warto nad nim pracować i starać się go pozbyć.

Pogarda

Pogarda często rozwija się pod wpływem krytyki w związku. Druga osoba „zaraża się” stylem bycia osoby krytykującej i ich życie przeradza się w swego rodzaju werbalne pole bitwy, które stwarza idealne warunki do pojawienia się pogardy w związku. Skąd bierze się pogarda? Jeśli zwracamy się do siebie w krytyczny sposób, utwierdzamy się w przekonaniu, że żona to „leniwa baba”, „egoistka”, „myśli tylko o sobie”, a mąż to „duży dzieciak”, „nie potrafi myśleć”, „psuje wszystko, czego się dotknie” itp. Jak szanować osobę, o której tak myślimy? Jest to trudne. Pogarda ma różne oblicza. Na początku pogardzamy partnerem jedynie w swojej głowie, myśląc na przykład: „Boże, jaki on jest głupi” albo „Do niej można mówić sto razy, a i tak nic nie zapamięta”, kolejnym etapem jest otwarte wyrażanie pogardy wobec drugiej osoby. Pojawiają się komunikaty w rodzaju: „Ty zupełnie nic nie potrafisz” albo „Tłumaczyłem ci to sto razy, a ty jak zwykle niczego nie umiesz zrobić dobrze”. Pogarda może się objawiać podobnie jak krytyka – poprzez sarkazm bądź „żarty” z drugiej osoby, zabawne jedynie dla tego, kto je wypowiada.

Pogarda skutecznie obniża poczucie własnej wartości osoby, która się z nią spotyka, niszczy zaufanie i wiąże się z odgradzaniem od osoby, która ją okazuje. W dłuższej perspektywie prowadzi do rozpadu związku. Pogardę pielęgnuje się przez złe myślenie o partnerze czy partnerce oraz nadawanie mu/jej stygmatyzujących etykiet, takich jak „flejtuch”, „oszustka”, „nierób”, „idiotka”, „cham” itp. Pogarda rodzi się w naszej głowie, a sprzyja temu używanie kategorycznych określeń odnośnie do drugiej osoby – „zawsze” i „nigdy” – niepozwalających dostrzec dobrych stron partnera czy partnerki. Czarno-biały obraz drugiej osoby utrwala pogardę w związku.

Postawa obronna

Pojawia się wtedy, gdy czujemy się zaatakowani. Często jest więc reakcją na krytykę lub wyraz pogardy. Wyobraź sobie taką sytuację – ona wraca po pracy do domu, w którym jest już jej partner, i rozwija się między nimi następujący dialog:

– Mogłabyś wstawić pranie?
– Potrzebuję chwilę odpocząć, bo jestem strasznie zmęczona.
– I wydaje ci się, że jak sobie poleżysz te piętnaście minut, to odpoczniesz i wstawisz pranie w skowronkach? (Krytyka + ironizowanie – pierwszy krok do pogardy).
– Kochanie, za chwilę wstawię, ale w tym momencie chcę odpocząć. (Łagodna forma postawy obronnej).
– Jak zwykle i tak ja je wstawię. (Dalsza krytyka).
– Wstawię je, ale daj mi chwilę spokoju. Nie będę po jednej pracy rzucała się w wir kolejnej! Potrzebuję przerwy. (Postawa obronna).

Kiedy ktoś nas atakuje, w naturalny sposób zaczynamy się bronić. Jest to zupełnie normalne, a przyjmowanie postawy obronnej zdarza się w życiu codziennym nagminnie (przypomnij sobie niektóre rozmowy z szefem lub rodzicami).

Czasami jednak postawa obronna pojawia się jako reakcja na zwykłą rozmowę czy pytanie. Może być to związane z uwrażliwieniem na skutek wcześniejszej krytyki ze strony partnera bądź ze schematami wynikającymi z wczesnych doświadczeń. Posłuchaj tego – on wraca z pracy, ona dzwoni do niego:

– Kochanie, czy mógłbyś kupić masło w drodze powrotnej do domu?
– Zawsze czegoś ode mnie chcesz! Czy ja nie mogę kiedyś wrócić z pracy prosto do domu?! (Krytyka).

Widzimy tutaj nieadekwatną reakcję na prośbę partnerki. W tej sytuacji prawdopodobnie partnerka również wejdzie w postawę obronną w odpowiedzi na atak.

Postawa obronna bywa od czasu do czasu stosowana przez większość z nas w kontaktach z innymi, kwestią jest nie jakość tej formy komunikacji, ale jej ilość. Kiedy postawa obronna staje się główną strategią rozmowy z partnerem lub partnerką, oznacza to, że macie problem.

Mur obojętności

Mur obojętności daje o sobie znać, kiedy bez względu na zachowania partnera lub partnerki nie mamy zupełnie ochoty wchodzić z nim/nią w kontakt. Nie bez powodu mówi się, że dopóki para się kłóci, to jest jeszcze co ratować. Najgorzej jest wtedy, kiedy nie ma już nawet kłótni i pozostaje wobec siebie sucha obojętność.

Wyobraź sobie taką sytuację: para jest na imprezie. Żona uważa, że mąż za dużo pije. Wracają do domu i następnego dnia rano ona mówi do męża: „Wczoraj za dużo wypiłeś. Nie lubię, kiedy to robisz, bo stajesz się wobec mnie nieprzyjemny”. Wymiana zdań zaczyna robić się coraz ostrzejsza, mąż zaprzecza temu, że wypił szczególnie dużo, i oskarża żonę o niepotrzebne czepialstwo. Ostatecznie postanawia uciąć dalszy kontakt, bierze telefon i udaje, że nie słyszy tego, co mówi do niego żona. Buduje mur obronny, który pozwala mu się odciąć od nieprzyjemnej rozmowy. Zbywa żonę obojętnością.

Mur obojętności pojawia się wtedy, gdy dochodzimy do wniosku, że nie ma sensu rozmawiać, ponieważ rozmowa i tak nic nie zmieni. Jest to postawa budowana miesiącami bądź nawet latami, poprzedzona często nieudanymi próbami porozumienia się. Trudno zburzyć raz postawiony mur obojętności, ale jest to możliwe.

Pamiętaj, że wszystkie te znaki czasami pojawiają się nawet w najlepszych związkach i nie ma w tym nic strasznego. Problem zaczyna się dopiero, gdy jeden lub więcej Jeźdźców Apokalipsy zadomawia się w związku na stałe i powoli niszczy bliskość, komunikację oraz wzajemny szacunek.

Ćwiczenia

A teraz przyjrzyj się sobie oraz własnym zachowaniom w związku. Chcę, żebyś się zastanowił/zastanowiła przez chwilę nad tym, czy w twoim związku pojawili się Jeźdźcy Apokalipsy. Jeśli tak, to którzy i w jaki sposób przejawia się ich obecność.

Krytyka

Pamiętaj, że:

  • zawsze znajdzie się jakiś powód do krytyki;
  • przejawia się oskarżeniami już na początku rozmowy;
  • nie jest tożsama z narzekaniem (narzekanie jest w porządku, o tym w dalszej części tej książki);
  • krytyka to oskarżenia pod adresem charakteru i osobowości, czyli względnie stałych cech partnera, np. „Bo ty zawsze…”, „Bo ty nigdy…”, „Jesteś egoistą” itp.; narzekanie odnosi się do konkretnego działania, a nie do cechy stałej;
  • jeśli krytyka jest jedną z podstawowych form komunikacji, jest też pierwszym zwiastunem kłopotów.

Odpowiedz sobie na pytanie: czy i w jaki sposób krytykujesz partnera/partnerkę?

Pogarda

Pamiętaj, że:

  • przejawia się poprzez drwiny, sarkazm, cynizm, wyśmiewanie, złośliwe żarty – z których śmiejesz się tylko ty, choć kierujesz je do partnera – wyzwiska, przewracanie oczami, poniżanie, umniejszanie, napastliwość, agresję słowną, fizyczną, mowę ciała okazującą wyższość, agresję, niechęć.

Odpowiedz sobie na pytanie: czy i w jaki sposób okazujesz partnerowi/partnerce pogardę?

Postawa obronna

Pamiętaj, że:

  • jest naturalną, ale nieskuteczną strategią, gdy czujemy się atakowani (np. krytykowani czy wzgardzeni);
  • przejawia się poprzez próby tłumaczenia się, wyjaśniania sytuacji, przerzucanie się stwierdzeniami typu: „Bo ty…”.

Odpowiedz sobie na pytanie: czy i w jaki sposób stosujesz postawę obronną w swoim związku?

Mur obojętności

Pamiętaj, że:

  • przejawia się poprzez chowanie się za zajęciami, brak kontaktu wzrokowego, uciekanie od kontaktu fizycznego, brak rozmowy, zachowanie „jak głaz”, zbywanie partnera/ partnerki, przytakiwanie dla świętego spokoju, zachowanie, jakbyś nie słyszał/słyszała albo nie obchodziło cię to, co mówi do ciebie partner/partnerka;
  • jest to sposób obrony siebie przed cierpieniem – pojawia się najpóźniej spośród Jeźdźców Apokalipsy.

Odpowiedz sobie na pytanie: czy i w jaki sposób stosujesz mur obojętności w swoim związku?

Polecamy: „Odbuduj bliskość w związku”, Sylwia Sitkowska, wydawnictwo Rebis. (Fot. materiały prasowe)

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze