1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Jak działać w obliczu życiowych przeszkód? – fragment książki „Po prostu spokój. Jak dobrze żyć po stoicku”

Przeszkoda nie pokona stoika, na pewno nie psychicznie. Wszystkie jego myśli są skierowane na rozwiązanie sytuacji, nigdy na użalanie się nad sobą. Stoik jest skupiony na tym, co może zrobić, i robi to. (Fot. iStock)
Stoicyzm to postawa życiowa, która jest w zasięgu naszych możliwości – zapewnia doktor filozofii Paulina Felicja Seidler i dodaje, że szczęście oraz spokój zależne są od nas samych. W swojej książce „Po prostu spokój. Jak dobrze żyć po stoicku” tłumaczy między innymi, jak postępować w obliczu życiowych przeszkód. Publikujemy ten właśnie fragment.

Autorka prowadzi czytelnika krok po kroku – od podstaw, czyli tego, co trzeba wiedzieć na początku przygody ze stoicyzmem, poprzez ważne dla tego nurtu zagadnienia, jak m.in. rozważania dotyczące wpływu języka na myślenie czy emocje rozumiane po stoicku. Przekazuje konkretne wskazówki, jak należy pracować z emocjami, pisze o zasadach, które pozwalają utrzymać dobre relacje międzyludzkie, i podpowiada, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach. Uświadamia nam, jak sabotujemy własne szczęście, i radzi, jak można przestać to robić. Czy każdy może zostać stoikiem? Jak zacząć praktykować stoicyzm? Odpowiedzi znajdziecie w książce.

Polecamy książkę: „Po prostu spokój. Jak dobrze żyć po stoicku”, Paulina Felicja Seidler, Wydawnictwo Zwierciadło.

Jak działać w obliczu życiowych przeszkód? Publikujemy fragment książki „Po prostu spokój. Jak dobrze żyć po stoicku”

„Ale jeżeli natrafię na jakąś przeszkodę zewnętrzną? – Nie natrafisz na taką, która by ci uniemożliwiła postępować sprawiedliwie, roztropnie i rozważnie. – A jeżeli inna jakaś stanie na zawadzie w działaniu przeszkoda? – To, gdy przyjmiesz tę przeszkodę, chociaż jest przeszkodą, z miłosną pogodą, a rozumnie przejdziesz ku temu, co jest możliwe, natychmiast inny czyn stanie w miejscu tamtego, czyn, który dostosuje się do wyżej wymienionego układu życia”. Marek Aureliusz, Rozmyślania, VIII, 32

W obliczu życiowych trudności, kiedy uporamy się z wewnętrznymi przeszkodami i ułożymy sobie w głowie myśli, nadal możemy mieć przed sobą przeszkodę zewnętrzną, wymagającą naszego działania. Możemy czuć, że sytuacja nas przerasta, że mamy za dużo na głowie. Pamiętajmy wtedy o tym, czego wymagamy i oczekujemy od siebie, jakie są nasze standardy, jakim człowiekiem chcemy być. Potraktujmy zewnętrzną przeszkodę jako próbę swojego stoicyzmu.

Nie inaczej postępowali stoicy. Marek Aureliusz w przytoczonym cytacie wyraźnie napomina, że zawsze możemy zachować się „sprawiedliwie, roztropnie i rozważnie”. Możemy śladami cesarza stoika zadać sobie pytanie: czy ta konkretna sytuacja, która stoi przede mną, uniemożliwia mi przyjęcie postawy stoickiej? Czy nie mogę zachować się rozważnie i spokojnie? Seneka uważa, że możemy jedynie mieć do czynienia z trudniejszymi okolicznościami: „Żadne położenie nie jest tak trudne, by przekreślało każdą możliwość szlachetnego działania”. Jeśli chcemy być stoikami czy po prostu przyzwoitymi ludźmi, to powinniśmy jak tacy ludzie zachowywać się zawsze, a nie okazjonalnie czy jedynie w sprzyjających okolicznościach. Trzeba stale pamiętać o tym, co dla nas ważne, i działać w zgodzie z tymi wartościami, w zgodzie ze sobą.

Stoik to człowiek zadaniowiec. Z tyłu głowy w momentach życiowych przeszkód wymagających działania ma dwie kwestie. Po pierwsze pamięta o podziale na sprawy i rzeczy zależne i niezależne. Skoro warto myśleć i rozważać ową trudność, to znaczy, że można do sprawy podejść od strony tego, co zależne, coś można tu zdziałać. Tak stoik myśli o trudności i planuje działanie, by w miarę możliwości działać w obrębie spraw i rzeczy zależnych. Stoik mówi i myśli o trudności jak o zadaniu do wykonania, przeszkodzie, którą trzeba pokonać, tak by to ona nie pokonała jego. Wie dokładnie, co zrobić, ma jasno określony plan działania. Przy takim nastawieniu nie ma miejsca na zmartwienia czy natrętne myśli. Przeszkoda nie pokona stoika, na pewno nie psychicznie. Wszystkie jego myśli są skierowane na potencjalne rozwiązanie sytuacji, nigdy na użalanie się nad sobą i swoim położeniem. Stoik jest skupiony na tym, co może zrobić i robi to. Wie, że uwagę mamy jedną i trzeba rozsądnie nią sterować. Szkoda mu również energii na bezowocne zamartwianie się. Dlatego zamiast martwić się zdrowiem, stoik idzie do lekarza i wykonuje badania. Zamiast rozpaczać z powodu utraty pracy, stoik kalkuluje budżet, poprawia CV i przegląda oferty pracy. Zamiast użalać się nad rozlanym mlekiem, stoik wyciera podłogę.

Drugą, nie mniej ważną kwestią, o której nie zapomina stoik, jest tak zwane działanie z zastrzeżeniem. Stoik zastrzega sam sobie, że mimo wielu starań i pełnego zaangażowania może się coś nie powieść. Zwłaszcza jeśli działa w obrębie spraw i rzeczy niezależnych. Jeśli przeszkodą jest zdrowie, stoik zadba o wszystko, co może, czyli zrobi badania, umówi się do lekarzy specjalistów, będzie stosował się do ich zaleceń, ale wie, że mimo to może nie wyzdrowieć. Ma świadomość, że nigdy nie będzie miał gwarancji całkowitego sukcesu. Zdrowie leży bowiem po stronie rzeczy i spraw nie-zależnych. Ludzie miewają wypadki, ujawniają się nagle choroby genetyczne, na świecie istnieją groźne wirusy. To jest od nas niezależne. Taki jest świat.

Dlatego zmagając się z przeszkodą, która leży po stronie niezależnych, plan działania mimo to powinniśmy opracować w kategoriach spraw i rzeczy zależnych. Działajmy tam, gdzie mamy wpływ, pośrednio oddziałując na kwestie niezależne. Pamiętajmy jednocześnie, że nigdy nie mamy gwarancji powodzenia. Gwarancję możemy dostać na odkurzacz, a i ta nie zawsze jest honorowana.

Takie podejście nie tylko koi nerwy i pozwala skupić się na tym, co można i trzeba zrobić, ale też zapobiega potencjalnemu uczuciu rozczarowania. Przy ewentualnym niepowodzeniu zawsze będzie można spojrzeć sobie i innym w twarz i powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, co można było w tej sytuacji zrobić. To uczucie jest przyjemne, a na pewno pokrzepiające. Łatwiej jest nam odpuścić, jeśli mamy świadomość, że zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy. Podobnie jak wtedy, kiedy, podejmując się zadania, zastrzegamy sobie, że niekoniecznie odniesiemy sukces.

Można powiedzieć, że stoicką metodą na trudności jest odpowiednie nastawienie i myślenie przed działaniem i w jego trakcie. Jak to ujmuje Seneka: „Nie potrzeba żadnego innego oręża, dostatecznie samym rozumem nas uzbroiła natura”.

Paulina Felicja Seidler, doktor filozofii, wykładowczyni na uczelniach wyższych. Prowadzi zajęcia na Państwowej Akademii Nauk i Uniwersytecie Otwartym Uniwersytetu Warszawskiego. Członkini Polskiego Towarzystwa Logiki i Filozofii Nauki. Interesuje się stoicyzmem, filozofią nauki i przyrody, ontologią i literaturą. Zajmuje się także popularyzacją filozofii i zastosowaniem jej w życiu codziennym.

Po prostu spokój Paulina Felicja Seidler Zobacz ofertę promocyjną
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze