1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Rola poznawania przyrody w życiu dziecka. Dlaczego kontakt z naturą jest tak ważny?

Przyroda jest trójwymiarowa i dynamiczna, a poza tym ma zapach, smak, fakturę i swoje dźwięki, dlatego warto pokazywać dziecku świat roślin i zwierząt. (Fot. iStock)
Może zamiast kolejnego gadżetu czy designerskiego ubranka twoje dziecko woli pobawić się na podwórku w to, co chce? Bez twoich uwag, że się pobrudzi, i ograniczeń, że tylko na godzinę.

Wielu dorosłych mówi, że gdy zostali rodzicami, stali się bardziej wrażliwi na tematy związane z ekologią. Nieraz przyznają się też do lęku o stan planety, który zostawią swoim dzieciom i dzieciom dzieci. Ważne, by tego lęku nie przenosić na dzieci, które i tak w szkole albo od kolegów usłyszą nieraz, że Słońce się wypali albo zabraknie wody i wszyscy umrzemy z pragnienia. Warto uczyć dzieci rozładowywać te emocje, np. działaniem na rzecz ochrony środowiska, bo – jak wskazują badania – bycie aktywnym buduje poczucie sprawczości, a to pozwala zmniejszyć lęk. Już od najmłodszych lat można np. tłumaczyć dzieciom, że niepotrzebny jest im kolejny zestaw flamastrów (wkrótce powiększą ilość śmieci na świecie) czy że torebkę papierową można użyć wielokrotnie.

Zanurzeni w naturze

Lekarka Maria Montessori – twórczyni popularnego do dziś systemu nauczania (nazwanego od jej nazwiska) – twierdziła, że dzieci muszą nie tylko poznać naturę, ale także żyć w zgodzie z nią. Tylko to pozwala im uwolnić się od sztuczności życia społecznego. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że promowała taką zasadę około stu lat temu, kiedy człowiek żył jeszcze w całkiem analogowym świecie, to o ile ważniejszy jest jej przekaz dziś. Co oznacza „żyć w zgodzie z naturą” w kontekście dzieci?

Po pierwsze, nie bać się jej

I tutaj pojawia się podstawowy apel do dorosłych: nie straszcie dzieci naturą. Owszem, niektóre lęki rozwojowe, jak ten przed ciemnością czy separacją z matką, są dość powszechne, jednak wiele lęków utrwalają w nich opiekunowie, strasząc na zapas: a to że kamyki za ostre, a to piasek brudny, a to błoto śliskie… Po latach takiej edukacji letni deszcz, kałuża i pokrzywy zaczynają być postrzegane jako zagrożenie, od którego lepiej czym prędzej uciekać.

Po drugie, doświadczać jej wszystkimi zmysłami

Żyjemy w epoce obrazkowej i jakkolwiek oglądanie z dzieckiem obrazków roślin i zwierząt jest fajne, to przecież przyroda jest trójwymiarowa i dynamiczna, a poza tym ma zapach, smak, fakturę i swoje dźwięki. Dotykanie liści czy kory drzew, słuchanie bzyczenia owadów, smakowanie malin prosto z krzaka, wąchanie ziemi po deszczu – to wszystko stymuluje sensorycznie, pobudza naturalną ciekawość i kreatywność.

Po trzecie, uwrażliwiać na naturalne smaki

Odżywianie dzieci jedzeniem pochodzącym z dobrych źródeł, bez dodatku cukru i sztucznych konserwantów nie jest tylko dobre dla ich zdrowia, ale i kalibruje ich kubki smakowe – więc w przyszłości nie będą im smakować produkty wysokoprzetworzone, bogate w puste kalorie, a pozbawione wartości odżywczych. W rezultacie może to doprowadzić nawet do globalnych zmian nawyków żywieniowych.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze