1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Perfekcjonizm, wewnętrzny krytyk, prokrastynacja – co zabija pewność siebie?

Kiedy czujemy się niepewnie, ciągle odkładamy różne rzeczy na później, do momentu, kiedy uznamy, że wszystko jest już w porządku. (Fot. iStock)
Pewność siebie – każdy chciałby ją mieć. Jednak dla wielu z nas brzmi niemal jak marzenie. Teoretycznie powinniśmy zyskać ją w dzieciństwie, ale to schemat idealny, nie wszyscy wynosimy ją z domu. Ale czy to oznacza, że już potem nie ma na nią szans, że nie da się jej zyskać i utrzymać w dorosłości?

„Każdy z nas ma własnych zabójców spokojnej pewności siebie – złe nawyki i przekonania, które nie pozwalają nam czuć spokoju i pewności siebie, do których dążymy” – pisze w książce „Spokojna pewność siebie” Patricia Stark. Dalej tłumaczy: „Samo społeczeństwo może być potężnym zabójcą spokojnej pewności siebie. Jesteśmy bombardowani przez obrazy, reklamy, media, produkty i usługi, które mogą sprawiać, że czujemy się niewystarczający lub też czujemy, że mamy ciągle za mało. Grupy, instytucje, kręgi kulturowe, a nawet nasze rodziny i przyjaciele często mówią nam, co powinniśmy myśleć, jak powinniśmy wyglądać, w co wierzyć i jak działać, żeby wpasować się w ich schematy czy plany. Część zabójców spokojnej pewności siebie to wytwory naszego umysłu, a mnóstwo z nich nawet nie istnieje. Samozwątpienie i samosabotaż atakują z pełną mocą, kiedy wyglądamy na zewnątrz w poszukiwaniu spokoju i pewności siebie, zanim zrozumiemy, że spokojna pewność siebie zaczyna się od naszego wnętrza. To jak w Czarnoksiężniku z Krainy Oz, kiedy Dorotka uświadamia sobie, że źródło mocy miała cały czas przy sobie. Musiała po prostu przestać ulegać rozpraszaczom, nie słuchać hałasu dochodzącego z zewnątrz, tylko zaufać samej sobie”.

Wśród „zabójców” pewności siebie Stark wymienia następujące elementy: ludzie cienie, wewnętrzny krytyk, zamartwianie się, perfekcjonizm, definiowanie siebie przez pryzmat świata zewnętrznego, porównywanie i rozpaczanie, przewrażliwienie na własnym punkcie, samosabotaż; wspomina także o prokrastynacji.

A no właśnie – odkładanie spraw na kiedyś…

Prokrastynacja – jutro, czyli nigdy

Prokrastynacja jest wycieńczająca. Tak pisze o niej Stark. I trudno się z nią nie zgodzić. Większość z nas ma na sumieniu takie drobne grzeszki związane z myśleniem i działaniem w stylu: „Zrobię to jutro”, „Zacznę od poniedziałku” itd. Czy zdajemy sobie sprawę z tego, jak wspomniane odkładnie spraw na potem wpływa na naszą pewność siebie? Chyba nie…

„To jak nałożenie szybkoschnącego cementu na swoje ciało i umysł. Kiedy czujemy się niepewnie, ciągle odkładamy różne rzeczy na później, do momentu, kiedy uznamy, że wszystko jest już w porządku. Ale nic nigdy nie jest całkiem w porządku” – słusznie pisze autorka. I przytacza przykład swojej klientki: „Jest lekarką i ekspertką ds. zdrowia i marzy o tym, żeby prowadzić w telewizji własny talk show. Często jest zapraszana jako ekspertka do programów informacyjnych i zbiera nagrania z tych występów, żeby zmontować z nich rodzaj filmowej wizytówki, która podsumowywałaby jej pracę i mogłaby być wysyłana do agentów i kierowników obsady. Przerabiała ją już mnóstwo razy, ale ciągle czuje, że nie jest jeszcze dobra. Nigdy nikomu jej nie wysłała, żeby rzucił na nią okiem. Mówi, że nie chce zrobić złego pierwszego wrażenia. Ten film ma być po prostu perfekcyjny. Zaczynam przeczuwać, że nigdy go nikomu nie wyśle”.
Patricia Stark tłumaczy, że jeśli mamy skłonność do czekania, aż coś będzie idealne, jeśli czekamy na właściwy moment, to on zwyczajnie… nigdy nie nadejdzie. Poleca pracę nad tym, żeby się przygotować i być wystarczająco dobrym, aby wykonać następny krok. Każdy poziom zaprowadzi nas na następny. Działajmy z tym, co mamy w danym momencie, tu i teraz.

Autorka przekonuje, że nasze wyobrażenia o czymś zwykle okazują się gorsze niż rzeczywistość. Na przykład wielu ludzi, którzy boją się wystąpień publicznych, odkłada przygotowanie swojej przemowy lub prezentacji. Żyjemy w strachu i obawie albo twierdzimy, że nie mamy czasu, więc nie możemy się tym na razie zająć. Niestety, dobre wystąpienie jest niemal niemożliwe bez solidnego przygotowania się, więc mamy do czynienia z samospełniającą się przepowiednią. Gdybyśmy po prostu poświęcili czas na przygotowanie się, czulibyśmy się o wiele pewniej ze swoją prezentacją. Ten przykład jasno pokazuje, co z naszą pewnością siebie robi prokrastynacja.

Inny przykład – czasem odwlekamy zrobienie czegoś, ponieważ boimy się sukcesu. „Wiem, że brzmi to jak szaleństwo, ale miałam klientów, którzy odkładali na później rzeczy, które pomogłyby im odnieść sukces, ponieważ obawiali się, że jeśli osiągną to, czego chcą, może się okazać, że nie są na to jeszcze naprawdę gotowi. Może myślą, że na to nie zasługują, albo martwią się, że jeśli zwrócą się na nich światła reflektorów, o których marzą, zostaną »zdemaskowani« i okaże się, że są oszustami. Czasem prokrastynacja wynika po prostu z tego, że łatwiej jest nic nie robić. Chcemy uniknąć bólu, który wiąże się ze zrobieniem czegoś, co przyniesie nam korzyść. Nasze pragnienie uniknięcia bólu jest większe niż przyjemność, jaką – jak mamy nadzieję – przyniesie nam wygrana” – opisuje autorka.

Jak przeciwstawiać się zabójczej dla spokojnej pewności siebie prokrastynacji?
Patricia Stark ma kilka rad. Oto one:

1. Nie pozwól, żeby to uczucia dyktowały ci, czy masz podjąć działanie. Nie czekaj na inspirację czy nastrój do działania. Po prostu bierz się do pracy.
2. Zapamiętaj, że najtrudniejszy jest pierwszy krok. Kiedy już zaczniesz działać, to wszystko potoczy się łatwiej.
3. Postaraj się przypominać sobie momenty, kiedy odkładałeś na później coś, co wydawało się zbyt przytłaczające lub trudne, a potem, kiedy już się za to zabrałeś, okazało się wcale nie takie złe.
4. Jeśli wiesz, że nie jesteś dobry w samodzielnym wyznaczaniu sobie deadline’ów, to znajdź kogoś, kto będzie je wyznaczał i cię z nich rozliczał.
5. Zwizualizuj sobie, jak będziesz się czuł, kiedy konkretne zadanie zostanie wykonane.
6. Pamiętaj, że perfekcjonizm może być przyczyną prokrastynacji. Nie musisz być idealny, wystarczająco dobry też jest OK!
7. Przestań czekać na właściwy moment i na to, aż wszystko się ułoży. To tylko wymówka, której używamy, żeby odwlec moment działania. Po prostu bierz się do roboty!

Więcej o pewności siebie znajdziesz w książce „Spokojna pewność siebie”.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Spokojna pewność siebie Patricia Stark Zobacz ofertę promocyjną
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze