Chcesz budzić się pełna energii i pozytywnie nastawiona na nadchodzący dzień? Mel Robbins, ekspertka od rozwoju osobistego, zdradza sześć kroków, jak tego dokonać. To prosta i skuteczna rutyna, którą sama stosuje – a do tego ma naukowe uzasadnienie.
Zazwyczaj wstajesz na ostatnią chwilę – po wcześniejszym pięciokrotnym kliknięciu drzemki – bez energii i w nie najlepszym humorze? Szykujesz się w pośpiechu, ledwo znajdujesz czas na śniadanie (o ile w ogóle) i wybiegasz z domu, myśląc o tym, jak wspaniale będzie wrócić do łóżka wieczorem? Cóż… nie jesteś sama. Dla wielu osób poranek to najcięższy moment dnia. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by go odczarować – nawet jeśli nie należysz do tzw. skowronków. Owszem, na początku nie będzie łatwo. Ale zdecydowanie będzie warto.
Mel Robbins, amerykańska autorka bestsellerów, podcasterka i mówczyni motywacyjna, która specjalizuje się w szeroko rozumianym rozwoju osobistym, podzieliła się swoją poranną rutyną, która ci w tym pomoże. To sześć prostych do wprowadzenia kroków, które realnie wpływają na poziom energii i samopoczucie w ciągu dnia. A co najlepsze – każdy bardzo dobrze znasz (przynajmniej w teorii). Nie chodzi bowiem o to, by szukać wymyślnych, skomplikowanych rytuałów, które magicznie zmienią nasze życie, tylko by wrócić do podstaw. Bo właśnie w tych najprostszych rzeczach tkwi siła. Trzeba tylko… zacząć je robić.
-
Najtrudniejsze na początek (obiecuję, z każdym kolejnym punktem będzie już łatwiej). „Leżenie w łóżku sprawia, że za dużo myślisz, stajesz się niespokojna, a nawet zaczynasz mieć zły nastrój” – tłumaczy Mel Robbins. Dlatego żadnych drzemek, żadnego „jeszcze 5 minut”. Słyszysz budzik – wstajesz.
By sobie to ułatwić, możesz zastosować tzw. regułę 5 sekund – właśnie tę, która przyniosła Mel Robbins międzynarodową popularność. Chodzi o to, by odliczyć od 5 do 1 i – po prostu wstać z łóżka. Nie myślisz, tylko działasz. Dzięki temu nie dajesz swojemu mózgowi czasu na wymyślanie wymówek, by zostać w łóżku. Im szybciej zareagujesz, tym łatwiej będzie ci przełamać lenistwo i zbudować nowy, zdrowy nawyk.
Czytaj także: Dwa słowa, które uwolnią cię od nadmiernego przejmowania się innymi. Oto metoda Mel Robbins, autorki słynnej „Reguły 5 sekund”
-
Pościelenie łóżka od razu po wstaniu wydaje się drobiazgiem, ale ma duży wpływ na nasze nastawienie do reszty dnia. Dlaczego? Bo od razu zaczynasz poranek od „sukcesu” – ukończyłaś pierwsze zadanie, które daje szybkie poczucie sprawczości. Twój mózg dostaje sygnał, że osiągnęłaś cel i warto działać dalej. „Pościelone łóżko jest drobnym przejawem dyscypliny i obietnicą złożoną samej sobie” – pisze ekspertka.
Krok drugi: uprzątnij przestrzeń wokół siebie. Nie chodzi o to, by zabierać się za generalne porządki, ale poświęcić kilka minut, na schowanie naczyń do zmywarki, poskładanie porozrzucanych po domu ubrań i odłożenie rzeczy na miejsce. „Czysta przestrzeń, czysty umysł” – przekonuje Mel, a nauka potwierdza – bałagan w otoczeniu może nasilać rozproszenie i poczucie przytłoczenia.
-
Brzmi śmiesznie? Zanim skrytykujesz – daj temu szansę. To najszybszy do wprowadzenia punkt z listy, który możesz zrealizować nawet podczas mycia zębów.
Przybicie piątki oznacza wsparcie, uznanie, wiarę w sukces. Jeśli więc wykonujesz go przed lustrem wobec samej siebie, wysyłasz sobie sygnał: „Wierzę w ciebie, dostrzegam cię i wspieram”. Dobry nastrój od samego rana gwarantowany, a to przekłada się na większą produktywność i lepsze samopoczucie w ciągu dnia.
Możesz też dołożyć do tego uśmiech i jakieś miłe zdanie, np. „Pięknie dziś wyglądam, ten dzień należy do mnie!”.
-
Poranek zaczynasz od filiżanki kawy? Następnym razem, zanim sięgniesz po małą czarną – napij się wody. Może być zimna, może być ciepła. Może być zwykła, a może z cytryną. „Twoje ciało, gdy się przebudzi, pragnie wody” – przekonuje Mel Robbins.
Po całej nocy bez dostarczania organizmowi płynów nasze ciało jest lekko odwodnione, więc gdy napijemy się wody, od razu zacznie lepiej funkcjonować, a my poczujemy przypływ energii. Do tego poranna woda pomaga oczyścić jelita i pobudza nerki do pracy.
Poza tym – jak zauważa ekspertka – picie wody poprawia wydajność umysłową. Odpowiednie nawodnienie już na starcie dnia usprawnia pracę mózgu, poprawia pamięć i skupienie. Same plusy!
Czytaj także: „Pij więcej wody!” Łatwo powiedzieć... Oto 8 sposobów, aby się skutecznie nawodnić
-
„Poranne światło resetuje twój zegar biologiczny, dodaje energii i poprawia zdrowie psychiczne – nawet w pochmurne dni” – tłumaczy Mel.
Ten punkt to pestka dla właścicieli psów, jeśli jednak nie masz czworonoga – nie rezygnuj z wyjścia na zewnątrz. Możesz na przykład wypić kawę na tarasie albo pójść na krótki spacer – co wolisz. Potraktuj to jako chwilę dla siebie – moment, by pomyśleć, pooddychać i po prostu pobyć ze sobą.
Nawet krótka ekspozycja na światło naturalne może dodać energii, poprawić nastrój i zniwelować poranny stres (dzięki produkcji serotoniny i endorfin). W słoneczne dni zaś to najlepszy sposób na naturalną syntezę witaminy D. Tylko pamiętaj o kremie z filtrem!
-
Możesz połączyć ten punkt z poprzednim albo potraktować go oddzielnie. Ważne, by codziennie znaleźć choć chwilę na poranny rozruch – bez względu na to, czy będzie to spacer, poranna joga, czy przepłynięcie kilku basenów. „Aktywność fizyczna poprawia nastrój, oczyszcza umysł i sprawia, że stajesz się bardziej produktywna” – przekonuje Mel.
Poranny ruch to bowiem nie tylko pobudzenie krążenia – podczas aktywności fizycznej uwalniają się „hormony szczęścia” (endorfiny, serotonina), które poprawiają samopoczucie, pomagają lepiej radzić sobie ze stresem oraz sprawiają, że łatwiej wchodzisz w nowy dzień.
I tyle! Prosto, bez kombinowania i bez rewolucji – a jednak robi różnicę. Bo dobry poranek nie musi zaczynać się od medytacji na szczycie góry ani smoothie z pyłkiem księżycowym. Wystarczy kilka prostych kroków i odrobina konsekwencji, by zacząć dzień z energią i spokojną głową. Spróbujesz jutro?