Choć technologia wkracza do każdej dziedziny naszego życia, niektórzy z nas nadal wolą zaszyć się w fotelu z tradycyjną książką niż z czytnikiem lub telefonem. Ci jednak, którzy myślą, że to objaw „zacofania”, tkwią w głębokim błędzie. Upodobanie do papieru zdradza, że masz unikalne spojrzenie na świat i cenisz sobie wartości, które dziś są rzadkością.
Zamiłowanie do czytania samo w sobie jest dziś na tyle rzadkie, że osoby regularnie sięgające po książki mogą czuć się wyróżnione. Według badań Krajowego Instytutu Mediów, aż 56% Polaków w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie przeczytała ani jednej lektury. Tych, którzy czytają systematycznie co najmniej 5 książek na rok jest zaledwie 17,5%. Jak widać, umiejętność pogrążenia się w lekturze zamiast scrollowania telefonu sytuuje cię w wąskim i wyjątkowym gronie ludzi.
Książki można jednak czytać na papierze albo na ekranie – czy wybór tej pierwszej, bardziej tradycyjnej opcji może powiedzieć coś więcej o naszej osobowości? Jacy są ludzie, którzy po nowe łupy wciąż chadzają do bibliotek, księgarni i nie omijają antykwariatów? Psychologia rzuca nieco światła na tę kwestię.
Oto często spotykane cechy osób, które wolą druk od cyfrowych pikseli.
Jeśli preferujesz książki drukowane od tych cyfrowych, to prawdopodobnie masz bardziej wyczulone zmysły, a każde doświadczenie odbierasz głębiej. Według dr Naomi Baron, autorki książki „Words Onscreen”, czytelnicy książek drukowanych częściej deklarują, że mają emocjonalne podejście do rzeczywistości i łatwo zapamiętują szczegóły wydarzeń ze swojego życia – nawet jeśli są to codzienne, prozaiczne czynności. Zmysłowy aspekt lektury jest dla nich bardzo ważny. Zwracają uwagę na fakturę papieru, delektują się jego zapachem, lubią przewracać palcami strony. Mogą też pamiętać, jak czuli się w trakcie czytania konkretnego rozdziału i gdzie wtedy byli. Każda lektura jest dla nich osobistym wspomnieniem, łącząc się z konkretnym miejscem i czasem w ich życiu. Dzięki temu czytane historie nabierają dla nich szczególnego znaczenia.
Czytelnicy tradycyjnych książek potrafią osiągnąć stan „wewnętrznej emigracji”. W erze rozpraszaczy i bombardujących nas powiadomień z telefonu, jest to niezwykle rzadka umiejętność. Jeśli wybieramy papierową lekturę – oznacza to, iż świadomie chcemy odciąć się od zewnętrznych bodźców i całym sobą zanurzyć się w świecie opisywanym na kartach książki. Podczas korzystania z telefonu czy tabletu często jest to niemożliwe, bo napływające powiadomienia wytrącają nas ze stanu skupienia. Z papierem jest inaczej – telefon możemy wyciszyć, zostawić w drugim pokoju i zatopić się w lekturze. Zwyczaj ten nie tylko pogłębia nasze doświadczenie czytelnicze, ale jest także zdrowy dla naszego mózgu i układu nerwowego. Dzięki podróży w głąb siebie możemy wyciszyć się, odstresować i wyregulować nasz układ dopaminowy.
Czytaj też: Jak mniej scrollować i czytać więcej książek? Eksperci podają 6 sposobów
Istnieją dowody na to, że miłośnicy drukowanych książek nie tylko głębiej odbierają czytane historie pod względem emocjonalnym, ale i lepiej radzą sobie z ich przyswajaniem na poziomie intelektualnym. Badania opublikowane w 2022 roku w czasopiśmie „Reading and Writing” dowiodły, że czytelnicy papierowych książek osiągają lepsze wyniki w zakresie rozumienia tekstu i refleksji krytycznej niż czytelnicy cyfrowi. Naukowcy zauważyli, że osoby czytające druk częściej „angażowały się w regulację metapoznawczą” (czyli – mówiąc prościej – myślały o tym, jak myślą). W praktyce oznacza to, że jako osoba preferująca papierowe lektury prawdopodobnie częściej oddajesz się rozmyślaniom nad przeczytanym tekstem i umiesz wyciągnąć z niego cenne wnioski dla siebie.
Badania wskazują również, że zwolennicy tradycyjnych książek zapamiętują więcej z tego, co przeczytali, niż entuzjaści e-booków. Eksperyment przeprowadzony na Uniwersytecie Maryland wykazał, że informacje, które czytamy na papierze dłużej zostają nam w głowie i skuteczniej wzbogacają nasz zasób wiedzy. Z czego może to wynikać? Prawdopodobnie chodzi o to, że w proces czytania drukowanej książki angażujemy więcej zmysłów – dlatego pozyskane z niej informacje lepiej nam się utrwalają. W końcu żadna książka nie jest taka sama. Wygląd okładki, objętość egzemplarza, zastosowany papier, czcionka – wszystkie te aspekty czynią każdą lekturę oryginalnym, niepowtarzalnym doświadczeniem oddziałującym na wiele zmysłów. Nic więc dziwnego, że potem łatwiej skojarzyć nam jakąś postać, wydarzenie czy fakt historyczny z konkretną książką, którą trzymaliśmy w rękach. Czytnik mamy wciąż jeden i ten sam, zapisane na nim pliki również są takie same, więc poszczególne pozycje mogą nam się zlewać w jedną, mglistą całość.
Jeśli nadal lubisz chodzić do bibliotek, księgarni czy antykwariatów, pogawędzić z ich właścicielem, podotykać egzemplarze książek, pooglądać nowości na półkach - to znaczy, że jesteś człowiekiem żyjącym świadomie, który umie się zatrzymać w codziennym pędzie i oddać refleksji. W przeciwieństwie do osób goniących za trendami i kierujących się w życiu kryterium wydajności, liczy się dla ciebie autentyczność doświadczenia oraz ludzki aspekt w procesie wyboru lektury. Umiesz odnaleźć przyjemność w prozaicznych czynnościach, nie czujesz przymusu gonienia za nowościami ani stawiania sobie wygórowanych celów. Świadomie rezygnujesz z drogi na skróty, bo cenisz sobie ponadczasowe wartości i rytuały, które nadają życiu sens – i mają nieodparty urok. To także wyróżnia cię z tłumu osób, które wolą bezrefleksyjnie konsumować i brać udział w wyścigu szczurów, niż żyć tu i teraz, celebrując ulotne chwile. Nigdy nie schodź z tej drogi, bo w docenianiu takich właśnie, niepozornych momentów kryje się sekret prawdziwego szczęścia i satysfakcji z życia.