W chwilach stresu większość z nas robi to samo. Sięgamy po telefon. „Tylko na chwilę” sprawdzamy Instagram, TikToka albo Facebooka. Kilka minut później okazuje się, że wciąż scrollujemy, a napięcie wcale nie zniknęło. Psychoterapeutka i nauczycielka medytacji Margaret Cullen przekonuje, że właśnie w tym momencie często wpadamy w nawyk, który w dłuższej perspektywie nie tylko nie pomaga, ale wręcz osłabia naszą odporność psychiczną.
W momentach napięcia nasz mózg bardzo szybko szuka ulgi. Dlatego tak łatwo wpadamy w tryb „autopilota” i bezmyślnie scrollujemy telefon, włączamy kolejne wideo albo próbujemy czymś zająć myśli. Cullen podkreśla, że to naturalna reakcja. Problem polega jednak na tym, że taka strategia działa tylko na chwilę. Trudne emocje, jak niepokój, zmęczenie, frustracja czy smutek, nie znikają. Zostają jedynie przykryte kolejną porcją bodźców.
Psychoterapeutka zachęca więc do bardzo prostego ćwiczenia, które może przerwać ten schemat. – Kiedy poczujesz impuls, żeby sięgnąć po telefon, zatrzymaj się choćby na moment i zauważ, co naprawdę czujesz – mówi. – Często pod tą potrzebą kryje się jakiś dyskomfort: nuda, niepokój, fizyczne napięcie, trudne wspomnienie albo lęk o przyszłość. Spróbuj pobyć z tym uczuciem przez chwilę – z życzliwością i ciekawością – zachęca. Według Cullen właśnie taka krótka pauza zaczyna stopniowo osłabiać nawyk automatycznego sięgania po telefon.
Cullen przywołuje pojęcie equanimity, które można przetłumaczyć na polski jako równowagę lub opanowanie emocjonalne. Jak wyjaśnia, słowo to pochodzi z łaciny: aequus oznacza równowagę, a animus – ducha lub umysł. Chodzi więc o stan wewnętrznej stabilności, który pozwala doświadczać emocji bez utraty spokoju. – Równowaga emocjonalna nie oznacza tłumienia uczuć ani apatii – podkreśla ekspertka. – Oznacza, że mamy w sobie wystarczająco dużo przestrzeni i siły, by przeżywać emocje z uważnością i spokojem – wyjaśnia.
Ekspertka tłumaczy to za pomocą prostych przykładów. – To trochę jak surfowanie na falach zmian. Jeśli wydarzy się coś bardzo dobrego, możesz czuć radość – ale nie tracisz kontroli. Jeśli zdarzy się coś trudnego, możesz być smutna lub zła, ale się nie rozpadasz – tłumaczy. Inna metafora jest jeszcze bardziej sugestywna. – Wyobraź sobie górę. Pogoda wokół niej się zmienia – raz świeci słońce, raz pada deszcz, wieje wiatr, pojawia się śnieg. Ale sama góra pozostaje stabilna. Równowaga emocjonalna oznacza, że twoje serce także pozostaje stabilne – mówi psychoterapeutka.
Nie jest tajemnicą, że jednym z powodów, dla których tak trudno zachować spokój w internecie, są mechanizmy stojące za mediami społecznościowymi. – Algorytmy platform społecznościowych są zaprojektowane tak, aby wzmacniać oburzenie – mówi Cullen. – Silne emocje przyciągają uwagę, a oburzenie niemal zawsze generuje zaangażowanie – dodaje. Problem polega na tym, że emocje takie jak gniew czy oburzenie działają jak bardzo intensywne paliwo. – Złość nas energetyzuje. Przywiązujemy się do tego przypływu energii, który daje. Ale to bardzo drogie paliwo – pali się gwałtownie i nie jest trwałe – wyjaśnia ekspertka.
Dodatkowo, jak podkreśla psychoterapeutka, silne emocje zawężają nasze myślenie. W stanie oburzenia trudniej o refleksję, dystans czy twórcze rozwiązania. To jednak nie znaczy, że rozwiązaniem jest obojętność. – Wiele osób myli równowagę emocjonalną z brakiem zaangażowania – mówi Cullen. – Boimy się, że jeśli przestaniemy reagować oburzeniem, stracimy moralną jasność albo skuteczność. W rzeczywistości często jest odwrotnie – podkreśla. Jej zdaniem dramatyzm i ciągłe pobudzenie zużywają energię, którą moglibyśmy przeznaczyć na bardziej konstruktywne działania. – Równowaga emocjonalna nie oznacza, że zaczynamy się mniej przejmować. Chodzi raczej o to, by nadal przeżywać wszystko z zaangażowaniem, ale nie reagować tak gwałtownie i nie przywiązywać się kurczowo do każdej emocji – mówi.
Margaret Cullen podkreśla, że równowaga emocjonalna nie jest cechą wrodzoną, a więc można ją rozwijać w codziennym życiu. Oto kilka polecanych przez nią prostych praktyk, które pomagają odzyskać dystans i nie reagować impulsywnie.
1. Zachowaj poczucie humoru
Czasami najskuteczniejszym sposobem na rozbrojenie napięcia jest śmiech. Humor pomaga spojrzeć na trudną sytuację z dystansu i „poluzować uścisk intensywnych emocji”, jak mówi Cullen. Dzięki temu łatwiej odzyskać proporcje i dostrzec szerszy kontekst wydarzeń.
2. Spróbuj zmienić perspektywę
Kiedy emocje są bardzo silne, nasz sposób myślenia często się zawęża. Dlatego pomocne może być zadanie sobie prostego pytania: jak spojrzałabym na tę sytuację za rok? Albo jak oceniłaby ją osoba, którą bardzo szanuję? Taka zmiana perspektywy często natychmiast łagodzi napięcie.
3. Rozróżniaj to, na co masz wpływ
Nie wszystkie problemy wymagają od nas działania. Cullen zachęca, by świadomie odróżniać to, co możemy zmienić, od rzeczy pozostających poza naszą kontrolą. Skierowanie energii tam, gdzie naprawdę mamy wpływ, pozwala uniknąć niepotrzebnego stresu.
4. Nie bierz wszystkiego do siebie
Umysł ma tendencję do interpretowania wielu sytuacji jako osobistego ataku lub krytyki. W rzeczywistości bardzo często nie chodzi o nas. Zatrzymanie się na chwilę i sprawdzenie, czy dana reakcja naprawdę jest skierowana przeciwko nam, potrafi znacząco zmniejszyć napięcie.
5. Wprowadź do życia spokojny ruch
Praktyki takie jak tai chi, qigong czy łagodna joga pomagają uspokoić układ nerwowy. Powolny, świadomy ruch uczy ciało stabilności i wspiera zdolność zachowania równowagi w trudnych momentach.
6. Regularnie praktykuj medytację
Medytacja pomaga zauważać myśli i emocje bez natychmiastowej reakcji. Z czasem rozwija się zdolność obserwowania tego, co dzieje się w umyśle, z większym spokojem i dystansem.
7. Kwestionuj pierwszą myśl
Cullen zachęca do bardzo prostego pytania: „Czy na pewno wiem, że to prawda?”. Nasz umysł często natychmiast tworzy interpretacje wydarzeń, które niekoniecznie są trafne. Zatrzymanie się na chwilę i sprawdzenie tej pierwszej reakcji otwiera przestrzeń na bardziej zniuansowane spojrzenie.
Według psychoterapeutki rozwijanie tej umiejętności wpływa na wiele obszarów życia. Z psychologicznego punktu widzenia zmniejsza impulsywność i skraca czas powrotu do równowagi po trudnych wydarzeniach. Badania nad uważnością pokazują też związek między równowagą emocjonalną a niższym poziomem lęku, depresji i ruminacji. Zmiany widać również w ciele. Osoby, które potrafią zachować większy spokój, mają zwykle niższy poziom przewlekłego stresu, zdrowszy rytm wydzielania kortyzolu oraz lepszą jakość snu. Nie bez znaczenia są także relacje z innymi ludźmi. Jak podkreśla Cullen, osoby o większej równowadze emocjonalnej rzadziej reagują defensywnie, łatwiej zachowują empatię i są postrzegane jako bardziej stabilne i godne zaufania.
Artykuł opracowany na podstawie: K. Pelzer, „A Psychotherapist Is Begging People To Stop Making This Common Mistake on Social Media”, parade.com [dostęp: 11.03.2026]