Śmierć kliniczna od dekad fascynuje lekarzy, psychologów i badaczy świadomości. Relacje osób, które znalazły się na granicy życia i śmierci, często brzmią podobnie. Pojawia się tunel, jasne światło, poczucie spokoju, czasem wrażenie opuszczenia ciała. Najnowszy przegląd badań zwraca jednak uwagę na grupę, którą nauka przez lata traktowała marginalnie. Chodzi o dzieci.
Autorzy analizy opublikowanej w czasopiśmie „Psychology of Consciousness: Theory, Research, and Practice” przyjrzeli się badaniom dotyczącym doświadczeń bliskich śmierci z lat 1983–2020. Okazało się, że choć temat jest badany od dekad, tylko osiem prac bezpośrednio uwzględniało dzieci. Zdaniem badaczy to poważna luka, bo dziecięce relacje mogą powiedzieć o naturze tych przeżyć coś, czego nie da się uchwycić w opowieściach dorosłych.
W opisach dorosłych osób, które przeżyły doświadczenie bliskie śmierci, często powracają pewne stałe elementy. Są to między innymi poczucie głębokiego spokoju, wrażenie unoszenia się poza ciałem, podróż przez tunel, jasne światło, a niekiedy także przegląd własnego życia lub spotkania z bliskimi.
U dzieci część tych motywów również się pojawia. Badacze odnotowali relacje o tunelach, świetle i eksterioryzacji, czyli doświadczeniach poza ciałem. Zwrócili jednak uwagę na coś szczególnie interesującego. W dziecięcych opisach nie pojawiały się niektóre elementy typowe dla dorosłych, na przykład przegląd życia czy przekazy od zmarłych bliskich. To właśnie ten brak może być dla naukowców najciekawszy.
Według autorów dziecięce relacje mogą być mniej obciążone religijnymi, kulturowymi i biograficznymi wyobrażeniami o śmierci. Dorosły człowiek ma już za sobą lata kontaktu z opowieściami, symbolami, filmami, książkami i przekazami religijnymi. Dziecko, zwłaszcza małe, może opisywać to, co przeżyło, w sposób bardziej bezpośredni. Badacze sugerują więc, że doświadczenia dzieci mogą być szczególnie cennym materiałem do badań nad świadomością. Nie dlatego, że dają proste odpowiedzi na pytanie, co dzieje się po śmierci. Raczej dlatego, że pozwalają przyjrzeć się temu, jak umysł reaguje w sytuacji skrajnego zagrożenia życia, zanim zostanie silnie ukształtowany przez język dorosłych i kulturowe wyobrażenia.
Autorzy podkreślają też, że z dziećmi nie można rozmawiać tak samo jak z dorosłymi. Klasyczny wywiad, oparty na bezpośrednich pytaniach, może nie wystarczyć. Dlatego w pilotażowym badaniu z 2024 roku wykorzystano metody oparte na zabawie i sztuce. Dzieci, które przeżyły zatrzymanie krążenia na oddziale intensywnej terapii pediatrycznej, mogły wyrażać swoje doświadczenia w sposób bliższy ich naturalnemu językowi. To ważne, bo dziecko nie zawsze potrafi nazwać to, co przeżyło. Może jednak narysować, odegrać albo opisać obrazem coś, czego nie umiałoby ująć w odpowiedzi na pytanie dorosłego.
Czy śmierć kliniczna jest dowodem na życie po śmierci?
Doświadczenia bliskie śmierci od lat budzą spory. Dla jednych są dowodem na niezwykłe możliwości mózgu w sytuacji granicznej. Dla innych pozostają zjawiskiem, które wymaga szerszego spojrzenia na naturę świadomości. Autorzy przeglądu zauważają, że współczesne modele naukowe nadal nie wyjaśniają wszystkich elementów tych relacji. Nie oznacza to jednak, że nauka potwierdza istnienie życia po śmierci. Oznacza raczej, że temat wciąż pozostaje otwarty, a dziecięce doświadczenia mogą pomóc zadać lepsze pytania.
Najważniejszy wniosek z analizy jest prosty. Jeśli naukowcy naprawdę chcą zrozumieć doświadczenia bliskie śmierci, nie mogą opierać się niemal wyłącznie na relacjach dorosłych. Dzieci także przeżywają takie stany, a ich opowieści mogą być mniej przefiltrowane przez oczekiwania, religię i wcześniejsze doświadczenia.
Źródło: Darren Orf, „Scientists Think Children May Hold the Key to Understanding Death”, popularmechanics.com [dostęp: 27.05.2026]