1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Mgła snu

Mgła snu

Płaczesz we śnie, śmiejesz się czy uciekasz? Arnold Mindell bada obrazy senne od lat. Skąd się biorą, czy mogą być prorocze? - pyta specjalistę Krzysztof Boczek.

-Pamięta pan swój sen z dzisiejszej nocy?

-Oczywiście - był o skrypcie, który mam wysłać wydawcy.

-To miało związek z rzeczywistością?

-Tak. Właśnie kończę książkę, która ukaże się w USA. Zastanawiałem się, czy w niej jeszcze coś zmienić. Sen powiedział mi: „wszystko jest w porządku, możesz się zrelaksować”.

-Codziennie analizuje pan swoje sny?

-Robię to, od kiedy skończyłem 5 lat. Mój brat opowiadał mi, że już w tym wieku zapisywałem treść snów. Odkąd pamiętam, zawsze były sensem mojego życia. Urodziłem się na początku II wojny światowej. Byłem mały i ludzie nie chcieli mi powiedzieć o wielu bolesnych sprawach: kto zginął, w jaki sposób. Zdałem sobie sprawę, że nie mogę ufać innym. Zacząłem więc ufać snom i podążać za nimi.

-Pewien polski psycholog, pracujący według POP, twierdzi, że nastawia alarm, by budzić się w nocy i zapisać to, o czym śnił. To rozsądne zachowanie?

-Wszystko, co ludzie lubią robić, jest zazwyczaj rozsądne (śmiech). Ja zamiast notatnika mam przy łóżku dyktafon i jeśli obudzę się w nocy, opisuję swój sen i nagrywam to. W ten sposób mogę zapamiętać od 2 do 5 snów z jednej nocy. Nie nakłaniam ludzi do podobnych działań, chociaż lubię, kiedy przejawiają taką inicjatywę.

-Nie pamiętam 99 procent swoich snów. To dobrze czy źle?

-Nie trzeba pamiętać swoich snów z nocy, przecież w ciągu dnia także można śnić - jeśli w jakimś momencie zapatrzysz się na coś, rozmarzysz, to masz doznania bardzo bliskie nocnym śnieniom.

-Czym jest śnienie?

-Nie ma jednej prostej definicji. Fizycy próbują zrozumieć sny inaczej niż psychologowie. Na pewno są procesem umysłu. Ja widzę to tak: twórca snów patrzy na twoje życie, na sytuację, w jakiej jesteś, i stara się podpowiedzieć ci najlepszą ścieżkę.

-A twórca snów to ?

-To rodzaj holistycznej, wewnętrznej inteligencji, która dużo wie na temat twojego ciała, twoich relacji ze światem i dokonuje najlepszych wyborów, byś mógł utrzymać równowagę w codziennym życiu.

-Wszyscy ludzie śnią tak samo? A może zależy to od ich płci, wieku, wykształcenia lub liczby zer na kontach?

-Pracowałem z najbogatszymi i najbiedniejszymi ludźmi na świecie, z pochodzącymi z przeciwnych sobie kultur, z Aborygenami i Rosjanami - ich sny niczym się od siebie nie różniły. Dlatego uważam, że są uniwersalnym językiem i najlepszym sposobem na zrozumienie drugiego człowieka.

-Chce pan powiedzieć, że w snach Aborygenów pojawiają się te same emocje, co u ludzi mieszkających w Londynie, Warszawie czy Portland (miasto w USA, w którym pracuje Mindell - przyp. red.)?

-Ich sny są do siebie podobne, tak samo jak sny każdego innego człowieka na świecie, jednak mogą pociągać za sobą różne skojarzenia, odmienne interpretacje...

-Mojej znajomej często się śni, że traci kontakt ze swoim dzieckiem, szuka go i woła. Czy taki sen znaczy coś więcej oprócz oczywistego - że łączy ich silna więź?

-To klasyczny sen, który ma wielu rodziców dzieci w wieku 10−14 lat. Kiedy dziecko dorasta, rodzice przestają mu być już tak potrzebni i zaczyna tracić z nimi kontakt - to wielki szok dla matczynego instynktu. Tak może wyglądać jedna z interpretacji tego snu.

To ciekawe, bo rzeczywiście dziecko znajomej jest w tym przedziale wiekowym. Ten sen może oznaczać, że dorasta także matka.

 
-W snach ciągle mieszają się silne emocje: płacz, śmiech, strach, fascynacja - Dlaczego jest ich tak wiele?

-Emocje są w nas cały czas, bo jesteśmy przede wszystkim zwierzętami - czujemy głód, pragnienie, radość i smutek, dążymy do kontaktu fizycznego, lubimy seks, mamy humory, zmienne nastroje. Ale w ciągu dnia stajemy się „kulturalnymi zwierzętami”, bo kultura mówi nam: „zachowuj się tak, a nie tak, i nie okazuj emocji”. Dopiero gdy śnimy, twórca snów pokazuje nam, jak wiele mamy w sobie emocji.

-Podobno co trzecia osoba miewa sny przewidujące przyszłość. To prawda?

-W pewnym sensie każdy sen przewiduje przyszłość, bo śnimy o czymś, czego nie jesteśmy świadomi, a z czego w ciągu następnego dnia możemy sobie zdać sprawę. Mówimy wtedy: „a, to o tym był ten sen!”. Nie ma wątpliwości, że wiele snów przewiduje przyszłość.

-Skąd się biorą prorocze sny?

-Są częścią naszej wrodzonej inteligencji, odziedziczonej po przodkach. Człowiek, który żył sto tysięcy lat temu, nie miał map drogowych, więc żeby znaleźć drogę do innego miejsca, musiał w sobie rozwinąć zdolność do wyobrażania sobie tego, co się może zdarzyć w przyszłości.

-W jednej z książek opisuje pan swojego pacjenta, który cierpiał na stwardnienie rozsiane. Po analizie jego snów, kazał mu pan odrzucić kule i po pewnym czasie chodził o własnych siłach. Nie chce się wierzyć.

-Tak było! Problemy zdrowotne jego ciała uwidoczniły się w procesie śnienia. Ten człowiek był przekonany, że nie potrafi chodzić, że jest niestabilny i nie będzie mógł się utrzymać, a bał się upaść. Zachęcałem go, aby nie dał tym emocjom sobą rządzić. Gdy się od nich uwolnił, był w stanie chodzić bez kul. W procesie śnienia można znaleźć rozwiązanie wielu problemów.

-Ludzi dość często nawiedzają te same sny. Czy dlatego, że są istotne?

-Powracający sen mówi do nas: „proszę, odbierz tę wiadomość, proszę, odbierz tę wiadomość”. Często łączy się ona z czymś, co nazywamy „dziecięcą mgłą” albo „mgłą indywidualności” i próbuje zwrócić uwagę osoby śniącej: „popatrz, to bardzo istotna część ciebie”. Pierwszy sen, który nam się w ogóle przyśni i który pamiętamy, zwykle przewiduje całe nasze przyszłe życie.

-To brzmi niewiarygodnie.

-Tak! Ja też nie chciałem w to wierzyć. Mamy w sobie „mgłę”, która organizuje nam życie. Sam przekonałem się o tym, kiedy przeprowadzałem eksperymenty z udziałem kilkuset osób. Ich zadaniem było spojrzenie wstecz na swoje dziecięce sny oraz na to, jak dalej potoczyły się ich losy.

-Niedawno opublikowano wyniki badań, które udowodniły, że u osób śniących oraz przebywających w stanie śpiączki lub w sytuacjach bliskich śmierci jest aktywna ta sama część mózgu. Był pan zdziwiony tymi wynikami?

-Wcale. Już wiele lat temu, kiedy zaczynałem pracować z ludźmi w śpiączce, twierdziłem, że oni cały czas są w trakcie procesu śnienia.

-Podobno komunikuje się pan z nimi. Jak?

-Oddycham w takim samym tempie jak oni, obserwuję drobne emocje, które uwidaczniają ruchami palców, brwi. Gdy je dostrzegę, mówię do nich: „O, tutaj widziałem małą emocję. Co to było?”. Często zdarza się, że ludzie budzą się nagle i odpowiadają: „Zauważyłeś to?!” i zaczynają mówić o swoich doświadczeniach ze śpiączki.

-Często był pan świadkiem takich gwałtownych przebudzeń?

-Tak, wiele razy. Muszę jednak zaznaczyć, że zdolność do nagłego przebudzenia i mówienia tuż po nim zależy od tego, jak bardzo uszkodzony jest mózg pacjenta. Niestety, te przebudzenia zdarzają się często tuż przed śmiercią. Ci, którzy się obudzą, cieszą się z tego, że wrócili, że mogą powiedzieć tych kilka słów.

-Pamięta pan jakiś szczególny przypadek?

-Próbowałem się kontaktować także z moją umierającą mamą, przebywającą w stanie śpiączki. Wykonywałem więc jakieś ruchy jej nosem, wydając przy tym śmieszne odgłosy, i pewnego razu, gdy mówiłem: „wow, wow, wow!”, ona nagle zbudziła się i powiedziała do mnie: „Arny, Arny - widziałeś to?!”. „Nie całkiem. Co to było?” - spytałem. „To była gwiazda, która rodziła się w kosmosie” - odpowiedziała moja mama. Wkrótce potem zmarła.

-Powiem jeszcze raz: to brzmi niewiarygodnie.

-Bo to jest niewiarygodne. Z medycznego paradygmatu wynika, że osoba w śpiączce powinna być prawie martwa. Tymczasem nadal naprawdę bardzo niewiele wiemy o tym stanie, nawet pomimo ostatnich badań. Zresztą, proszę pana, proszę pomyśleć, przecież śnienie samo w sobie jest czymś niewiarygodnym.

dr Arnold Mindell amerykański fizyk i psychoterapeuta, w latach 70. stworzył Psychologię Zorientowaną na Proces (POP) - obecnie coraz bardziej popularną metodę psychoterapeutyczną. O POP, snach i pracy z ludźmi w śpiączce napisał 19 książek, które przetłumaczono na 20 języków

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze