fbpx

Jak utrzymać namiętność w długoletnim związku?

Adrenalina w związku: być razem długo i utrzymać namiętność
Jeden z najważniejszych składników miłości – namiętność – jest jednocześnie jej najmniej trwałym komponentem. Szczęściarzami nie są ci, którym przychodzi ona z łatwością, lecz ci, którzy potrafią wykrzesać emocje z jeszcze ciepłego popiołu i po raz kolejny zakochać się we własnej żonie czy mężu. (Fot. iStock)

Szczęściarzami nie są ci, którym zakochanie i namiętność przychodzą z łatwością, tylko ci, którzy potrafią wykrzesać emocje z jeszcze ciepłego popiołu i po raz kolejny zakochać się we własnej żonie czy mężu.

Prawda niestety jest dosyć gorzka, jeden z najbardziej pożądanych składników miłości – namiętność – jest jednocześnie jej najmniej trwałym komponentem. Przy zakochaniu namiętność szybko sięga zenitu, ale po przekroczeniu pewnego poziomu nieubłaganie spada. Wtedy na pary, których relacje nie były wspierane innymi niezbędnymi filarami miłości: intymnością i zaangażowaniem, czeka nieuniknione fiasko.

Psychicznie dojrzała osoba rozumie różnicę pomiędzy emocjami, namiętnością, a trwałym, spokojnym, często pełnym wyrzeczeń i kompromisów związkiem nazywanym miłością. Właśnie dlatego Stephen Covey odkrył, że „kochać”, to czasownik i na skargi w rodzaju: „…ale nie kocham swojej żony”, z przekonaniem polecał: „To kochaj ją!” Działanie – to jest cudowny środek, który potrafi przywrócić tlejące uczucia.

Emocje i jeszcze raz emocje

Czy zastanawialiście się kiedyś, czemu sporo par się tworzy podczas zagrażających życiu sytuacji? Klęski żywiołowe, wojna, różnorodne nieszczęścia w życiu prywatnym stają się najmocniejszym spoiwem spotkanych przypadkiem ludzi, między którymi nagle i pozornie bez przyczyny rodzi się wielka namiętność. Gdyby te osoby natrafiły na siebie w innym czasie i przy innych (niezagrażających) okolicznościach, jest całkiem możliwe, że nigdy by nie zrodziło się pomiędzy nimi zakochanie. Dlaczego tak się dzieje? Okazuje się, że człowiek nie zawsze potrafi rozpoznać źródło swoich emocji i silne fizjologiczne pobudzenie (przyśpieszenia rytmu serca, pocenie się rąk itp.) traktuje jako przyczynę pojawienia się innej osoby o przeciwnej płci. Czyli jeśli w nagle spadającej windzie spotkały się dwie osoby, to jest ogromna szansa, że jedna z nich przynajmniej zaprosi drugą na randkę. Sama znajomość tego zjawiska nie daje rezultatów; nie chcemy także powodować żadnych klęsk żywiołowych. W życiu codziennym, by umiejętnie wykorzystać dane zjawisko, możemy zabrać naszą połówkę na ekstremalny odpoczynek: skoki ze spadochronem, lot balonem, wycieczka w góry, rafting. Każdy pomysł, który wywoła silne emocje, nawet nie koniecznie pozytywne, jest dobry.

Podobieństwo

Powiedzenie, że przeciwieństwa się przyciągają, w długotrwałych związkach raczej się nie sprawdza. Więc jeśli już dobraliśmy się w parę, to inspiracji warto szukać właśnie w podobieństwach. Zastanów się co ty i partner czy partnerka lubicie robić razem: jaka to jest forma odpoczynku, a może pracy? Czy lubicie razem gotować, jeździć konno, podróżować, zwiedzać wystawy, sprzątać? Każda aktywność, którą wykonujecie razem i z której razem czerpiecie przyjemność pogłębia i pielęgnuje związek.

Zmiana otoczenia

Osoby, które mają niską tolerancje na nudę, nie zawsze odnajdują się w rutynowych, codziennych czynnościach, a co za tym idzie ich uczucia zaczynają szybko gasnąć podczas długich, spokojnych wieczorów. Żeby taki partner nie poszukiwał nowości w kimś innym, warto zapewnić mu chociaż co jakiś czas pewne zmiany. Mogą to być podróże, spacery gdzie indziej, niż zazwyczaj, kilka dni w innym niż dom miejscu, przesuwanie mebli w pokojach, pomalowanie ścian, nigdy nie darowane wcześniej prezenty, nigdy nie poruszane tematy rozmów. Pomyślcie jak zareaguje partnerka, jeśli zamiast bukietu róż dostanie kwitnący kaktus, a co powie mąż, jeśli żona bez uprzedzenia zarezerwuje miejsce na noc w pobliskim hotelu (nie koniecznie musimy być przy tym na wyjeździe). Dobrze, jeżeli nasza zmiana współgra z zaskoczeniem, wtedy jeszcze bardziej zintensyfikujemy rezultat.

Wspólna praca

Szczęśliwy związek to taki sam cel jak każdy inny, który wymaga dużej pracy. Jeśli planujemy zostać sędzią, to staramy się jak najlepiej zdać maturę, wybieramy się na studia prawnicze, robimy aplikację, zastanawiamy się co jeszcze mogło by zwiększyć nasze szanse na osiągnięcie celu. Niestety udany związek traktujemy jako coś samoistnego i przypadkowego, właśnie dlatego często to prowadzi do rozczarowań. Okazuje się, że myślenie strategiczne sprawdza się nie tylko w życiu zawodowym, ale także i prywatnym. Zaproponuj partnerowi zastanowić się razem na jakim etapie związku jesteście, co jest za wami, czy udało się wyciągnąć jakieś wnioski z niepowodzeń, czy podążacie w dobrym kierunku, co chcielibyście zmienić, jak to zrobić? Planujcie swój związek jak planujecie karierę zawodową, stawiajcie sobie cele i wyznaczajcie konkretne działania. Miłość to nie loteria, tylko długoterminowy cel.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze