fbpx

Diabeł też człowiek

Corbis

W miasteczku, w drewnianym domku na samym końcu uliczki, mieszkało dwoje sympatycznych ludzi. Nie mieli dzieci, choć bardzo chcieli je mieć. Pewnego razu do ich drzwi zapukał diabełek. Całkowicie przemoczony, bo właśnie rozszalała się burza.

Dwoje ludzi postanowiło przygarnąć diabełka. Przynajmniej na noc, a potem się zobaczy. Rano jednak diabełek zrobił im śniadanie, posprzątał dom, obrał i pokroił warzywa na obiad i w ogóle był taki milutki, że ujął ich swoim zachowaniem i pozwolili mu zostać na dłużej. Tak się do niego przywiązali, że gdy pewnego dnia zniknął bez zapowiedzi, zrobiło im się okropnie przykro i poszli go szukać. Co znaleźli, zanim go odszukali, zachowam w tajemnicy, żeby nie psuć wam tak zwanego suspensu.

Śliczna bajka o trzymającej w napięciu fabule i finale, który daje do myślenia. I dorosłym, i dzieciom.

Ewa Maria Letki, „Diabełek”, Bajka 2010