fbpx

Zamiast wstępu

fot. Robert Wolański

P

oddając się życiu, otwieramy się na cud – mówi jedna z bohaterek majowego Tematu miesiąca. Bo życie pełne jest cudów, problem polega na tym, żeby umieć je dostrzegać. Najczęściej zachowujemy się wobec życia jak rozpuszczone dzieciaki obsypywane od urodzenia drogimi zabawkami.

Przyzwyczajeni do obfitości świata przestajemy ją zauważać, traktujemy jako coś naturalnego, należnego nam, coś bynajmniej niezasługującego na zachwyt. Duży błąd! Wystarczy, byśmy zmienili kąt patrzenia, a płaski obrazek, do jakiego przywykliśmy, nabierze głębi, zyska wielowymiarowość. Sami staniemy się jego częścią, obdarzeni swobodą ruchów i ostrością widzenia dojrzymy nowe możliwości w sobie i wokół siebie.

Takie nastawienie pomoże nam łapać równowagę pomiędzy akceptowaniem tego, co przynosi życie, a dokonywaniem odpowiednich wyborów. Łatwiej nam będzie zgrywać podejmowanie ważnych decyzji z nadejściem właściwego dla tych decyzji czasu. I pozwalać sobie na mały margines ryzyka, bo przecież nikt nie może mieć stuprocentowej pewności co do słuszności własnych poczynań. Czy tak się stało w moim przypadku? Czy wpisałam się z moimi decyzjami w to, co przyniosło życie? Czy trafiłam w najwłaściwszy moment? Mam szczerą nadzieję, że tak, choć decyzje należały do najtrudniejszych. I doprowadziły do tego pożegnalnego Wstępniaka.

Dziękuję Wam bardzo za dobry kontakt. Dziękuję za czytanie ze zrozumieniem. Jestem pewna, że z wieloma z Was jeszcze gdzieś się spotkamy na tym niezwykłym, pełnym cudów świecie. Spotkamy się i rozpoznamy.

Do zobaczenia!