Doceń siebie

fot. GettyImages

Skąd się biorą nasze problemy z poczuciem własnej wartości? Po prostu niektóre nasze cechy nie spodobały się rodzicom. A że byli więksi i od nich wszystko zależało – to my musieliśmy się na to zgodzić. Ale jako dorośli możemy i powinniśmy wreszcie uznać siebie za wyjątkową jednostkę. Zasługującą na szacunek i miłość – pisze psychoterapeutka Katarzyna Miller.

Opowiem wam o pewnej kobiecie, mojej pacjentce, która sama jest terapeutką. Śliczna, zgrabna, zawsze ze smakiem ubrana, dowcipna, pełna wdzięku. Ogromnie ją lubię i uważam za osobę z wielkimi walorami. A jednak przy ukochanym zmienia się w kogoś zupełnie innego. Kogoś, kto takim cichutkim, malutkim głosem pyta: „A czemu nie zadzwoniłeś? Miałeś się umówić ze mną na niedzielę, czekałam i nic. I co ja mam teraz z tą niedzielą robić?”. Są już długo razem, ale on od czasu do czasu wyjeżdża lub ma plany, które jej nie obejmują, przy czym powtarza: „Ja wcale się z tobą nie rozstaję, ja cię wcale nie chcę rzucać”. Zwyczajnie potrzebuje odpocząć od tej ciągłej podaży, bo ona cały czas się o niego stara. Każdy facet musi trochę powalczyć, pozdobywać, poczekać. Mówię jej, że w tej relacji zachowuje się nie jak partnerka, nie jak kochanka, ale jak dziecko. I ona tak słucha tego i słucha, taką ma minę smutną i w końcu mówi: „No tak, rzeczywiście było tak kiedyś, że przez parę dni mu mówiłam, że jestem zajęta i on miał gdzieś wyjechać, a normalnie jak wyjeżdża, to nie odzywa się przez kilka dni, a tym razem dzwonił codziennie i to nawet kilka razy. Aż zaczęło mnie to denerwować”.

(…)

Więcej w październikowym numerze magazynu SENS.

Wydanie 10/2018 dostępne jest także w wersji elektroniczne