fbpx

Co mówią o nas sny?

Co mówią o nas sny?
W snach poznajemy naturę działania umysłu. (Fot. iStock)

Jak czytać sny? Czy można nad nimi zapanować? – Wiedza płynąca ze snów jest podobna do poznania, jakie wynosimy z obserwacji zachowania na jawie, a jednocześnie jest bardziej prawdziwa, niezafałszowana, głębsza, tajemnicza, obrazowa i symboliczna, dlatego przyciąga i „czaruje” – mówi badacz psychologicznego znaczenia marzeń sennych, doktor Zenon Waldemar Dudek.

Przesypiamy przeciętnie jedną trzecią życia. W tym czasie nasz umysł wytwarza niezliczone obrazy senne. Właściwie po co?
Sny to wewnętrzne i nieświadome regulacje systemu psychicznego. To nocne sprzątanie zapracowanego w dzień mózgu. Wyrównują dysproporcje między stroną logiczną, lewopółkulową psychiki, a stroną wyobrażeniową i emocjonalną, kreatywną, prawopółkulową. Śnią się głównie w fazie REM, czyli wtedy, kiedy mózg jest w stanie głębokiej relaksacji. Sny są niezbędne dla zachowania zdrowia psychicznego. Badania nad mózgiem i odkrycia psychoanalizy dowodzą, że sny są nośnikiem ważnych informacji o naszym życiu psychicznym. Oczywiście, tak jak w codziennej komunikacji na jawie, również w snach mamy do czynienia z informacjami ważnymi i banalnymi, a nawet niepotrzebnymi, takim spamem. Ludzki mózg każdej nocy produkuje wizje senne, z których nie jest łatwo korzystać na jawie, mimo to warto próbować. Na ten cenny przekaz snów składa się ich treść oraz niepowtarzalny nastrój, czyli to, czy są miłe w odbiorze, czy też nieprzyjemne albo wręcz straszne.

Gdzie szukać klucza do zrozumienia snów?
Jeden klucz to pamięć i wiedza o sobie oraz zdolność logicznego kojarzenia faktów. Kiedy śnią się nam egzaminy ze szkoły czy studiów, to przypominają stres egzaminacyjny zapisany w pamięci, który wciąż jest aktualny, bo w dorosłym życiu reagujemy jak uczniowie oceniani przez dorosłych. Kiedy śnią nam się dawne romantyczne spotkania i zakończone – jak się nam wydaje – związki uczuciowe, to znaczy, że zawierają one jeszcze niewyczerpany potencjał. Coś, co pozornie minęło, jest nam wciąż potrzebne albo nadal niewykorzystane.

Drugi klucz to symboliczne interpretacje, oparte na wielowiekowej wiedzy, filozofii, psychologii, mitach i literaturze. Wiele dzieł zapisanych w tradycji, jak też wiele odkryć, w tym objawień religijnych, natchnień artystycznych czy odkryć naukowych miało swoje źródło w snach. Jesteśmy w nich mniej lub bardziej nieudolnymi naśladowcami wielkich bohaterów ludzkości, tych prawdziwych, jak też opisanych w mitach, religii i sztuce. Wyjątkowe sny, nazywane przez Junga archetypowymi, zawierają właśnie odwołania do prawd uniwersalnych.

Nieustanną popularnością cieszą się senniki. Na ile są w stanie pomóc nam zrozumieć sny, a przez to samych siebie?
Tylko człowiek naiwny wierzy, że senniki mówią o konkretach. One mówią symbolami, a konkrety trzeba odnaleźć, ryzykując błędne rozumienie. Z zasady to, co symboliczne, jest wieloznaczne. Człowiek jednak próbuje wyrywać tajemnicę z symboli, hermeneutyka to próba racjonalnej interpretacji symboli kultury. W połączeniu z psychologią może wprowadzić pewien porządek w interpretację marzeń sennych, ale będzie to jednak po części sztuka, a nie tylko nauka. Senniki działają podobnie jak wróżby, wykorzystując myślenie magiczne.

W snach poznajemy naturę działania umysłu, jak też wspomnienia i projekty zdarzeń, które chcą się w ten sposób zamanifestować, bo mają z tym problem na jawie. Sny obrazują skrajności, więc kompensują nasze braki. Są w nich pragnienia, a z drugiej strony lęki, deficyty i urazy.

Wiedza płynąca ze snów jest podobna do poznania, jakie wynosimy z obserwacji zachowania na jawie, ale różni się od niej na ogół pod dwoma względami – jest bardziej prawdziwa, niezafałszowana, a przez to bardziej pierwotna i naturalna, oraz na ogół głębsza, tajemnicza, obrazowa i symboliczna, dlatego przyciąga i „czaruje”. Obok prawdy ogólnej jest w snach też prawda indywidualna. Dlatego nie jest łatwo je interpretować – trzeba odróżnić warstwę ogólną, którą Jung nazywa archetypową, od warstwy osobistej, która ilustruje blaski i cienie naszego „ja”.

Spróbujmy przyjrzeć się bliżej jakiemuś typowemu motywowi snu. Co może oznaczać, jeśli ktoś często śni, że jest nagi?
Dla jednego nagość może oznaczać wstyd, poczucie braku osłony, niepewności w sytuacjach społecznych, pozbawienie możliwości obrony przed krytyką, brakiem życzliwości. Nagość to także symbol dziecięcej niewinności, nieskrępowanej radości, wolność od schematów i naturalność. Taki sen może też oznaczać, że dana osoba ma problem z określeniem granic swojego ciała i psychiki. W dzisiejszych czasach ciało jest odkrywane wbrew rozsądkowi i wbrew woli, masowo nadużywane i przedmiotowo traktowane. Ekshibicjonizm psychiczny i fizyczna nagość są towarem, ale kłóci się to z potrzebą intymności. Dlatego zaburzenia osobowości typu borderline są powszechnym problemem.

Jak widać, możliwości interpretacji snu jest wiele. Ważne, jakie emocje mu towarzyszą i kto to śni. A więc nie tylko co śnimy, ale też w jaki sposób. A to wszystko z kolei jest zakorzenione w jednostkowym życiu i w otaczającej kulturze.

O czym to świadczy, gdy ktoś ma sny, że fruwa nad miastem?
To obraz mówiący o sile fantazji, która zaprzecza prawom fizyki. Sny o lataniu ilustrują oderwanie od rzeczywistości, bujanie w obłokach, duchowe uniesienia i kreatywne „bycie ponad”, młodzieńczy idealizm. Jeśli przywołamy mit o Ikarze czy postać Małego Księcia, możemy odkryć podobny motyw czy cechę, która w nas tkwi – neurotyczną potrzebę wolności i wrażliwość, której towarzyszą smutki, upadki i rozczarowania. Na takim idealizmie wyrastają w trudnych sytuacjach myśli o tym, aby wyrwać się z ograniczeń świata.

Powracające w snach osoby i sytuacje, np. dzikie konie, las, ciemności, pływanie w wodzie, rodzenie dziecka, pakowanie bagaży, nagość w miejscu publicznym czy właśnie latanie, ukazują ukryty kompleks danej osoby, a więc jej urazy i sytuacje wywołujące stres. Kiedy zbiera się w kimś napięcie, bo musi podjąć ważną decyzję, ten kompleks powraca w snach.

Czy analiza snów może być pomocna w psychoterapii?
W pierwszej kolejności w psychoterapii stosujemy sprawdzone naukowo metody i posługujemy się informacjami bezpośrednio dostępnymi, jawnymi. Analizujemy to, co pacjent o sobie opowiada. Jednak w wielu przypadkach dostęp do przeżyć pacjenta jest utrudniony. Pacjent nie wie, skąd się wzięły jego problemy. Aby dotrzeć do ukrytych przeżyć i wypartych pragnień, Freud wpadł na pomysł, aby analizować sny i swobodne skojarzenia pacjenta. Psychologia naukowa jest sceptyczna wobec jego koncepcji, ale wiele idei psychoanalizy znalazło zastosowanie w psychoterapii.

Aby zrozumieć sen, warto zapisać go w dzienniku, opowiedzieć bliskiej osobie, namalować na jego temat obraz lub zapisać jako pomysł na opowiadanie. Ważne jest nadanie tytułu, który spina jego główny przekaz, np. „walka”, „mistyczna wędrówka”, „lot nad miastem”, „potop”, „spotkanie z czarną postacią”, „niezwykły seks” itp. Ważne sny układają się czasem w historie i ciągi znaczeniowe, obrazując styl życia na jawie lub jakiś wewnętrzny problem. W analizie snów przydatna jest intuicja, która podpowiada klucz do zrozumienia ich znaczenia. Mimo że terapeuta uczestniczy w interpretacji snu, decydującą rolę w odgadnięciu i przyswojeniu jego sensu odgrywa osoba śniąca.

W praktyce psychoterapeutycznej ważne są te sny, które pomagają zrozumieć przeszłość i teraźniejszość pacjenta oraz dają wskazówki kreatywnego rozwiązania problemu. Najbardziej znaczące pod względem psychologicznym są sny z dzieciństwa, sny powtarzające się, sny w postaci serii, rozgrywające się jakby w odcinkach, oraz sny śniące się w momentach przełomowych: przed poważną operacją, przed lub po spotkaniu z ważną osobą czy podczas emocjonującej podróży. Te sny robią na nas wrażenie, intrygują i nie zapominamy ich. One nam towarzyszą.

Czy możemy wpływać na treść własnych snów?
Kiedy dużo myślimy o ważnej sprawie, we śnie może pojawić się jakiś komentarz. Nie można jednak dowolnie manipulować nieświadomością, tak jak nie jesteśmy w stanie w pełni kontrolować świadomego umysłu. Faktem jest, że można rozwijać świadomość w stanie snu. Jednym z kierunków pracy ze snami jest tzw. świadome śnienie. Polega to na nastawieniu się na aktywne działanie we śnie – taką zdolność można rozwijać. Po prostu przed pójściem spać człowiek się programuje na to, że jeżeli coś mu się przyśni, to będzie w tym aktywnie uczestniczył. We śnie mamy czasem spontanicznie świadomość, że to sen. Ten stan można wypracować. Jest to wyraz naturalnej skłonności do medytacji. Rozwijanie tej umiejętności może być elementem treningu duchowego.

Kolejnym etapem tego doświadczenia jest świadome działanie we śnie. W kulturze Senojów (lud Polinezji) już małe dzieci były tego uczone. Mówiono im, że kiedy przyśni się dzikie zwierzę, mają pamiętać, że to tylko sen, a także szukać rozwiązania tej sytuacji, np. uciec na drzewo lub rzucić kamieniem. Taki trening we śnie rozwija intuicję, poszerza umysł, wzmacnia postawę kreatywną, buduje otwartość na aktywne konfrontowanie się z problemami.

A jak już zrozumiemy swój sen, co możemy z nim zrobić?
On staje się częścią nas. Sny, tak jak sztuka, spotkania z drugim człowiekiem czy podróże, wzbogacają w nowe wewnętrzne doświadczenie. Poprzez dialog ze snem poznajemy siebie od ukrytej strony, asymilujemy, jak mówi Jung, nasz Cień. To trudne do pojęcia rozumem, ale w sferze snów mieści się wielkie archiwum ludzkości. Ludzie wrażliwi i utalentowani znajdują tam wskazówki i inspiracje do twórczości i rozwoju. Zrozumienie snu pacjenta mnie osobiście bardzo pomaga w prowadzeniu terapii.

Zenon Waldemar Dudek psychiatra i psychoterapeuta, badacz psychologicznego znaczenia symboliki marzeń sennych, mitów, literatury i zjawisk kulturowych.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze