fbpx

Kto nie obawia się pandemii Covid-19? – badania lekarzy i psychologów

Kto nie obawia się wirusa Covid-19? – badania lekarzy i psychologów
Okazuje się, że na postrzeganie zagrożenia epidemicznego w największym stopniu wpływa profesjonalna wiedza medyczna. (fot. iStock)

Pomimo coraz większej liczby zakażeń, wiele osób jest przekonanych, że choroba ich nie dotknie i nie muszę się jej obawiać. Czy słusznie? Jakie zjawiska, zdaniem psychologów, kryją się za taką postawą? I jak na postrzeganie pandemii wpływa stan wiedzy medycznej?

Mimo wielu ograniczeń mających na celu zaprzestanie rozprzestrzeniania się wirusa, epidemia nie wygasa, a zachorowań wciąż przybywa. Eksperci stale przypominają, że do czasu pojawienia się szczepionki lub skutecznego leku, nie powinniśmy lekceważyć choroby, bo może ona dotknąć każdego z nas. Część obywateli zdaje się jednak zupełnie nie przejmować potencjalnym zagrożeniem, co więcej, do głosu często dochodzą tak zwani „koronasceptycy”, całkowicie negujący zagrożenie związane z pandemią. Pojawia się jednak pytanie, skąd w ludziach przekonanie o tym, że nie muszą się niczego obawiać? Problem wydaje się niezwykle istotny, ponieważ nierealistyczny optymizm, obserwowany w wielu grupach społecznych, wiąże się z lekceważeniem zagrożenia, a to może prowadzić do zwiększenia się liczby zachorowań na Covid-19.

Zjawisko nierealistycznego optymizmu zbadali profesorowie Uniwersytetu SWPS (Wojciech Kulesza i Dariusz Doliński) oraz profesor nauk medycznych – Maciej Banach.

Nierealistyczny optymizm

Bywa czasem, że ludzie w sytuacjach potencjalnie niebezpiecznych potrafią wykazywać się irracjonalnie optymistycznym podejściem. W psychologii, zjawisko to nazywane jest „nierealistycznym optymizmem”. Wiąże się z przekonaniem, że zagrożenie, z którego istnienia zdajemy sobie sprawę, nas nie dotyczy i istnieje bardzo mała szansa, że będziemy na nie narażeni, nawet, gdy dotknie naszych sąsiadów czy współpracowników. Oznacza to, że jesteśmy przekonani, że pewne rzeczy dzieją się „obok nas” i dotykają jedynie innych, przypadkowych ludzi. W kontraście do zjawiska nierealistycznego optymizmu, pojawia się też nierealistyczny pesymizm, czyli nadmierna ostrożność wynikająca z obaw o nasze zdrowie, życie czy szczęście. Analizując jednak niebezpieczne wydarzenia z przeszłości, można stwierdzić, że nierealistyczny pesymizm mógłby być kluczowym czynnikiem, który przyczyniłby się do redukowania negatywnych skutków pandemii Covid-19. Jak mówi słynne polskie powiedzenie – „przezorny zawsze ubezpieczony”.

Jak oceniamy szanse na zakażenie SARS-CoV-2?

W swoim badaniu, prof. Wojciech Kulesza, prof. Maciej Banach i prof. Dariusz Doliński postanowili sprawdzić opinię ludzi dotyczącą ich szans na zarażenie się SARS-CoV-2. Z przeprowadzonego wśród studentów z Polski, Iranu i Kazachstanu badania, wynikało, że poczucie nierealistycznego optymizmu wśród badanych jest wysokie, niezależnie od kraju pochodzenia. Jest to więc jednoznaczne z tym, że uczestnicy badania postrzegali swoje szanse zachorowania na Covid-19 jako mniejsze w porównaniu z innymi osobami. Wniosek nasuwa się więc sam – zjawisko nierealistycznego optymizmu jest powszechne w wielu krajach, co wiąże się z tym, że efekt z niego wynikający może być globalny. Co więcej, okazało się, że pomimo rozwoju pandemii ten efekt utrzymuje się w czasie: wcale nie zaczynamy być realistami, gdy stoimy twarzą w twarz z narastającym zagrożeniem.

Co ciekawe, drugie badanie wykazało, że osoby posiadające bogatą wiedzę medyczną oraz medyczne kwalifikacje, są zdecydowanie bardziej wyczulone na potencjalne niebezpieczeństwa wynikające z możliwości zachorowania na koronawirusa. Pracownicy służby zdrowia niemal na własnej skórze doświadczają aktualnej sytuacji epidemicznej, co czyni ich bardziej świadomymi zagrożenia. W związku z tą zależnością, u pracowników służby zdrowia biorących udział w badaniu, podejście świadczące o nierealistycznym optymizmie nie występowało.

Możliwe scenariusze

Jak zauważa prof. Kulesza, dostępne są dwa scenariusze przyszłości. Pesymistyczny zakłada, że naukowcy i światowi przywódcy odpowiedzialni za globalne zdrowie mogą założyć, że zjawisko nierealistycznego optymizmu jest na tyle powszechne i niemożliwe do zmiany, że nie ma sensu się mu przeciwstawiać i z nim walczyć, ponieważ i tak nikt nie będzie w stanie go do końca wyeliminować. Taki scenariusz wiązałby się oczywiście, z tym, że światowe środki walki z pandemią skupione byłyby na innych rozwiązaniach, niekoniecznie skutecznych. Z drugiej strony możliwy jest również drugi, bardziej optymistyczny scenariusz. Zakłada on, że nierealistycznie optymistyczne podejście, mogłoby zostać zredukowane tylko dzięki zapewnieniu obywatelom jak najbardziej zrozumiałej i profesjonalnej wiedzy dotyczącej dotkliwości Covid-19. Duży nacisk na masową edukację w tym temacie, mógłby skutkować większą świadomością zagrożenia i zachowaniem szczególnej ostrożności – tak samo jak w przypadku pracowników służby zdrowia. W efekcie mogłoby się to przyczynić się do wyeliminowania wirusa.

Optymizm nie jest zły!

Oczywiście nie należy mylić optymizmu z tzw. nierealistycznym optymizmem. W trudnych sytuacjach warto myśleć pozytywnie. Pozytywne podejście pozwala zachować pogodę ducha, a także obniża poziom stresu i nasila zdrowe reakcje biologiczne. Z pewnością, w kontekście ochrony zdrowia, optymizm pełni ważną rolę w przypadku rekonwalescencji po przebytej chorobie czy operacji lub w trakcie leczenia. Jedyne o czym należy pamiętać to zdrowy rozsądek, który powinniśmy zachowywać w każdej dziedzinie życia.

W badaniu wzięli udział studenci trzech uczelni wyższych: Uniwersytetu SWPS (filia we Wrocławiu, kierunek psychologia), Uniwersytetu Golestan w Iranie (Wydział Nauk Humanistycznych i Społecznych), University of International Business w Kazachstanie, a także pracownicy Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki. Badanie zrealizował zespół: prof. Wojciech Kulesza, Uniwersytet SWPS, prof. Dariusz Doliński, Uniwersytet SWPS, Paweł Muniak, Uniwersytet SWPS, Ali Derakhshan, Uniwersytet Golestan w Iranie, Aidana Rizulla, University of International Business w Kazachstanie i Maciej Banach, Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki.

Źródło: materiały prasowe SWPS

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze