fbpx

Nauka odpuszczania napięcia – po pierwsze „rusz się”

Nauka odpuszczania napięcia - po pierwsze „rusz się”
„Ruch skrywa w sobie możliwość przenoszenia nas w świat naszego wnętrza - pisze tancerka, nauczycielka i terapeutka Anna Halprin w książce „Taniec jako sztuka uzdrawiania.” (Fot. Getty Images)

Stresu nie jesteśmy w stanie wyeliminować z codziennego życia. Możemy jedynie nauczyć się chronić nasze ciała (przede wszystkim) i umysły przed jego szkodliwymi skutkami. W tym celu musimy przepracować i zniwelować fizyczne oraz psychiczne mechanizmy chroniące przed odpuszczaniem.

Przez lata pracy wydawało mi się, że rozwiązanie wszystkich problemów pacjentów leży w ciele, że jako terapeutka powinnam uczyć ludzi bycia w kontakcie z ciałem, rozumienia jego potrzeb, odczytywania komunikatów. Moja książka o pracy z ciałem napisana we współpracy z terapeutą manualnym skończyła się rozdziałem W drodze, który dla mnie, jak się okazało, był poszukiwaniem czegoś więcej niż jedynie połączenia pracy werbalnej, czyli konwencjonalnej psychoterapii, z pracą z ciałem. Brakowało mi ważnego elementu…

Niedawno, idąc z samochodu do gabinetu, jak zwykle w biegu, minęłam sąsiadkę, która dziarsko maszerowała z kijkami. Padał deszcz i wiał silny wiatr, więc stwierdziłam na głos: „Ojej, w taką pogodę chce się pani uprawiać nording walking. Podziwiam wytrwałość”. Sąsiadka popatrzyła na mnie ze zdziwieniem, powiedziała: „Kochana pani, ja mam 86 lat, to idę, żeby iść, chodzę, żeby nie leżeć” i minęła mnie, pewnie nie bardzo rozumiejąc moje zagajenie. Odwróciłam się, żeby jeszcze chwilę na nią popatrzyć. Szła dziarskim krokiem, wyprostowana. Jej ciało sprawiało wrażenie silnego i bardzo sprawnego – ja stałam przygarbiona z zimna, w każdej z rąk trzymałam coś: w jednej torbę z laptopem, w drugiej pojemnik z obiadem, a pod pachą jeszcze butelkę z wodą. Wyszłam z domu jakieś 40 minut temu, pokonałam drogę z mieszkania do garażu, a teraz z samochodu do windy. Czekał mnie zwykły dzień pracy: pięć 50-minutowych sesji z pacjentami, pomiędzy 10-minutowe przerwy na zrobienie herbaty czy na „siusiu”, pod warunkiem że sesja się nie prze- dłuży, i jedna dłuższa przerwa na zjedzenie (w pośpiechu) obiadu, a na koniec droga z gabinetu do samochodu i z samochodu do mieszkania.

Z powodu stresu w pierwszej kolejności cierpi twoje ciało. Stres powoduje napięcie mięśni, każde przewlekłe napięcie to dla ciała ciągły stres, a długo utrzymujący się stres ma szkodliwy wpływ na ciało. I mamy błędne koło.

Stresu nie jesteśmy w stanie wyeliminować z codziennego życia. Możemy jedynie nauczyć się chronić nasze ciała (przede wszystkim) i umysły przed jego szkodliwymi skutkami. W tym celu musimy przepracować i zniwelować fizyczne oraz psychiczne mechanizmy chroniące przed odpuszczaniem.

W czasach, w których gloryfikowany jest sukces, odpuszczenie czegokolwiek kojarzy się z porażką. Dlatego warto spróbować nauczyć się odpuszczać z poziomu ciała – przede wszystkim przezwyciężyć lęk przed porażką, którą na fizycznym poziomie można utożsamić z lękiem przed upadkiem. Ów lęk jest naszym najbardziej pierwotnym lękiem i dotyczy zarówno upadku fizycznego, jak i moralnego czy upadku autorytetu.

Kiedy tego dnia (po spotkaniu sąsiadki „od chodzenia”) wróciłam do domu, odczuwałam w ciele coś dziwnego . Nie do końca rozumiałam, co chciało mi ono powiedzieć. Nie potrafiłam też nazwać tego, co się ze mną działo: to nie było zmęczenie, nic też mnie nie bolało, to „coś” chyba najbardziej przypominało odczucie ekscytacji – jakby dreszcze w oczekiwaniu na niespodziankę . Czułam, że muszę podnieść się z kanapy. Wstałam, choć głowa mówiła: „Hej, jesteś zmęczona, odpocznij sobie, należy ci się” . I nagle moje ciało doskonale wiedziało, co robić: jeden ruch, potem drugi, trzeci i cała sekwencja ruchów . Przypominało to jakiś dziwny taniec. Czułam się lekko, zmęczenie dnia minęło. Potem pojawiła się konkretna emocja . Była jak wiadomość od mojego ciała do mojej głowy, ode mnie do mnie…

Po raz pierwszy od dawna byłam tak bardzo blisko siebie samej .

Jak ciało reaguje na stres?
W stresie ciało reaguje tak zwanym ogólnym zespołem adaptacyjnym, który składa się z trzech faz.

  • Pierwsza to reakcja alarmowa: w odpowiedzi na stres nasz organizm uwalnia hormony rdzenia nadnerczy, które mobilizują ciało do walki. Jeśli stres związany jest z fizycznym urazem ciała, reakcja alarmowa przebiega w postaci stanu zapalnego. Jeśli ta reakcja okaże się skuteczną metodą poradzenia sobie ze stresem, ciało rozluźni się i powróci do stanu równowagi.
  • Jeśli natomiast stres będzie się utrzymywał, organizm uruchomi drugą fazę zespołu adaptacyjnego – fazę przystosowawczą, w której kortykosteroidy (hormony nadnerczy) będą działały przeciwzapalnie . Ten proces jest dla ciała wysokoenergetyczny i długotrwały, przejdzie w fazę wyczerpania – ciało nie ma już energii, by wytrzymać stres, i zaczyna się załamywać. We współczesnych czasach staramy się jak najdłużej wytrzymywać stres, dlatego faza wyczerpania, objawiająca się zmęczeniem, które nie mija po krótkotrwałym odpoczynku, czy przewlekłym brakiem sił – występuje najczęściej . Generalizując – większość z nas w rezultacie długotrwałego stresu powstałego w wyniku napięć mięśniowych jest na granicy wyczerpania.  Owe napięcia mięśniowe to nie tylko efekt sytuacji, które nas przerastają, ale to także napięcia wynikające z chęci niepoddawania się, „dawania rady” czy przekonania: „muszę wytrzymać”.  Owe napięcia zużywają tak wiele energii, że w efekcie brakuje jej nam na radzenie sobie z codziennymi problemami. Bez energii nie jesteśmy sobie w stanie poradzić także ze stresem i koło się zamyka.

Więcej w książce „Kiedy Twoja wrażliwość staje się zaletą”

Kiedy Twoja wrażliwość staje się zaletą
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze