fbpx

Odkładanie rzeczy na później – jak pokonać ten nawyk?

Odkładanie rzeczy na później
Odkładanie jest pewną przypadłością charakteru, z której ciężko wyjść. (Ilustracja: iStock)

Czy zdarza ci się zmieniać termin na późniejszy? Czy może przekładasz pewne sprawy na jutro i pojutrze? A może myślisz tak też o wymarzonych wakacjach czy zamieszkaniu w nowym miejscu, jak będzie to cudowne, kiedy najpierw zgromadzisz pieniądze, zmienisz pracę, wyślesz dzieci do pierwszej klasy? Ile razy potem to nigdy nie nadchodzi?

„Odkładacze” – do tej kategorii zaliczamy się w takich sytuacjach. Ja sama czasem jestem „odkładaczem”. Wiele osób odkłada na później aplikowanie na wymarzone stanowisko czy realizowanie jakiegoś swojego planu. Ciągle czują się nie gotowi, nie dość dobrzy, za mało przygotowani. Jedna osoba przez sześć lat pracuje byle gdzie, bo nie może się zdecydować na zmianę. Inna składa projekt unijny i w ostatnim momencie rezygnuje. Ktoś chce wysłać maila, ale cały czas link na jego stronie nie jest gotowy i stronę trzeba jeszcze poprawiać. Kolejna osoba myśli, że jak zrobi kolejny kurs, to już będzie mogła zacząć. Ale potem orientuje się, że może jeszcze jeden kurs by się przydał albo jeszcze coś.

Miałam tak z nauczeniem się nowego języka. Mówiłam sobie, że może później będę mieć więcej czasu albo że najpierw trzeba zająć się czymś innym. Mijało parę miesięcy, a ja nadal stałam w miejscu. W końcu powiedziałam sobie: „dziś zaczynam” i zaczęłam. Wiadomo, że na początku jest trudno, bo trzeba się przyzwyczaić do nowej aktywności, która wydaje się trochę nienaturalna i wcale nie taka przyjemna. Po pewnym czasie widać jednak efekty. Każdy, kto włoży ileś czasu w naukę języka, zrobi postępy. Tak jest ze wszystkim – trzeba zacząć i systematycznie kontynuować. Pewnego dnia pojawi się poczucie biegłości. Zależnie od typu nowej czynności, po dniach, miesiącach, latach praktyki, ale pojawi się. Spójrz w tył, ile czasu już straciłeś i nie trać go więcej.

Cokolwiek nowego robimy, jest to zmiana w naszym trybie życia i na początku pojawia się często poczucie, że jest się nie na miejscu, nie tam, gdzie przyzwyczailiśmy się być. Nawet wzięcie ślubu może być trudnym z początku przejściem, jeżeli wiąże się z całkowitą zmianą trybu życia. Nie mówiąc już o urodzeniu dziecka, kiedy już nic nie jest takie jak dawniej, bo mały człowiek organizuje wszystko wokół siebie. To jest też powód, dlaczego ludzie zwlekają nie tylko z obowiązkami, które ze swej natury bywają trochę uciążliwe, ale też z realizacją marzeń. Wydawałoby się, że to świetna rzecz wybudować domek na wsi albo pojechać sobie w daleką podróż do Indii i wspaniale się o tym myśli. Jednak okazuje się, że wydaje to nam się za dużą zmianą, żeby tak zaraz to zrobić. To jest charakterystyka postępowania „marzycieli” lub „odkładaczy marzycieli”, którzy marzą o czymś, co będzie później, żeby umilić sobie chwilę teraźniejszą, która nie jest aż taka przyjemna. Jak wielu „marzycieli” spełnia swoje marzenia?

Odkładanie jest pewną przypadłością charakteru, w którą jak się wpadnie, to ciężko wyjść, bo już tyle rzeczy odłożyliśmy, że nawet nie wiadomo, od czego zacząć nasze działanie. Jeżeli jednak podejmiesz tę decyzję, że „od dziś”, to wtedy zastanów się, co jest dla ciebie teraz najważniejsze, od czego chcesz tak właściwie zacząć. I zacznij. Nawet jeżeli na początku będzie to szło „jak po grudzie”, to po paru tygodniach zobaczysz efekty swojego nowego działania. A jak spojrzysz wstecz, od razu poczujesz się lepiej po dokonaniu zmiany. Plan wykrystalizuje się w trakcie. Przy odkładaniu polecam najpierw zacząć, a potem tworzyć plan, bo inaczej będziemy tak długo planować, że nie zaczniemy. I do dzieła!

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze