fbpx

Pielęgnowanie własnego nieszczęścia – to jest toksyczne, mówi Katarzyna Miller

Pielęgnowanie własnego nieszczęścia - to jest toksyczne, mówi Katarzyna Miller
Ilustracja iStock

Są ludzie, którzy nie pozwalają sobie pomóc. Czy to jest toksyczne? Suzan Giżyńska pyta Katarzynę Miller.

Tak, to jest toksyczne. Tacy ludzie nie chcą zrezygnować ze swojego nieszczęścia.
Bo:

  • mając smutne życie, można się czymś wyróżnić, jest o czym opowiadać.
    Takie osoby mogą sprawiać tylko wrażenie, że chcą zmian, ale jeżeli dostają szansę, to natychmiast znajdują powody, dlaczego nie mogą z niej skorzystać.
  • nie przyjmując pomocy, są na swoim gruncie, mają poczucie dumy i siły, bo znoszą taki ciężki los, który ich spotkał.
  • człowiek, który chce coś dać takiej osobie może być potraktowany jak wróg i bardzo się zdziwić. Stan polepszenia nie jest wcale pożądany.
  • jeżeli nie mogę narzekać, to muszę się wziąć w garść i coś zrobić. Znacznie łatwiej jest jednak nie robić nic, po prostu wytrzymywać obecny stan.

Jest kilka pozytywów z nieszczęścia:

– jest mi tak źle, że nikt mnie już nie skrzywdzi.

– jestem słaba, więc nie trzeba mnie atakować.

– nie muszę ryzykować porażką, jeśli się okaże, że jednak nie udało mi się zrobić czegoś pozytywnego.

– mam święty spokój. To co mam jest złe, ale jest stałe.

– mogę usprawiedliwić swoje zachowanie, swoje nałogi, swoje słabości, empatię, nicnierobienie, rezygnację ze starań.

– mogę usprawiedliwić swoje wady i to, że nie dbam o siebie i innych, nie mam jak, muszę zmagać się ze swoim losem.

– mam prawo do załamania się i smutku. Każdy w mojej sytuacji by się załamał.

– jestem do niczego i może życie to udowadnia. Ale zawsze czułam się gorsza więc to dla mnie normalność.

– nigdy nie będę mieć tego, co inni więc po co próbować.

– chcę wszystko albo nic.

– lepsze totalne nieszczęście niż przeciętność.

– mam prawo żeby robić więcej błędów i się pogrążać. Każdy to zrozumie.

– moje nieszczęście jest moim sposobem na kontakt z ludźmi i ze światem

– czuję się bezpieczna, będąc w takiej sytuacji. Nikt nie będzie się starał mnie skrzywdzić.

– moja beznadziejna sytuacja przypomina mi bezsilność, która towarzyszyła mi w dzieciństwie. Jestem u siebie.

– w mojej historii jest dramatyzm i romantyzm. Tworzę i kreuję przez bycie nieszczęśliwą.

– będą mnie podziwiać za to, że tyle wytrzymuję. To jest powód do podziwu.

– nikt nie będzie mi niczego zazdrościł. Boję się zazdrości, bo zawsze przegrywam w konkurencji.

– nie znam smaku zwycięstwa i nie chcę nawet próbować. Sukces mnie stresuje, a porażka jest mi znana.

– mam poczucie wyższości nad innymi z powodu mojego nieszczęścia.

Więcej w książce:

Instrukcja obsługi toksycznych ludzi
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>