fbpx

Porozmawiajmy o nudzie

Porozmawiajmy o nudzie
Jednym ze źródeł nudy jest powtarzalność i przewidywalność zdarzeń, innym – brak wrażeń i emocji. (Fot. iStock)

Nuda jest mylona z bezczynnością, ale przecież niecnierobienie bywa całkiem przyjemne. Tymczasem kiedy się nudzimy, odczuwamy dyskomfort, a czasem nawet ból. Po co nam zatem nuda? Pora na odkrycie kolejnej karty emocji Katarzyny Miller i Joanny Olekszyk.

Nuda to…

Jest takie powiedzenie, że nudzą się tylko ludzie nudni. Ale czy to oznacza, że wszyscy musielibyśmy zaliczyć się do tej kategorii? Nie ma chyba osoby, która choć raz nie czułaby się czymś znudzona, ale jednak nie wszystkich z nas dopada nuda. Najogólniej mówiąc: nuda to niemiły stan wynikający z braku zajęcia lub wrażeń. Możemy odczuwać znużenie, zniechęcenie czy otępienie spowodowane powtarzalnością i rutyną danej czynności. Możemy też popaść w apatię, marazm i obojętność – wtedy tracimy zainteresowanie nie tylko daną rzeczą czy czynnością, ale też jakimkolwiek działaniem, bo uważamy je za bezcelowe. Nudą określa się też melancholię czy chandrę, biorące się z pustki wewnętrznej (stąd określenie „nuda depresyjna”). Co istotne, nuda może iść w parze ze złością, irytacją lub agresją. Może też być podszyta niepokojem. Jednym ze źródeł nudy jest wspomniana wyżej powtarzalność i przewidywalność zdarzeń, innym – brak wrażeń i emocji. Należy jednak odróżnić nudę od bezczynności, ta może być bowiem całkiem przyjemna, zwykle przecież „nic nie robiąc”, robimy mnóstwo ciekawych rzeczy: marzymy, myślimy, planujemy lub odpoczywamy. Bezczynność zresztą łatwo zakończyć podjęciem jakiegoś działania, z nudą bywa trudniej. Możemy gdzieś iść, coś robić, a nawet rzucić się w wir rozrywki, a mimo to nadal być znudzeni.

Po co nam to uczucie?

Wszystkie odmiany nudy mogą się przenikać i następować po sobie. W przeważającej większości przypadków uczucie nudy skłania nas do szukania sposobów na jej pokonanie. Informuje nas bowiem, że to, co robimy, nie jest już dla nas interesujące, nie karmi, nie cieszy i nie rozwija. W efekcie chroni nas to przed wykonywaniem rzeczy, które na dłuższą metę nie są dla nas korzystne i stymulujące. Nuda może wyzwolić w nas kreatywność i pomysłowość, jeśli będziemy umieli do niej twórczo podejść. Pisarka Agatha Christie twierdziła, że większość pomysłów na kryminały przychodziło jej do głowy podczas zmywania naczyń, i mówiła: „ to zajęcie tak nudne, że zawsze podczas niego mam ochotę kogoś zabić”.

Zadania

  • Do jakiej kategorii zaliczyłbyś nudę, która najczęściej cię dopada? Poszukującej – kiedy robimy wszystko, by ją przegonić, apatycznej – gdy tracimy zainteresowanie jakąkolwiek czynnością, a może tzw. skalującej, kiedy wprawdzie poszukujemy interesującego zajęcia, ale i tak nie podejmujemy żadnej aktywności?
  • Czy masz jakieś sprawdzone sposoby na to, co robić, kiedy utkniesz w korku czy poczekalni u dentysty? Przymusowe czekanie to jeden z wyzwalaczy nudy. Dobrze być na nie zawczasu przygotowanym.
  • Pamiętasz, na jakie pomysły wpadłeś dzięki nudzie? Albo co dzięki niej zmieniłeś w swoim życiu: pracę, związek, grono znajomych? Lepiej skupiać się na dobrych stronach nieprzyjemnych sytuacji i zachowywać w pamięci to, jak świetnie sobie w nich poradziliśmy.

Więcej w zestawie z książeczką „Poznaj siebie. Karty emocji”, Katarzyna Miller, Joanna Olekszyk, wyd. Zwierciadło.

Poznaj siebie
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze