fbpx

Problemy z dokonywaniem wyborów

Problemy z dokonywaniem wyborów
123rf.com

„Być albo nie być” – tę fundamentalną dla swojej egzystencji decyzję rozważał Szekspirowski Hamlet już wiele lat temu. Duński myśliciel Søren Kierkegaard powiedziałby, że Hamletowski dylemat jest tylko przykładem ukazującym trud ludzkiego istnienia w obliczu pojawiających się alternatyw i związanych z nimi wątpliwościami. Czy dokonywanie wyborów musi być trudne? Czy można uniknąć złych decyzji? Pytania, które wcześniej czy później pojawiają się w głowach większości z nas, zadaje psycholog Aneta Bartnicka-Michalska.
Kiedy i dlaczego musimy dokonywać wyborów?

Aneta Bartnicka-Michalska, fot.SWPS

Od najmłodszych lat przygotowywani jesteśmy do dokonywania wyborów. Najpierw, jako dzieci uczymy się zasad i reguł zachowania, dzięki którym możemy rozpoznać, co jest dobre a co złe, co bezpieczne a co nam może zagrażać. Ta podstawowa wiedza z czasem wzbogacana przez osobiste doświadczenia sprawia, że świat, w jakim żyjemy, jest dla nas zrozumiały. Wielu z nas uważa, że jeśli dokonamy właściwego wyboru, czeka nas nagroda. W przeciwnym wypadku narazimy się na spore kłopoty. Niezależnie, czy nasze decyzje dotyczą codziennego menu, ubioru, znajomych, partnera czy ścieżki zawodowej, każdorazowo stajemy przed dylematem. Im bardziej identyfikujemy się z pewnym modelem reguł, tym łatwiej nam wybierać. Wegetarianin bez problemu, widząc szynkę i marchewkę, wybierze tę drugą. Sprawy się komplikują, gdy nie mamy jasno określonych reguł postępowania lub wybory przed jakimi stajemy, wykraczają poza znane nam alternatywy, a więc np. trudno nam wybrać między dwiema konkurencyjnymi możliwościami. Wtedy przeżywamy konflikt natury wewnętrznej, który, jeśli nie jest właściwie rozwiązany może – jak twierdził Freud – stać się zarzewiem poważnych kłopotów emocjonalnych. Tak więc proces rozwoju jednostki, to proces stałego dokonywania wyborów, a przez identyfikowanie się z nimi, określania siebie. Niezdeklarowanie się, w rzeczywiści też jest wyborem, tylko dokonanym z mniejszą świadomością.

Dlaczego decyzja tyle nas „kosztuje”?

Świadomość możliwości i ograniczeń wiążących się z tymi konkretnym ruchem sprawia, że ci, którzy rozumieją wagę podejmowanych decyzji i ich nieodwracalność, czują znacznie większy ciężar odpowiedzialności. Wiele osób intuicyjnie stara się jednak uniknąć podejmowania decyzji albo przynajmniej minimalizować ich koszty, sięgając po pomoc, np. przenosząc odpowiedzialność na los. Nie przypadkiem tak dużym powodzeniem cieszy się od wieków instytucja wróża, szamana, astrologa. Najwięksi tego świata korzystali z usług osób, które miały pomóc dokonać właściwego wyboru. Im bardziej odczuwana presja ze strony otoczenia, tym chętniej korzystamy z doświadczenia i wiedzy innych. Często spotykam osoby, które uciekają od podejmowania wyborów, decydując się na życie „tak jakby”. Robią wiele działań pozornych, które mają uwiarygodnić ich w oczach własnych i otoczenia. Faktycznie jednak ciągle trwają w zawieszeniu mając nadzieję, że taka postawa uchroni ich przed ponoszeniem kosztów decyzji. Wcześniej czy później przekonują się, że ta strategia jest także kosztowna.

źródło: strefapsyche.swps.pl

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze