fbpx

Proces transformacji według Penney Peirce – trenerki rozwoju intuicji

Proces transformacji według Penney Peirce - trenerki rozwoju intuicji
Peirce opracowała szczegółowy opis procesu transformacji, w którym wyodrębniła dziewięć faz. Jego przebieg jest bardzo indywidualny. (Fot. iStock)

Chyba największych sceptyków nie trzeba już przekonywać, że Ziemia – wraz ze wszystkimi istotami ją zamieszkującymi – przechodzi teraz potężną transformację. Opieranie się temu nic nie da, przysparza tylko cierpień.

Pewnie zetknąłeś się z podejściem, według którego cały rozwój można by sprowadzić do podnoszenia wibracji. Robimy to na miliony sposobów, mniej i bardziej świadomie. Radykalny wzrost wibracji ma miejsce wtedy, gdy oddajemy kierowanie naszym życiem duszy czy wyższej instancji. Odpuszczamy kontrolę i poddajemy się życiu. To jest trudne, czasem nawet bardzo, ale daje szansę na prawdziwą przemianę. Nie wiesz, jak będzie wyglądała twoja przyszłość? Spróbuj powiedzieć sobie: „Świetnie, czyż to nie fascynujące?”. „Z perspektywy rozgorączkowanego świata wydaje się, że jeśli się zatrzymasz albo sobie odpuścisz, stracisz wszystko, bo popadniesz w próżnię, a może też poniesiesz porażkę i zginiesz” – pisze trenerka rozwoju intuicji, Penney Peirce w książce „Twoja częstotliwość”. „Oczywiście jest to punkt widzenia zdesperowanego ego, a nie duszy. Kiedy wydaje się, że stoisz w obliczu pustki, w rzeczywistości jesteś u progu odkrycia siebie na nowo – nowego i lepszego siebie”.

Peirce opracowała szczegółowy opis procesu transformacji, w zasadzie tożsamego z przebudzeniem, w którym wyodrębniła dziewięć faz. Jego przebieg jest bardzo indywidualny: niektóre etapy mogą trwać długo i być bardzo uciążliwe, inne przebiegać bardziej gładko albo powracać… Dyskomfort (mniej więcej do połowy cyklu) może być spory, będzie się bowiem oczyszczać wszystko to, co blokuje twoją transformację. Ale na końcu tej drogi czeka nagroda.

  1. Duch łączy się z ciałem, emocjami i umysłem. Czujesz napływ nowej energii, poruszenie, przeczuwasz, że… Czujesz się zaintrygowany, szukasz z tym kontaktu. Być może zaczynasz interesować się snami, ćwiczeniem intuicji, mistycyzmem albo mądrością dawnych cywilizacji.
  2. Częstotliwość życia wzrasta pod każdym względem. Nowe wibracje przenikają świat fizyczny – planetę i nasze ciało. Musi ono się do nich dostroić. Może to oznaczać różne, niezbyt komfortowe reakcje: wyższą temperaturę, pobudzenie, nieregularne bicie serca, wyczerpanie, bóle, bezsenność albo ospałość. Peirce pisze o większej podatności na infekcje, wirusy, alergie, zaburzenia nerwowe i różnego rodzaju choroby. Napływająca energia pobudza też emocje – uczucia stają się skrajne. Możesz doświadczać przygnębienia, uniesień, wybuchów… Czujesz, jakbyś żył pod napięciem: stajesz się bardzo wrażliwy na różnego rodzaju bodźce (dźwięki, pokarmy, media). Na tym etapie wiele osób szuka rozwiązań w umyśle albo rozproszenia (gdzieś na zewnątrz lub we własnych fantazjach). Kiedy pozwolisz na przepływ nowej energii, na pewno docenisz korzyści, jakie wnosi ta faza: większa witalność i odporność, zwiększona świadomość wysokowibracyjnych uczuć (miłość, wdzięczność, hojność), wzrost kreatywności i motywacji. Zrozumienie pewnych procesów może owocować podjęciem decyzji dotyczących stylu życia (dieta, ruch).
  3. Opróżnia się podświadomy umysł osobisto-zbiorowy. Ujawniają się podświadome blokady: wypływają na powierzchnię stłumione wspomnienia, traumy. Przypomina to otwarcie puszki Pandory. Musisz stawić czoło wstydowi, wściekłości, nienawiści i innym trudnym emocjom, które do tej pory trzymane były pod kluczem. Niczym mityczny bohater wkraczasz do krainy cienia… Być może ciało reaguje bólem. Pojawia się opór, ale też pesymizm, lęk. Tym bardziej że to, co dotąd było we względnej równowadze, chwieje się. To czas, kiedy możemy osądzać siebie i innych, co chwila zmieniać opinię, popadać w skrajności. Nic dziwnego, że często dochodzi do sporów, a relacje przechodzą kryzys. W przestrzeni publicznej wychodzą na jaw różne sekrety, skandale. Może dochodzić do agresywnych zachowań, do paniki i chaosu.
  4. Ograniczasz się, obwarowujesz, opierasz i opóźniasz. Ego, które poczuło się zagrożone, stawia silny opór. Próbuje kontrolować sytuację, okopać się na swoich pozycjach. Robi to poprzez walkę (np. pracoholizm, zabieganie o widoczność, sławę, władzę, manipulowanie innymi, zastraszanie) albo ucieczkę (telewizja, objadanie się lub niejedzenie, robienie dobrej miny do złej gry, ignorowanie zmiany, tęsknota za innym światem). Strategii jest wiele i przez jakiś czas mogą one być skuteczne, pochłaniają jednak mnóstwo energii i na dłuższą metę prowadzą do wyczerpania. Możesz się czuć przytłoczony. Jednocześnie ta faza niesie w sobie potencjał przełomów we wszystkich obszarach życia.
  5. Stare struktury rozpadają się i znikają. Kiedy na poziomie osobistym i społecznym ego traci siłę, można popaść w panikę, uważając, że to koniec świata. Penney Peirce uspokaja: to tylko wąż zrzuca skórę. „W rzeczywistości zmienia się to, z czym się identyfikujesz i ograniczone poczucie Ja zastąpione zostaje przez Ja o wiele bardziej pojemne”. Czas na wielkie porządki: zmieniają się nawyki, zachowania, poglądy, wartości, zainteresowania. Odpadają też stare strategie, rozpadają się relacje zbudowane na chwiejnych fundamentach. Jeśli trzymasz się kurczowo czegoś, co powinno już odejść, możesz doświadczyć gwałtownej straty (albo zostać zmuszonym do zatrzymania się). Również na poziomie społecznym egotyczne zachowania i postawy nie mogą przetrwać… Rozwiewają się złudzenia – widzimy, że nasza kontrola była iluzją. Zastanawiamy się, kim jesteśmy, jaką rolę mamy tu do odegrania. Zwłaszcza że nasze granice zacierają się i stajemy się podatni na różne ataki (dominujących osób czy choćby zarazków, pasożytów). Jeśli pozwolisz odejść temu, czego nie potrzebujesz, odkryjesz swoje nowe Ja, własną mądrość, która przejmie teraz prowadzenie.
  6. Zatrzymujesz się, porzucasz kontrolę i odprężasz się w swoim najprawdziwszym Ja. To punkt zwrotny. Koniec walki – widzisz, że nie ma ona sensu. Ego traci nad tobą moc, doświadczasz teraz wibracji swojej duszy. Pojawia się wolność, cisza, spokój (choć początkowo możesz doświadczać tej przestrzeni jako pustki i chcieć się wycofać). Wiesz, kim naprawdę jesteś, czujesz ulgę, radość. Możesz teraz wejść w stan zawieszenia, stracić motywację, zacząć kwestionować swoje dotychczasowe działania i cele. Masz do nich większy dystans, pozwalasz na reorganizację całego systemu. Ufasz. Oddajesz się praktykom duchowym, odkrywasz nowy świat, oparty na jedności. Jesteś bardziej otwarty, poziom twojej energii wzrasta, twoje samopoczucie znacznie się poprawia.
  7. Ponownie pojawiasz się na świecie jako feniks. Twoje postrzeganie zmieniło się, witaj w nowym świecie! Nie musisz wysilać się, żeby nim kierować – wszystko dzieje się samo. Jednocześnie wzrasta twoja odpowiedzialność za siebie. Chcesz dzielić się sobą – swoimi talentami, umiejętnościami. Pojawia się pragnienie odkrycia swojego przeznaczenia, pracy życia czy po prostu nowego sposobu wyrażania się w dotychczasowym zawodzie. Twoje najwyższe priorytety to przepływ i otwarte serce. Doświadczasz wsparcia ze strony świata, ludzi i sam jesteś gotów wspierać ich w przemianie – może nawet jako przewodnik, nauczyciel. Zmienia się też twoja percepcja czasu, żyjesz w „tu i teraz”, a materializowanie celów staje się dużo łatwiejsze.
  8. Doświadczenie związku, rodziny i grupy zostaje zrewolucjonizowane. Odczuwasz przenikanie się świadomości indywidualnej i zbiorowej i to, jak ludzie wzajemnie na siebie wpływają. Stajesz się znacznie bardziej tolerancyjny. Rozpoznajesz podobieństwa między ludźmi, szanujesz różnice. Ma to duży wpływ na twoje doświadczanie obfitości, na kreatywność i produktywność. Rozumiesz dopełniające się energie jin-jang, szukasz między innymi równowagi. Oczywiście, korzystają na tym twoje relacje. Możesz czuć silne przypływy miłości. Na tym etapie rywalizację zastępuje współpraca, zysk schodzi na dalszy plan. Dodatkowy bonus: rozwijasz zdolności, uważane wcześniej za paranormalne.
  9. Oświecenie osadza się w każdej cząstce materii. Co jeszcze jest możliwe? – chciałoby się zapytać. „Podejmujesz pozytywne działania, zgodne z impulsem swego przeznaczenia i znajdujesz dziecięcą radość w osiąganiu rezultatów, wynikających z mądrości twojej duszy” – pisze Penney Peirce. Żyjesz w wysokowibracyjnym polu, połączony na wszystkich poziomach, materializując swoje najpiękniejsze wizje. Wszystko dzieje się bardzo szybko, a mimo to jesteś osadzony w sobie, spokojny.

 

Co jeszcze jest możliwe? Zapisz pierwsze skojarzenia pojawiające się w odpowiedzi na poniższe pytania:

  • Czy zaniedbałeś jakieś marzenie z przeszłości?
    Czy obecnie istnieje jakaś nowa wersja tego marzenia, która wciąż wydaje ci się intrygująca?
  • Czy masz jakieś marzenie życia i zawsze uważałeś, że je zrealizujesz, ale w rzeczywistości już cię nie pociąga? Jeśli o nim zapomnisz i w ten sposób zyskasz więcej swobody, czym będziesz mógł się zająć w zamian?
  • Co cię nudzi w twoim życiu? Jakie pomysły i ciekawe sprawy próbują zwrócić twoją uwagę i skusić cię, żebyś bliżej się nimi zainteresował?
  • Czy zakończyłeś jakieś działania albo osiągnąłeś jakiś cel? Skoro nie będzie już zaprzątał twojej uwagi i zyskasz więcej swobody, to czym będziesz mógł się zająć?
  • Gdyby nie ograniczał cię wiek albo stan finansów i ktoś pomógłby ci urządzić się w nowej rzeczywistości, jaką inną ścieżkę życiową wybrałbyś dla siebie?

Sześć kroków, które otwierają na zmianę

Czasem wiemy, że potrzebujemy coś zrobić, ba, jesteśmy przekonani, że będzie to dla nas korzystne, że jest to po prostu najwłaściwsze, co możemy uczynić w danej sytuacji. Kieruje nami wewnętrzny kompas, silne pragnienie, niepodyktowane żadnymi głosami z zewnątrz, żadnym „powinieneś”, „musisz” czy „tak trzeba”. A jednak jakoś nie możemy się zmobilizować do zrobienia tego pierwszego kroku. Wiemy, czego chcemy, a nie robimy nic, by zrealizować to pragnienie. Michael Pantalon – terapeuta, trener motywacji i naukowiec z Uniwersytetu Yale – stworzył metodę, która otwiera nas na zmianę pomimo oporu przed nią. Zawiera się ona w sześciu pytaniach:

Dlaczego mógłbyś dokonać zmiany? W jakim stopniu jesteś gotowy na zmianę? 

Oceń od 1 do 10, gdzie 1 oznacza całkowitą niegotowość, a 10 – pełną gotowość.

Dlaczego nie wybrałeś mniejszej liczby?

To pytanie likwiduje opór. Dostajesz bowiem zewnętrzne przyzwolenie na każdą liczbę, a po jej wybraniu czujesz wewnętrzną potrzebę umotywowania swojego wyboru.

W każdym przypadku, w którym wybierzesz 2 i więcej, dostrzeżesz własną motywację, na której możesz się skoncentrować.

Jeżeli wybierzesz 1, zadaj sobie pytanie, co musi się stać, by swoją motywację ocenić przynajmniej na 2.

Wyobraź sobie, że nastąpiła zmiana. Jakie byłyby jej pozytywne skutki?

W tym momencie koncentrujesz się na efektach i rezultacie, zamiast na przeszkodzie.

Dlaczego te pozytywne skutki są dla ciebie ważne?

Samodzielnie argumentujesz ewentualną decyzję o rozpoczęciu działań, rozumiejąc, że jest to dla ciebie korzystne.

Jaki jest następny krok, jaki istnieje?

Na tym etapie twój umysł naturalnie kieruje się ku działaniu.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze