fbpx

Profil genetyczny – czym jest i w jaki sposób wiąże się z charakterem?

Profil genetyczny - czym jest i w jaki sposób wiąże się z charakterem?
Gene Keys to stosunkowo nowy system pozwalający poznać swoje geny, czyli naturalne skłonności. (Fot. iStock)

Jeśli życie ma dawać satysfakcję, dobrze rozwijać to, co w nas dobre. Zastanawiasz się, jakimi zasobami dysponujesz? A może coś blokuje cię w przejawianiu swojego potencjału. Nie wiesz, jakie są twoje atuty, do czego masz predyspozycje? Szukasz inspiracji? Gene Keys to stosunkowo nowy system pozwalający poznać swoje geny, czyli naturalne skłonności.

Gene Keys to bardzo złożony system, łączący w sobie dziedzictwo wielu kultur, ale też odkrycia fizyki kwantowej. Twórca metody, nauczyciel duchowy, poeta i mistyk Richard Rudd zwykł przedstawiać ją jako „archetypiczne podejście do genetyki”.

Wyobraź sobie, że 64 kodonom w kodzie genetycznym odpowiadają klucze genetyczne, niosące w sobie konkretne jakości. Kiedy przychodzimy na świat, określone parametry naszych narodzin (miejsce, czas) powodują silniejszą aktywację niektórych z kluczy. Staną się one ważnymi wyznacznikami na naszej drodze – będą wytyczać cel, wyzwania, lekcje i możliwości. Będą stymulować pewne tematy, popychać w określonym kierunku.

Dar skryty w mroku

Kasia Nocuń, prowadząca sesje z wykorzystaniem tej metody, nie ma wątpliwości: stary porządek odchodzi, wkraczamy w nowy paradygmat. Kończy się czas naśladowania innych, pora zacząć dokonywać wyborów w zgodzie z własnymi wartościami. Spotkać się z naszym cieniem, sięgnąć po dary. Być może są jakości, z którymi nie nawiązałeś jeszcze kontaktu, a które czekają na rozwinięcie lub przyjęcie. Być może to, co cię dotychczas uwierało, stanie się twoim zasobem?

Profil genetyczny - czym jest i w jaki sposób wiąże się z charakterem?
Kasia Nocuń (fot. archiwum prywatne)

Od czego zacząć? Na stronie www. genekeys.com w zakładce „Free Profile” znajdziesz wykaz swoich kluczy genetycznych i opis niektórych z nich. To da ci wyobrażenie o tym, czym jest metoda, czego możesz się spodziewać. Przygotuj się na dość hermetyczną terminologię. Na wykres, który przypomina zaszyfrowaną wiadomość z kółkami, liniami, numerkami, hasłami… Tak czy inaczej masz przed sobą swój profil hologenetyczny, zaproszenie do wewnętrznej podróży. – Metoda łączy kilka podejść i dziedzin wiedzy – genetykę, astrologię – ale rdzeniem systemu jest I Ching, chińska Księga Przemian. To mistyczna mądrość, otwierająca w nas wiele, często zapomnianych poziomów, a jednocześnie konkretne, rzetelne narzędzie – twierdzi Kasia Nocuń.

I Ching znany jest przede wszystkim jako wyrocznia, tymczasem jest czymś znacznie więcej. Jeśli miałeś z nim styczność, pamiętasz być może, że składa się z 64 heksagramów. – To swego rodzaju kody, zapis tego, jak skonstruowany jest wszechświat. Zbiór wszystkich archetypów, wzorców, według których funkcjonuje kosmos – z jego prawami, rytmami, zmianami zachodzącymi w naturze – mówi Kasia. – Rzeczywistość ma budowę holograficzną, żyjemy w świecie pełnym zmultiplikowanych luster. Każda rzecz, która cię dotyka, każde zdarzenie jest odbiciem jakichś aspektów ciebie.

A teraz najważniejsze: klucze genetyczne odpowiadają też 64 heksagramom I Ching. Mamy więc w sobie cały wszechświat, przy czym niektóre jego aspekty wysuwają się na pierwszy plan…

W naszym profilu hologenetycznym znajdziemy 11 takich kluczy. To one kreślą naszą ścieżkę. Poznanie ich pozwala odkryć indywidualny sposób funkcjonowania w świecie, nasz cel i zadanie życiowe. Pomaga uzyskać wgląd w to, jakie relacje przyciągamy i jak wpływa to na nasze emocje, inteligencję, rozwój. Podczas pracy z profilem naświetlasz miejsca, w których utknąłeś, przekierowujesz uwagę na to, co pulsuje pod powierzchnią zdarzeń. Kiedy jesteś bardziej świadomy swoich wzorców, możesz je wreszcie przekroczyć. Sięgnąć po ukryte pod ograniczeniami dary.

Cień to trampolina

Pytam Kasię o znaczenie cienia w rozwoju. Odpowiada, że cień, dar i najwyższy potencjał, które znajdziemy przy opisie każdego genu, to tylko kwestia gradacji.

Weźmy klucz o numerze 17. Jego najwyższy potencjał (tzw. geniusz) to Wszechwiedza, darem (czyli swego rodzaju pomostem prowadzącym do tej jakości) jest tu Dalekowzroczność (Szerokokątność widzenia), cieniem zaś – Opinie. Co to oznacza w praktyce? Że – w drodze do mądrości – przyjdzie nam prawdopodobnie zmierzyć się z tematami dotyczącymi krytycyzmu, oceniania, identyfikowania się z pewnymi opiniami. Że będziemy ścierać się z innymi ludźmi, okopywać na swoich stanowiskach, tworząc podziały. Z czasem pewnie poszerzymy perspektywę: otworzymy umysł, porzucimy identyfikacje, nauczymy się rozumieć innych, dostrzegać różne strony sytuacji. Wreszcie zamanifestujemy najwyższy potencjał tego genu: wyjdziemy poza opinie i podziały, będziemy zdolni objąć umysłem wszystkie aspekty całości…

W każdym razie cień nie jest czymś, z czym należałoby walczyć. To ważny etap w naszej wędrówce – w końcu od czegoś trzeba zacząć.

– Patrzę na cień jak na rodzaj trampoliny do tej najwyższej wibracji, dostępnej w danym kluczu. To nie jest coś, co należy „przepracować” i wyrzucić z życia – podkreśla Kasia Nocuń. – Potrzebujemy dotknąć cienia, bo on służy darowi, pozwala mu dojrzeć. One zawsze idą parze! Żyjemy w dualnym świecie – nie ma możliwości, by jedno istniało bez drugiego. Wszystko, co widzimy na zewnątrz, jest tylko odbiciem jakiegoś wewnętrznego procesu, który trudno niekiedy dostrzec w sobie – dlatego manifestuje się na zewnątrz. Tak długo, jak się czemuś opieramy, będzie do nas wracać. Na tym polega w skrócie mechanizm projekcji.

Księga znaleziona w dżungli

Pierwsze spotkanie Kasi Nocuń z Gene Keys, pięć lat temu, odbyło się w niecodziennych okolicznościach. Mieszkała od miesięcy w dżungli na Bali, w małej wspólnocie. Pewnego dnia Australijczyk, który przyszedł w odwiedziny, spytał ją o datę, godzinę i miejsce urodzenia. A potem wrócił z gotowym profilem.

– Na podstawie, niezrozumiałych wtedy dla mnie, wyliczeń powiedział może dwa zdania na mój temat, ale to wystarczyło, by wołać silny rezonans. Coś się we mnie poruszyło, otworzyło – opowiada Kasia. Ale to był dopiero początek przygody. Następnego dnia w chatce, w której mieszkała, znalazła „The Gene Keys”, książkę, nad którą Richard Rudd pracował siedem lat (i która tłumaczona jest właśnie na język polski). Wiedziała, że to nie przypadek. Zaczęła studiować strona po stronie, klucz po kluczu. Czuła, jak poszczególne elementy układanki trafiają na swoje miejsce. – Przez pierwszy rok zajmowałam się głównie zgłębianiem własnego profilu, potem zaczęłam dzielić się tą wiedzą z bliskimi osobami, wreszcie – bez żadnych planów czy oczekiwań – zaczęłam prowadzić sesje da innych.

Wciąż pracuje z własnym profilem. Mówi, że wraz z tym, jak zwiększa się jej dostęp do własnych darów, sesje nabierają nowego kształtu. Przychodzą inne osoby, otwierają się nowe przestrzenie. Nigdy zresztą nie planuje sesji. Opracowuje profil, który jest dla niej ważną mapą świadomości, ale traktuje ją jako punkt wyjścia do dalszych eksploracji. – Trudno za jednym razem objąć wszystkie zawarte w profilu informacje – tłumaczy. – Zwykle pojawia się jakaś kwestia ważna na teraz, wiodący temat. Najczęściej na uwagę czeka jakieś zranienie – coś, co chce być dostrzeżone na poziomie emocjonalnym.

Potem można pracować z profilem samodzielnie (zwłaszcza że dostajesz nagranie sesji i przewodnik po swoich kluczach genetycznych). Niektóre osoby po pewnym czasie wracają, żeby odsłonić kolejne warstwy.

Wiedzę, jaką wnosi Gene Keys, można wykorzystać w różnych obszarach życia: w pracy, finansach, w dbaniu o zdrowie, w partnerstwie. Chętnie sięgają też po nią rodzice, którzy chcą poznać potencjał swoich dzieci i zacząć ucieleśniać najważniejsze dla nich jakości, stać się przykładem.

– Na pewno nie ma to nic wspólnego z poradnictwem. Nigdy nie sugeruję nikomu, jak może wykorzystać w praktyce swój potencjał, jaka droga jest najwłaściwsza. Zresztą zwykle trafiają do mnie ludzie, którzy od lat podążają ścieżką rozwoju i potrafią być sami dla siebie nauczycielami – mówi Kasia Nocuń. – Cała praca polega na odkrywaniu jakości, jakie niesiemy, oswajaniu ich, by mogły się jak najpełniej przejawić, ale też na zaufaniu procesowi, życiu. Zapisy, które rozkodowujemy, aktywują pamięć komórkową, stymulują procesy biochemiczne, a na najgłębszym poziomie otwierają nasze serca. To jest podróż do realizacji siebie i do głębokiej harmonii ze światem.

Kasia Nocuń, inicjatorka i propagatorka Gene Keys w Polsce, prowadzi sesje w oparciu o analizę profilu. Przewodniczka na drodze rozwoju osobistego, tłumaczka, organizatorka wypraw do miejsc mocy.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze