fbpx

Psychosomatyka: skąd przychodzi choroba? Dusza na ratunek ciału

Psychosomatyka: skąd przychodzi choroba? Dusza na ratunek ciału
Zaburzenia psychosomatyczne mogą dawać przeróżne objawy. Nasze ciało informuje nas, że wypierając uczucia i emocje poszliśmy w niewłaściwą stronę. (fot. iStock)

Z roku na rok stajemy się społeczeństwem coraz bardziej uzależnionym od leków przeciwbólowych i suplementów. Tymczasem w wielu dolegliwościach ulgę przynosi już samo przyjrzenie się objawom oraz myślom, które je nasilają. Efekty takiej autoterapii, kiedy cierpisz na zaburzenia psychosomatyczne, pozwolą później postawić trafną diagnozę lekarzowi czy terapeucie.

Uciążliwy, powtarzający się ból głowy, nawracające problemy z układem pokarmowym, pojawiające się bez powodu napięcie mięśni, ciągnący się tygodniami kaszel… Każdy z nas od czasu do czasu boryka się z podobnymi „słabościami” ciała. Najgorsze jest to, że pojawiają się one zwykle w najmniej odpowiednim momencie, bo: ważne spotkanie w pracy, problemy w rodzinie albo wyjazd na wymarzony urlop. Co wtedy robimy? Staramy się jak najszybciej zlikwidować objawy. Tabletka przeciwbólowa, leki na żołądek, maść przeciwzapalna… Przecież świat nas wzywa. Objawy mijają, ale potem wracają ze zdwojoną siłą albo dołączają do nich nowe. Co czujemy? Przede wszystkim złość: „No nie, znowu?!”. Następnie we władanie bierze nas lęk: „A jeśli to coś poważnego?”. Zaniepokojony mózg gorączkowo szuka rozwiązania – trzeba znaleźć winowajcę. „To na pewno wina mojego toksycznego dzieciństwa” – myślisz. „A może to stres?” – w dzisiejszych czasach słowo wytrych. No i machina stresowo-lękowa rusza pełną parą. W końcu decydujesz się poszukać pomocy. To moment, w którym tracisz nadzieję, że możesz pomóc sobie sama. Mniej lub bardziej świadomie oddzielasz głowę od reszty ciała. Ciało razem z jego symptomami staje się twoim największym wrogiem.

Oczywiście pomoc zaufanego lekarza czy terapeuty jest bardzo ważna, ale pamiętaj, że to ty jesteś największym ekspertem we własnej sprawie. Dlatego zanim zaczniesz chodzić od jednego specjalisty do drugiego, spróbuj sama dociec przyczyny problemu. Autoterapia jest doskonałą metodą, by poczuć, co się z tobą dzieje i określić zaburzenia psychosomatyczne.

Cierpisz na zaburzenia psychosomatyczne? Posłuchaj ciała

Ciało, w przeciwieństwie do mózgu, odbiera i rejestruje wszystkie bodźce ze świata zewnętrznego. Nawet te, których sobie nie uświadamiasz. Oto piramida relacji ze światem: bodziec (wydarzenie) – symptom (doznanie w ciele) – czucie (przyporządkowanie doznania w ciele konkretnej emocji) – zachowanie (świadoma reakcja na bodziec). Lęk i złość, które pojawiają się w reakcji na dolegliwości ciała, najczęściej są emocjami „z głowy”. Ważne, żebyś poczuła swoje emocje ciałem.

Wypisz wszystkie symptomy, które komunikuje twoje ciało, np. pieczenie w żołądku, ucisk w skroniach, sztywność szyi. Zadaj sobie pytanie: Gdyby mój żołądek potrafił mówić, co by powiedział? Obok konkretnego symptomu zapisz odpowiadającą mu emocję, np. pieczenie to złość, sztywność to lęk itp.

Jeśli jesteś w stanie, zaobserwuj, w jakich sytuacjach najczęściej pojawiają się symptomy, np. ucisk w skroni odczuwasz zwykle po rozmowie z szefem. Postaraj się przez jakiś czas unikać takich sytuacji i sprawdź, co będzie się działo. Jeśli symptomy zmniejszą się albo ustąpią, istnieje duże prawdopodobieństwo, że twoje objawy wynikają z problemów emocjonalnych.

Wykonaj ćwiczenie skanowania ciała. Wyobraź sobie sytuację, która była dla ciebie wyjątkowo przyjemna, wyświetl ją na ekranie w wyobraźni i sprawdź, jakie doznania w ciele jej towarzyszą, np. ciepło w splocie słonecznym, drżenie w brzuchu. To samo ćwiczenie wykonaj, wyobrażając sobie sytuację nieprzyjemną. Dzięki temu poznasz język twoich symptomów. Odkryjesz, jakie doznania towarzyszą wydarzeniom radosnym, a jakie tym, które są dla ciebie trudne czy nieprzyjemne.

Nie wyolbrzymiaj symptomów (lęk zwykle do tego skłania), ale też ich nie bagatelizuj. Kiedyś do gabinetów psychologów trafiali pacjenci z wynikami wielu badań, przekonani o poważnej chorobie, niewidzący związku pomiędzy reakcjami ciała i emocjami czy trudnymi wydarzeniami życiowymi. Dziś większość z nas bagatelizuje symptomy i samodzielnie rozpoznaje choroby psychosomatyczne, narażając się na przeoczenie poważnych dolegliwości strukturalnych. Psychosomatyczne choroby to choroby ciała i duszy. Czasami praca z emocjami czy sama zmiana stylu życia wystarczają do ustąpienia objawów, innym razem niezbędne jest połączenie metod medycznych z psychoterapią. Dlatego regularnie wykonuj badania lekarskie.

Psychosomatyczne choroby to choroby ciała i duszy. Czasami praca z emocjami czy zmiana stylu życia wystarczają do ustąpienia objawów. Innym razem niezbędne jest włączenie medycyny. (fot. iStock)

Psychosomatyczne choroby: jak sobie radzić?

Stres to nie tylko to, co ci się przydarza, ale przede wszystkim znaczenie, jakie temu nadajesz. Dlatego ważne jest rozpoznanie własnych przekonań. Szczególnie dotyczy to osób z wysokim poziomem lęku. Lęk sprawia, że czujesz się bezradna w obliczu choroby, oddajesz swoje zdrowie w ręce lekarza czy terapeuty. Autoterapia, a przede wszystkim dobra umiejętność odczytywania symptomów z ciała, zwraca ci odpowiedzialność za własne samopoczucie, co jest jednym z najważniejszych czynników leczących w każdej chorobie.

Znajdź metodę pozwalającą ci uwolnić stres z ciała. Pomocne będą wszelkie ćwiczenia polegające na wytrząsaniu napięcia: podskakiwanie, prowokowanie drżenia mięśni, potrząsanie rękoma i nogami (to właśnie w nich nagromadzona jest energia stresowa).

Zadbaj o swoje stopy. Dzięki mocnym stopom poczujesz dobre oparcie, co zwiększy twoją pewność siebie. Każdego dnia masuj je, przed snem mocz w gorącej wodzie, w wyobraźni kieruj energię z głowy do stóp. Możesz skorzystać z zabiegu refleksoterapii stóp.

Po stresującym dniu spróbuj odkryć w ciele miejsca nagromadzenia złości i lęku. Osoby tłumiące złość często narzekają na dolegliwości szyi i karku, mogą też cierpieć z powodu schorzeń kręgosłupa i bólu w klatce piersiowej. U ludzi odczuwających silny lęk szczególnie wrażliwe są okolice splotu słonecznego i brzucha. Skutecznym ćwiczeniem w ramach autoterapii jest spokojne rozpoznanie bólu i dyskomfortu i próba przyjęcia takiej pozycji ciała, w której doznanie bólowe się zmieni. Kiedy poczujesz, że napięcie się zmniejsza, spróbuj wykonać ruch, na który ciało ma ochotę w danym momencie, np. otwarcie klatki piersiowej lub podparcie głowy. Pomyśl, jak ten ruch przełożyć na realne zachowanie, np. otwarcie klatki piersiowej może być sygnałem, że potrzebujesz głębokiej rozmowy z kimś, komu ufasz.

Autoterapia na zaburzenia psychosomatyczne

Kiedy coś dzieje się z twoim ciałem, lęk i złość popychają cię do rezygnacji i izolacji. Czujesz się niezrozumiana i bezsilna. Czasami wędrujesz od specjalisty do specjalisty, wierząc, że w końcu ktoś powie, co ci tak naprawdę dolega. Próbujesz leczyć się na własną rękę albo tracisz nadzieję i zaprzestajesz szukania pomocy. Leczenie dolegliwości psychosomatycznych wymaga współpracy lekarza i terapeuty.

Znajdź kogoś, komu zaufasz, jednocześnie pamiętając, że twoje odczucia i twoja intuicja są najskuteczniejszym sposobem uruchomienia procesów samoleczenia.

Kiedy ciało choruje, a głowa jest we władaniu lęku, spróbuj przywołać na ratunek duszę. Uruchom swoją twórczość i kreatywność, dzięki którym nawiążesz kontakt z inteligencją duchową. Możesz zacząć od symbolicznego przedstawienia (rysunkiem, ruchem, bajką) twojej dolegliwości.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>