Samotne chwile – nie bój się ich

Wiele z nas ma problem, by być samej. Czego się boimy? Tego, co usłyszymy w ciszy? Własnych myśli i uczuć? Osho mawiał – gdy boisz się ciemności, zgaś światło.
Jesteś sama. Nikt do ciebie nie mówi, ty też nie możesz porozmawiać. Cisza. Nikt ci nie pomoże, ty też nie jesteś nikomu potrzebna. Pusto. Nikt nie zwraca na ciebie uwagi, nie ma wokół nikogo, kto ciebie zainteresuje. Jesteś sama ze sobą. Czujesz lęk?

Strach przed samotnością często jest głęboko zakorzeniony w osobach, które zostały w dzieciństwie porzucone, faktycznie lub emocjonalnie. Ten lęk towarzyszy nam, gdy rodzic zmarł, wyjechał, zachorował lub po prostu nie poświęcał dziecku uwagi, nie obdarzył uczuciem. Ale nie chodzi tylko o utratę kogoś ważnego i brak doświadczenia bycia kochanym. Bywa tak, że nie umiemy być sami, bo brakuje nam umiejętności dbania o siebie. Nie mamy pewności, czy jesteśmy dość dobrzy tacy, jacy jesteśmy. Druga osoba jest nam potrzebna, byśmy czuli się pełniejsi, bezpieczni, potrzebni. Cenimy siebie tylko wówczas, gdy jest na nas zapotrzebowanie świata zewnętrznego. Nie umiemy połączyć się sami ze sobą. Dobra wiadomością jest taka, że możesz się tego nauczyć. Żeby się to zrobić, trzeba poczuć groźny uścisk samotności. To boli, ale tylko na początku.

Jesteś sama? Wzmocnij to poczucie. Wyłącz wszystkie urządzenia elektroniczne. Zwróć uwagę na ciszę. Wyjrzyj przez okno. Co widzisz? Stare, uschnięte drzewo na podwórku? Ptaka wzbijającego się w niebo? Ulicę z przechodzącymi ludźmi? Tylko obserwuj. Potem usiądź wygodnie. Poczuj ciężar swojego ciała, poczuj podłogę pod stopami. Koncentruj się na odczuciach w ciele, a wówczas umysł powoli będzie się uspokajał. Kiedy przestaniesz myśleć o tym, że mogłabyś wstawić pranie albo o tym, co będzie w przyszłym tygodniu w pracy, do głosu dojdą twoje uczucia. Najpierw te trudniejsze. Tęsknota za czymś? Lęk? Ogromny żal? Może sporo gniewu? Pozwól sobie na przeżycie tego, co się pojawia. Te uczucia gubimy w codziennym zgiełku, oddalając się od siebie. Bądź w kontakcie ze sobą, dopóki nie pojawi się spokój, jakiś rodzaj ulgi. Przekonasz się, że wtedy zaczniesz jaśniej myśleć, lepiej widzieć, więcej słyszeć. Zniknie lęk, pojawi się odwaga, możliwe że apetyt na nowe, na jakieś zmiany. Jeśli bałaś się być sama, istnieje prawdopodobieństwo, że lękając się swoich uczuć, szłaś z życiem na zbyt daleko posunięty kompromis. Tylko w samotności, możesz doświadczyć siebie na głębszym poziomie i odkryć, dlaczego boisz się ciszy. Żeby potem silniejsza wrócić do ludzi, wiedząc kim jesteś i czego chcesz.