Zajadanie emocji: zaburzone wzorce odżywiania

fot.123rf

Czy to, że zaczynamy tyć albo nadmiernie chudnąć, może być sygnałem, że została zaburzona harmonia w naszym życiu, że np. robimy coś wbrew sobie?

Jeżeli tyjemy bądź chudniemy, to przyczyn tego może być naprawdę mnóstwo i podstawą powinno być zgłoszenie się do lekarza, zrobienie badań. Ale oczywiście źródłem problemu może też być psychika. I wtedy warto się zastanowić, z czego to wynika, czy to kwestia stresu i życia w pośpiechu, bo często i tak bywa, czy też jest to np. konsekwencja obniżonego nastroju, który może mieć związek z nadmiernym jedzeniem bądź utratą apetytu.

A co robić, gdy już jesteśmy świadomi tego, co nam szkodzi, a co jest zdrowe, ale nie chcemy swoją odmową zrobić drugiej osobie przykrości?

Jeżeli spotyka nas sytuacja, w której np. babcia częstuje ciastem i mówi: „Zjedz chociaż kawałek, bo będzie mi przykro, przecież tyle się napracowałam”, to warto się zastanowić nad tym, jak dużą przykrość zrobimy sobie, jedząc to ciasto. Bo jeżeli ulegniemy takim namowom, to owszem, babcia będzie zadowolona, ale najprawdopodobniej później dopadnie nas poczucie winy, że odeszliśmy od planu zdrowego odżywiania się, pojawią się myśli typu: „Znowu mi nie wyszło”, „Jestem beznadziejna”. Będziemy też bardziej narażeni na to, że jeżeli przytrafi nam się podobna sytuacja w przyszłości, to znowu ulegniemy. Czasami łatwiej jest dostrzec niezadowoloną minę babci, a trudniej w całej sytuacji zauważyć siebie. Tymczasem jeżeli odmówimy, babci może przez chwilę będzie przykro, ale dla nas to kolejny krok przybliżający do celu, jakim jest nie tylko uzyskanie upragnionej sylwetki albo wprowadzenie do życia zdrowych nawyków, ale też zwiększenie poczucia własnej wartości.

A czy może być tak, że psychika nie pozwala nam schudnąć albo wręcz prowadzi do tego, że tyjemy?

Tak, bywa, że na poziomie świadomym wydaje nam się, że chcemy schudnąć, ale na poziomie podświadomym robimy wszystko, żeby sabotować te działania, np. z lęku przed wejściem w nowy związek, bo bycie szczupłym kojarzy nam się z byciem atrakcyjnym. Najczęściej do wniosków na temat źródła danej sytuacji dochodzi się poprzez analizę tego, co się działo wcześniej, czyli kiedy zaczęły się problemy. Czy są one związane właśnie np. z szukaniem nowego partnera, jakie przekonania nam towarzyszą. Z pomocą może tutaj przyjść psychoterapeuta. Ten mechanizm, ale w krzywym zwierciadle, leży też u podłoża anoreksji. Jedną z jej przyczyn może być podświadoma niechęć młodej dziewczyny do stania się kobietą, czyli do nabrania pełniejszych kształtów. Stąd bierze się dążenie do skrajnie szczupłej, wychudzonej sylwetki – bo daje ona złudne poczucie bezpieczeństwa, ułudę bycia ciągle dziewczynką.

Karolina Zarychta psycholog SWPS, zajmuje się psychologią zdrowia i determinantami zdrowych lub zaburzonych wzorców odżywiania, prowadzi psychoterapię w nurcie poznawczo-behawioralnym osób cierpiących m.in. z powodu zaburzeń odżywiania, lękowych i afektywnych

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »