Zajadanie trudnych emocji

55328131 - young woman watching tv and eating chips.

Znakomitym rozwiązaniem jest ruch, choćby spacer. Nie możesz wyjść? A co powiesz na pokonanie paru pięter w budynku, w którym pracujesz, oczywiście bez użycia windy? Nie? W takim razie wesprzyj się oddechem. Autorki „Stresu na detoksie” zalecają na głód wywołany stresem oddychanie przeponowe. Skupiasz się na oddechu. Sprawdzasz, czy nie jest zbyt płytki, po czym wykonujesz kilka głębszych oddechów, przeponą. „Potrzeba jedzenia zniknie na kilka chwil” – zapewniają. „Obserwuj, co pojawi się w tej wolnej przestrzeni. Czy to inna potrzeba? A może jakieś uczucie? Nazwij je i zaakceptuj”. A potem stajesz przed wyzwaniem: masz wyrazić to uczucie (zaspokoić potrzebę?) bez posługiwania się jedzeniem.

Inna propozycja autorek to ćwiczenie ze zbiornikami. Wyobraź sobie że masz dwa pojemniki w brzuchu. Jeden to żołądek – kiedy potrzebuje pokarmu, odczuwasz głód. Drugi reaguje na różnego rodzaju problemy psychiczne. Też czegoś potrzebuje i być może sygnalizuje ci to w sposób, który łatwo pomylić z głodem. Ale tak naprawdę nie chodzi mu o jedzenie. O co więc? O spokój, równowagę. To bardzo ważne, żebyś umiała sobie odpowiedzieć, który z tych zbiorników dochodzi w danym momencie do głosu. Zdrowy głód rozpoznasz po wzmożonym wydzielaniu śliny, silniejszym odczuwaniu zapachów gastronomicznych i po ucisku w gardle. Bulgotanie czy ściskanie w brzuchu niewiele ma z nim wspólnego.

Kiedy wiesz już, że głód, który czujesz, nie jest fizjologiczny, możesz się nim zaopiekować. Nazwać uczucie. Pooddychać. Pójść za potrzebą. Christiane Northrup zwraca uwagę na to, że kobiety często okazują miłość poprzez karmienie. Czy tę samą sztuczkę próbujesz stosować wobec siebie? Może mogłabyś