fbpx

Opieka nad porzuconymi noworodkami – Stowarzyszenie „Ufność”.

Porzucone noworodk
fot. materiały prasowe

W ubiegłym – 2012 r. – rodzice porzucili 798 noworodków. Większość maleństw pozostała w szpitalu, sześcioro trafiło do okien życia. Psychologowie biją na alarm – coraz częściej rodzice porzucają chore niemowlęta. Co się dzieje z nimi dalej?
Żyją, wracają do zdrowia i rozwijają się dzięki ludziom o wielkich sercach. Takich jak wszystkie osoby związane z Stowarzyszeniem Pielęgniarsko – Opiekuńczym „Ufność”. Tam dzieciaki są leczone, rehabilitowane, tam – niczym w rodzinach – świętuje się ich pierwszy uśmiech, pierwsze gruchanie, czasem pierwszy kroczek. A potem wypuszcza w świat pomagając im znaleźć nowy, kochający, czekający na nich – dom. W czasie swojej trzynastoletniej działalności doprowadził do ponad 700 adopcji. To tak jakby wszystkie porzucone jednego roku maluchy znalazły dom. Pięknie, prawda? Jest tylko jeden problem, oczywiście – pieniądze, ale o tym później. Najpierw będzie kilka słów o kobietach o wielkim sercu, wielkiej sile i wielkiej pasji.

Gdzie pielęgniarek sześć…

tam powstaje Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny dziś znany jako Stowarzyszenie Pielęgniarsko – Opiekuńcze „Z Ufnością w Trzecie Tysiąclecie”. To niezwykłe miejsce, bo powstałe z potrzeby serca sześciu świetnych pielęgniarek, które straciły pracę w wyniku redukcji etatów na szpitalnym oddziale położniczym. Z potrzeby serca kolejnych ludzi dobrej woli utrzymywane bo ośrodek utrzymuje się z datków, darowizn, koncertów charytatywnych. Mimo niewielkiego tylko wsparcia ze strony państwa, wbrew prawom ekonomii – trwa!

Poseł na diecie

ale nie na tej dobrej, poselskiej. Poseł na diecie „wodnej” czyli głodówce. W październiku ubiegłego roku, kiedy sytuacja ośrodka zaczyna być coraz bardziej dramatyczna do akcji postanawia wkroczyć poseł Artur Bramora i rozpoczyna głodówkę. Walczy o dodatkowe środki finansowe dla małych pacjentów, NFZ może pokrywać tylko medyczne potrzeby małych pacjentów, a przecież nie da się prowadzić Ośrodka bez: jedzenia, środków czystości, paliwa, prądu, gazu, wody, drobnych remontów, pracowników administracyjnych, telefonu, papieru do drukarki, tuszu, długopisu, komputera, długo by wymieniać… Dzięki protestowi Posła Bramory udało się zmobilizować „władzę ustawodawczą” do wprowadzenia zmian w Ustawie o wspieraniu rodzicielstwa i systemie pieczy zastępczej oraz w Ustawie o finansowaniu świadczeń zdrowotnych z środków publicznych; zmiany te dają możliwość takim zakładom na pozyskanie dodatkowych środków z ramienia Pomocy Społecznej na pokrycie kosztów zakwaterowania i wyżywienia naszych małych podopiecznych. Nadal jednak czekamy na zmiany dotyczące wyceny świadczeń medycznych realizowanych w placówkach medycznych dla dzieci z ramienia NFZ – mówi Pani Prezes Bernadetta Strąk, człowiek-orkiestra, odpowiedzialna w Ośrodku za niemal wszystko: jeździ po Polsce z dziećmi, wozi do szpitala, opiekuje się, nie dosypia, zajmuje się papierologią, dokumentami.

Walka o życie

Dziś Ośrodek ma podwójnie dużo pracy. Walczy o życie maluchów i swoje. Jeśli nie znajdzie sponsorów dla 25 łóżeczek, nie przetrwa. Pozostało ich jeszcze 16. Co się stanie z dziećmi przebywającymi w Ośrodku – zostaną wysłane do ośrodków opiekuńczo – wychowawczych, domów pomocy społecznej, szpitali. Żadna z tych placówek nie jest przygotowana do kompleksowej, odpowiedniej i ciepłej opieki nad maleńkim i chorym (bo teraz w Ufności znajdują się chore dzieci) pacjentem! Dlatego łańcuch ludzi, którym nie jest wszystko jedno walczą o utrzymanie ośrodka, wszelkimi sposobami, między innymi na FB, organizacją warsztatów, zbieraniem środków finansowych.

Nie pytaj co ośrodek może zrobić dla Ciebie…

zapytaj co Ty możesz zrobić dla ośrodka. Ten nośny choć wyświechtanym – przyznaję – cytat z Kennedy’ego pokazuje, że każdy z nas może zrobić coś dla tego niezwykłego miejsca. Można sponsorować przez rok łóżeczko – miesięczny koszt powrotu do zdrowia jednego malucha to 396 zł, można kupić cegiełkę – to tylko 50 zł, zapewnić maluchom specjalistyczne jedzenie, pieluchy, opłacić fakturę za lekarstwa, prąd, ogrzewanie – co kto może, wedle zasobności portfela i pomysłowości. Można więc – zrobić koncert, wystawę prac, zorganizować urodziny ze zbiórką datków zamiast prezentów, sprzedać sąsiadom własnoręcznie upieczone ciasto, ulepić i zlicytować miseczkę z gliny, wydziergać Anioła na szydełku… Co komu podpowie jego wewnętrzna fantazja i kreatywność. Wiesz już więc, że i Ty możesz pomóc. Zrób to!

Ufnosc_logo_1