Co to jest zakupoholizm?

123rf.com

Kobiety lubią sobie czasem poprawić nastrój kupieniem sukienki czy perfum. I chyba nie ma w tym niczego złego. Kiedy już jesteśmy uzależnione od kupowania, a kiedy jeszcze nie?
Kiedy jeszcze nie? Wtedy, kiedy bez większego problemu jesteśmy w stanie sobie czegoś odmówić. Kiedy tak? Gdy nie możemy się powstrzymać od zakupów mimo tego, że nie mamy na to środków. Kiedy jedyną sytuacją, która jest w stanie poprawić nam nastrój, są zakupy. Wtedy, gdy na przykład, zamiast spędzić czas z bliskimi, wybieramy sklepy. A kiedy już jesteśmy na zakupach, często jedna rzecz nam nie wystarcza. Kupujemy jedną, drugą, trzecią i nie możemy powiedzieć sobie stop. Towarzyszy nam wówczas silne pobudzenie. Można to uczucie porównać do głodu. Wpadam do sklepu, myszkuję na przykład między wieszakami z ubraniami i wiem, że muszę coś kupić. Ale radość z tego jest chwilowa, rozładowanie napięcie trwa jedynie moment.

A potem pojawia się poczucie winy. Może nawet już w sklepie, najczęściej przy płaceniu. Albo kiedy wracamy do domu, wtedy euforia opada, a kupioną rzecz rzucamy w kąt, bo przy zakupoholizmie liczy się sama czynność związana z kupowaniem. Rytuał, który trzeba powtarzać. Poczucie winy zaczynamy też odczuwać, kiedy przychodzi czas konfrontacji z rzeczywistością – oglądamy wydruki z banku, ktoś dopomina się należności. Osoba uzależniona od zakupów nie kontroluje przepływu swoich pieniędzy. Jej potrzeba zakupu żyje swoim swobodnym życiem niezależnie od stanu konta, czy zadłużenia na karcie kredytowej. Podczas zakupów funkcjonuje na zasadzie bodziec – reakcja. Widzi coś, uważa że musi to mieć i kupuje. Jeżeli tego nie zrobi, czuje dyskomfort albo na przykład ma poczucie, że jest gorsza. Zakupoholicy są podatni na różnego rodzaju wyprzedaże, gratisy, karty na których zbierają pieczątki. Wydaje im się, że stracą jakąś niepowtarzalną szansę, jeśli z tego nie skorzystają. Czas wolny planują w ten sposób, żeby móc sobie coś kupić. Zamiast parku czy lasu za miastem wybierają centrum handlowe. Ze znajomymi umawiają się w knajpce w pobliżu sklepów.

Zakupoholika można poznać po tym, że kupuje rzeczy zupełnie niepotrzebne. Mało tego – zapomina że je kupił, ponieważ tych rzeczy w pewnym momencie jest tyle, że traci rachubę. Nie jest w stanie zapamiętać na przykład swojej garderoby. Zakupoholizm kobiet najczęściej dotyczy ubrań, butów, bielizny, ale też kosmetyków, biżuterii.