fbpx

Odkrycie prawdziwej natury – artykuł Kasi Wezowski

Odkrycie prawdziwej natury - artykuł Kasi Wezowski
123rf.com

W każdym z nas tkwi energia, która ma pewną częstotliwość i przejawia się na różne sposoby. Dopiero kiedy będziemy mieli do niej dostęp, będziemy czuli się w harmonii ze sobą. Nie ma jednego wzorca, jak do tej energii dotrzeć i jak ona się przejawia. To jest trochę jak z pulsem, który trzeba wyczuć.
Jest to ta część naszej osobowości, która wymaga zaopiekowania się i potrzebuje się przejawiać niezależnie od narzuconych postaw społecznych i wychowania. Jeżeli mamy temperament filozofa uwielbiającego spędzanie czasu w samotności, prędzej czy później tak sobie ułożymy życie, abyśmy mogli przejawiać te właściwości. Jeżeli uwielbiamy być w relacji i między ludźmi, będzie to miało też wpływ na charakter naszej pracy i związków z ludźmi. Dobrze jest zaobserwować momenty, w których odczuwasz przyjemność. Przy jakich aktywnościach czujesz się najlepiej? Czy jest to spędzanie czasu w zaciszu domu czy może kolacja ze znajomymi? Czy lubisz dużo stymulacji, wyzwań czy raczej uporządkowany spokojny rytm dnia?

Kontrola i lęk przed nieznanym

Często sami się blokujemy przed wyrażaniem swojej prawdziwej natury. Boimy się, że jakoś ta nasza „dzikość” wymknie się nam spod kontroli. Czy to będzie skłonność do samotnictwa, czy do tańca, boimy się, żeby nie popaść w żadną skrajność czy intensywność. Wiąże się to też ze strachem, że inni ludzie tego nie zrozumieją. Często chcemy pójść na kompromis robiąc pewne rzeczy, mimo że marzymy o zupełnie odmiennym scenariuszu wydarzeń. Poddanie się naszym pasjom uznajemy za bardzo ryzykowne i kontrolujemy nasze życie ze strachu przed nieznanym. Z drugiej strony może się tak zdarzyć, że przejawiamy przeciwne skłonności, bo tęsknimy za brakującym elementem. Może to być też tęsknota za partnerem, z którym moglibyśmy poczuć się bardziej kompletnie. Możliwe też, że w nie dość dużym stopniu doświadczyliśmy opieki jednego z rodziców i chcemy sobie to zrewanżować poprzez doświadczenie bycia kochanym i zaopiekowanym.

Rola przekonań rodzinnych

Przekonania rodzinne również mają ogromną rolę w tworzeniu naszego własnego stosunku do życia i innych ludzi. Często nieświadomie kopiujemy poglądy naszych rodziców, nawet kiedy wydaje nam się, że się od nich zupełnie różnimy. Nasz stosunek do pracy, pieniędzy, zakładania rodziny, ról męskich i kobiecych bardzo często wiąże się z ich mniej lub bardziej świadomymi postawami, które mimowolnie naśladujemy. Jest to przejaw nieświadomej rodzinnej lojalności. Zastanów się, jak wiele przekonań jest naprawdę twoich, a jak wiele należy do twojej rodziny lub znaczących innych.

Zdefiniowanie ról kobiecej i męskiej

Zakochanie jest bardzo ważnym momentem, kiedy otwieramy się na drugą osobę. W pierwszym okresie zakochania może wręcz dojść do fuzji dwóch osobowości i już nie wiadomo, kto jest kim. Całe życie koncentruje się wtedy na naszym partnerze. Po pewnym czasie kokon, który zakochani sobie razem stworzyli staje się jednak za ciasny. To jest moment, kiedy kochankowie potrzebują na nowo zdefiniować granice chroniące ich tożsamość przez całkowity zagarnięciem przez drugą osobę oraz na zdefiniowanie kobiecej i męskiej roli w związku.

Połączenie

Jeżeli podejmiemy decyzję, że chcemy z kimś być na stałe, wtedy trzeba zrobić w naszym życiu przestrzeń na zmiany. Bycie z drugim człowiekiem wymaga wypracowania sobie nowych zasad, które odpowiadają obojgu. Związek jest jakby połączeniem dwóch ogrodów, dwóch całości, które do tej pory istniały oddzielnie. Nie będzie wtedy rozwiązaniem zdeptać partnerowi pokrzywy, żeby zasadzić poziomki. Jeżeli właśnie pokrzywy stanowiły część jego ogrodu, to trzeba je również przyjąć i zaakceptować, a powoli zaczną same zmieniać swoją postać i przeobrażać się w piękne kwiaty pod dotykiem partnera. Wspólny ogród wymaga dużo opieki i czułości z obu stron. Staje się on też zależny od wspólnego codziennego podlewania. W związku również ważne jest, żeby umieć być zarówno silnym i słabym, opierać się i być oparciem. Tworzenie rodziny polega na wzajemnej współzależności.

Więcej na ten temat przeczytasz w kwietniowym numerze Sensu w rubryce „Studium przypadku”

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze