1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seks
  4. >
  5. Seks nie ma daty ważności

Seks nie ma daty ważności

Rodzimy się seksualni i umieramy seksualni. Wiek jest wtórny, ważniejsze są nasze decyzje. (Fot. iStock)
Mimo upływu lat nie warto rezygnować z przyjemności, jaką daje fizyczna intymność. Zwłaszcza że seks wprawia w euforię i „daje kopa” do działania. O znaczeniu seksualności w dojrzałym wieku mówi sex coach Marta Niedźwiecka.

W jakim wieku człowiek przestaje myśleć o seksie? W zasadzie powinnam odpowiedzieć na to pytanie przewrotnie. Ludzie, ujmując nas bardzo ogólnie, nie przestają myśleć o seksie do samego końca. Problem w tym, że w pewnych kulturach dość szybko, przedwcześnie, przestają o nim mówić, przestają go uprawiać. I wtedy zaczyna się ich starość. Tymczasem rodzimy się seksualni i umieramy seksualni. Wiek więc jest wtórny, ważniejsze są nasze decyzje.

Sądząc po filmach i kolorowej prasie, można by przypuszczać, że najpóźniej koło pięćdziesiątki pożądanie umiera. Wszyscy kochankowie są młodzi, piękni i zdolni do ekwilibrystyki w łóżku... Popkultura jest źródłem wielu nieporozumień, a nawet wypaczeń w naszej seksualności. Dojrzałych osób nie przedstawia się jako namiętnych, kochających, pożądających, utrwalając w ten sposób mylne przekonania, że seks jest jedynie dla młodych ludzi. Oczywiście z wiekiem niektóre aspekty seksualności mogą, choć nie muszą, przysparzać dodatkowych wyzwań, ale to nie oznacza, że na seksie jest umieszczony termin ważności. Co więcej, aktywność seksualna w wieloletnich relacjach wpływa zarówno na dobre samopoczucie psychiczne partnerów, jak i na trwałość relacji. Zatem nie warto wycofywać się z seksu z byle powodu, takiego jak ukończenie czterdziestego czy pięćdziesiątego roku życia. Wraz ze starzeniem się społeczeństw Zachodu pojawia się coraz większe zrozumienie, że nieobecność seksu osób dojrzałych w mediach, brak wiedzy i stereotypowe myślenie bardzo negatywnie wpływają na życie psychoseksualne seniorów.

Faktem jest jednak, że z wiekiem organizm narzuca nam pewne ograniczenia. Co wtedy? Są dwa aspekty starzenia się i seksualności. Pierwszy to taki, że zarówno akt seksualny, jak i w ogóle aktywność w tym obszarze mogą być związane z dyskomfortem na przykład wywołanym trudnościami z erekcją albo schorzeniami, które pośrednio wpływają na możliwości seksualne: cukrzycą, nadciśnieniem, chorobami układu kostno-stawowego. I tutaj równie ważne co osobiste nastawienie jest wsparcie lekarzy czy terapeutów. Rzetelne informacje na temat kondycji, w jakiej dana osoba się znajduje, czy środków, którymi może się posługiwać, by sobie pomóc. Tymczasem w Polsce seksualność osób dojrzałych jest tematem wstydliwym nawet w gabinetach. Drugi aspekt wiąże się z tym, że osoby dojrzałe same wycofują się z życia seksualnego pod dowolnym pretekstem: bo kręgosłup pobolewa, bo nie mamy siły na erotyczne figle. Obu tym postawom zdecydowanie sprzyja brak rzeczowej wiedzy oraz pustka kulturowa, o której już wspominałyśmy. Na to nakłada się brak pozytywnych punktów odniesienia. Mało kto zna dojrzałą parę, która cieszy się życiem seksualnym i może posłużyć za osobisty wzorzec modyfikujący nasze zachowania. Dlatego też, jeśli sami się starzejemy, to jesteśmy bardziej skłonni widzieć zmierzch seksu jako nieuchronny.

Chciałabym zaznaczyć bardzo ważną sprawę: starzenie się kończy seks postrzegany jako penetrację waginalną. Wpływają na to zarówno zmiany po stronie mężczyzn, czyli nasilające się zaburzenia erekcji, jak i zmiany fizjologiczne u kobiet – niedobory hormonalne, suchość pochwy i inne. Jednak seks to nie tylko penetracja waginalna i nie zawsze prowadzona penisem. Dojrzali kochankowie, nawet jeżeli czasowo nie mogą uprawiać tradycyjnego seksu, wiedzą, jak wspomagać się zabawkami, lubrykantami, jak korzystać z innych form pieszczot i stymulacji.

Z jakimi – poza fizycznością – problemami w seksie spotykają się najczęściej dojrzali partnerzy? Jednym z najpoważniejszych jest zmiana wewnętrznego obrazu ciała. Ponieważ żyjemy w kulturze zdominowanej przez obrazy młodości, mamy wrażenie, że tylko młodzi, piękni ludzie zasługują na udane życie seksualne. Wiele osób, jeszcze nim zdąży się zestarzeć, doświadcza problemów związanych z lękami o wygląd ciała, atrakcyjność. To od nich uzależniają bycie przyjętym przez partnera, szanse na wzbudzenie podniecenia seksualnego. Naturalne zmiany w ciele, na przykład wywołane menopauzą, potrafią brutalnie zniszczyć samoocenę kobiet. Mężczyźni z kolei zmagają się z kryzysem męskości rozumianej jako sprawność seksualna. Na psychikę osób dojrzałych negatywnie wpływają także choroby, odchodzenie bliskich osób. W tym czasie należy szczególnie troszczyć się o swój dobrostan.

Jakie znaczenie ma seks dla dojrzałych partnerów? Seks dosłownie przeciwdziała starzeniu się – nie tylko ciała, ale i ducha. Hormony wydzielane w czasie udanego aktu seksualnego działają pobudzająco i euforyzująco. Bliskość emocjonalna, którą buduje udane życie seksualne partnerów, jest bezcenna na tym etapie życia i przeciwdziała depresji. W zasadzie można powiedzieć, że pielęgnowanie udanego życia seksualnego w wieku dojrzałym jest odpowiedzią na niemal wszystkie wyzwania emocjonalne, z którymi borykają się ludzie po przekroczeniu umownego progu, jakim jest sześćdziesiąty rok życia.

Jakie sfery seksualności mogą rozwijać seniorzy, żeby czerpać radość z seksu nawet w późnym wieku? Przede wszystkim należy zadbać o własne nastawienie. Jeśli uznamy, że seks jest ważny, że służy nam i naszej relacji, że coś dzięki niemu zyskujemy, to zechce się nam podejmować działania. Jednym słowem dobra motywacja pozwoli się zmobilizować, pomimo że trzeba będzie znieść na przykład dyskomfort rozmowy z lekarzem o problemach zdrowotnych albo podjąć wysiłek i czytać książki czy szukać inspiracji gdzie indziej. Zdecydowanie warto poświęcić czas na znalezienie pozaseksualnych aktywności, które przynoszą nam poczucie szczęścia i spełnienia. Tylko uwaga: nie chodzi o opiekę nad wnukami albo sprzątanie! Raczej o podróże, lektury, spotkania z ludźmi. Działania, które angażują emocjonalnie, wspierają poczucie własnej wartości, angażują zmysłowo. Najlepiej, by partnerzy interesowali się nimi wspólnie, bo to znakomity punkt wyjścia w budowaniu napięcia erotycznego. Dużo lepiej będzie się myślało o wspólnej nocy w czasie romantycznej wycieczki zakończonej dobrą kolacją niż po całym dniu przebywania w domu. Bezcenne jest oczywiście pielęgnowanie umiarkowanej aktywności fizycznej, która nie tylko wspiera utrzymanie dobrostanu, ale także pomaga zachować dobrą kondycję seksualną.

Czy wiesz, że?

Suchość pochwy powoduje dyskomfort w okolicach intymnych związany z brakiem wilgotności w pochwie, u jej wejścia oraz w obszarze sromu. Czasami towarzyszy mu  pieczenie, swędzenie czy nawet ból albo wrażenie pulsowania i ucisku w pochwie. Te nieprzyjemne objawy mogą pojawiać się nie tylko w czasie stosunku i bezpośrednio po nim, często występują także podczas chodzenia, jazdy rowerem czy noszenia obcisłych ubrań.

W okresie okołomenopauzalnym spada poziom estrogenów i ścianki pochwy stają się cieńsze, mniej elastyczne i nawilżone, a wagina jest bardziej wrażliwa na różnego rodzaju bodźce, więc problem suchości pochwy najczęściej dotyka kobiet po 45. roku życia.

Najczęściej, ale nie tylko - dolegliwość może wiązać się także z operacją jajników, karmieniem piersią czy przyjmowaniem pigułek antykoncepcyjnych. Problem mogą także wyzwolić wahania hormonów, niektóre schorzenia przemiany materii, leki, radioterapia przy chorobach nowotworowych czy zwykły stres.

Po zauważeniu objawów suchości pochwy kobieta powinna przede wszystkim porozmawiać z lekarzem, ponieważ skuteczna kuracja zależy od przyczyny dolegliwości.

Kobietom w wieku okołomenopauzalnym Północnoamerykańskie Towarzystwo Menopauzy (North American Menopause Society) zaleca w pierwszej kolejności stosować produkty niehormonalne w postaci kremu lub żelu. Ważne, by wybrana metoda przywróciła kobiecie dobre samopoczucie i pozwoliła cieszyć się pełnią życia, także seksualnego.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze