1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seks
  4. >
  5. Gniew - maska miłości

Gniew - maska miłości

123rf.com
123rf.com
Jeśli ktoś cię atakuje, prosi o miłość. Gniew bowiem ochrania dawne zranienie. Dlatego z lęku przed bólem, chcemy zdominować kogoś, kogo kochamy. Psychoterapeuta Chuck Spezzano, twórca psychologii wizji, namawia żeby badać co kryje się za negatywnymi emocjami. Przekonuje, że w każdym związku tkwi obietnica, że możemy mieć wszystko.

Codzienność we dwoje bywa bolesna. Różnice zdań, kłótnie, furie, obrzucanie się oskarżeniami. Irytacja, gniew, wściekłość. Głębokie poczucie odrzucenia, zranienia, niezrozumienia. Przytłaczająca myśl, że człowiek który jest twoim partnerem, jest twoim wrogiem, kimś obcym. Możemy doświadczyć tego w związku. Chuck Spezzano twierdzi, że jeśli partner przeciwstawia się tobie, wskazuje ci drogę ku zmianie, która jest tobie potrzebna. Jak odczytać tą wskazówkę?

Zachowanie, które nie wyraża miłości, jest wołaniem o miłość

Jeśli ktoś atakuje ciebie, prosi cię o miłość, zainteresowanie, pomoc. Zyskasz w nim sprzymierzeńca poprzez głębokie zrozumienie jego postawy, zwrócenie się w jego stronę. On potrzebuje wsparcia. To często jest ktoś ważny. Twój wieloletni partner albo ktoś, kto właśnie pojawił się w twoim życiu. Przypomnij sobie chwile, jak to jest prosić płaczem o pomoc, nie mogąc wydobyć z siebie słowa.

Kiedy ktoś nas atakuje, to znaczy że się boi, tak naprawdę nie liczy na to, że wyciągniesz do niego rękę. Każdy ból przyciąga inny ból. Wyjdź mu naprzeciw, z życzliwością i pewnością siebie. I nie chodzi o to, żeby przyjąć postawę obronną, wycofując się, ani o to, żeby przystąpić do napastliwego kontrataku. Gdy ktoś atakuje i spotyka się z brakiem oporu, przestaje walczyć. Agresja ulatnia się z niego jak powietrze z przekłutego balonu. Można porozmawiać, podyskutować, można nawet ostro się pokłócić, ale bez osądzania, krytykowania, ranienia. Wyślij w stronę agresora dobre, ciepłe myśli. Jest duża szansa, że przy następnym spotkaniu albo jeszcze następnym, poczujesz że twój „wróg” jest tobie bliższy. Przyjęcie ataku to doskonała okazja, aby zacieśnić więzi z atakującym. Gdzieś bardzo głęboko osoba atakująca ma nadzieję, że to właśnie my możemy jej pomóc, chociaż nie przyznaje się do tego. Jest też w niej opór wobec tego i walczy z tym. Jest niemalże wściekła przez to, że coś ją do nas przyciąga, i jest to powodem ataku. Jeśli odpowiemy bliskością, świadomością i troską, walka zakończy się i wspólnie wejdziemy na kolejny poziom bycia razem.

Ćwiczenie: Pomyśl o osobie, która atakuje cię najdotkliwiej. Wyobraź sobie, że podchodzisz do niej z otwartością. Zastanów się, czego ona potrzebuje? Jak możesz jej pomóc? Czy wiesz, jak to zrobić? Może chcesz zadzwonić, napisać, coś ofiarować? Może porozmawiać? Zbliż się do niej, połącz się z nią. Udziel pomocy. Przekonasz się, że gdy pomożesz tej osobie, właśnie ona znajdzie rozwiązanie jakiegoś twojego problemu teraz lub w przyszłości. Jeśli nie podsunie ci go bezpośrednio, pokaże ci je poprzez to, że będzie odbiciem części twojego umysłu, dlatego też pomożesz również sobie.

Za zachowaniem obronnym kryje się stara rana emocjonalna

Za każdym razem, gdy ktoś przyjmuje postawę obronną przed atakiem, kryje się za tym rana z przeszłości. Bronimy się przed starym bólem. Ktoś bliski nas kiedyś zawiódł - nie udzielił wsparcia, odszedł, zranił słowami, brakiem zaangażowania. Teraźniejsza obrona to reakcja na wydarzenia z przeszłości. W ten sposób czasem udaje się stłumić dawny ból, natomiast zawsze uniemożliwia przyjęcie tego, co dobre, nowe, uzdrawiające.

Ćwiczenie: Być może właśnie nadszedł czas, by doświadczyć bólu, który kryje się za postawą obronną. Jeśli wykażesz się odwagą i rozpoznasz to uczucie, uwolnisz się od niego. Zastanów się, w jakich sytuacjach się bronisz. Doświadcz jeszcze raz dawnych uczuć. Przejście przez ten ból do momentu, w którym sam nie minie, przyniesie ci spokój. Nie będziesz musiała już nosić na sobie zbroi. Energię, którą zużywałaś, by się bronić, wykorzystasz w życiu by płynąć z prądem uczuć. Rozprawienie się ze starymi ranami może okazać się trudne. Często w takich przypadkach potrzebna jest pomoc psychoterapeuty.

Potrzeba dominacji bierze się z lęku

Kiedy staramy się kogoś zdominować lub ktoś chce nad nami dominować, jest to prawdopodobnie reakcja wewnętrznego dziecka, które się boi. W ten sposób prosi nas, byśmy reagowali tak jakby był przestraszonym dzieckiem. Jeśli odpowiemy na tę potrzebę wsparciem i zrozumieniem, nie będziemy się czuć pokrzywdzeni. Jeżeli to my próbujemy rządzić, jest w nas część, która się boi. Czasem wystarczy powiedzieć partnerowi o tym lęku, by uwolnić się od niego. Porozmawiać o tym, co czujemy. Że na przykład boimy się zostać wykorzystani, odrzuceni, poniżeni, skrytykowani. Otwartość w mówieniu o naszych wzajemnych lękach może uleczyć relacje.

Ćwiczenie: Kiedy zauważysz, że nadmiernie dominujesz, powiedz o swoim lęku. A kiedy partner ciebie próbuje zdominować, wyjdź mu naprzeciw i zareaguj tak, jakby był przestraszonym dzieckiem. W każdej takiej sytuacji rozmawiaj i wybaczaj sobie oraz partnerowi.

Gniew jest zawsze przykrywką dla innego uczucia

Gniew jest on uczuciem, które ochrania inne uczucia. To może być smutek, poczucie straty, zranienia, odrzucenia, chęć zemsty, ale też poczucie winy, poświęcania się, frustracja, rozczarowanie. Głębsze emocje mogą być czasem elementem walki o władzę. Możliwe, że czując zobojętnienie, uważamy iż odrobina gniewu wniesie w związek nieco ożywienia. Podobnie wściekłość jest przykrywką dla innych uczuć. Wpadamy w szał, by nie odczuwać bezradności, poniżenia lub wstydu. Posługujemy się wściekłością, by ochroniła nas przed ogromnym cierpieniem, zazdrością, samotnością, wypaleniem.

Ćwiczenie: Zbadaj swój gniew. Pamiętaj, że gniew w każdej formie - furii czy lekkiego poirytowania - jest tylko czymś, co cię wstrzymuje. Bądź gotów zmienić się i rozwijać poprzez rozpoznanie i uszanowanie tego, co kryje się pod gniewem. Rozpocznij uzdrawiający dialog, rozmawiaj o tym uczuciu z osobą, która cię rozgniewała lub poirytowała, nie oczekując od niej żadnej konkretnej reakcji. Taka rozmowa ma moc uzdrawiania.

Więcej w książce Chucka Spezzano „Miłość nie rani. Sekrety udanego związku”, wydawnictwo G + J

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze