1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seks

MILF, trójkąt i seks grupowy, czyli męskie fantazje okiem seksuologa

Nasza seksualność nie dotyczy tylko seksu, ale też emocjonalności, duchowości i relacji z innymi. (Fot. iStock)
Jakie fantazje mają mężczyźni i co je warunkuje? Na ile zmieniają się one wraz z wiekiem i wzorcami kultury? Kiedy pragnienia erotyczne mogą stać się problemem? Na pytania odpowiada psycholog i seksuolog Dominik Haak.

Czym męskie fantazje seksualne różnią się od kobiecych?
Na pewno są bardziej społecznie akceptowane – jakkolwiek niecodzienne by były – co jest bardzo mocno uwarunkowane kulturowo. Za sprawą popkultury, książek takich, jak „50 twarzy Greya” czy „365 dni”, to się oczywiście zmienia i kobiece pragnienia również zyskują swój głos, jednak nadal są bardziej ugrzecznione. I wcale nie wynika to z innych pragnień obydwu płci, tylko z tego, że kobieca seksualność była przez wieki represjonowana, więc panie nie mają takiego przyzwolenia na fantazjowanie jak panowie.

A co kształtuje męskie wyobrażenia erotyczne? Czy nadal wiodący jest stereotypowy wizerunek biuściastej blondyny z kalendarza w warsztacie samochodowym?
We wszystkich kulturach na świecie za atrakcyjne uważane są podobne cechy mężczyzn i kobiet, co wynika z ewolucji. Duży biust i szerokie biodra kobiety to symbol płodności, podobnie jak szerokie ramiona, niski głos i wysoki wzrost u mężczyzny. I to się raczej nie zmienia, niezależnie od szerokości geograficznej. Jednak kanony piękna ewoluują, także pod wpływem tego, co dzieje się w społeczeństwie. Jeszcze niedawno na przykład duże pośladki uważane były za nieatrakcyjne, teraz zabieg ich powiększania należy do najpopularniejszych, do czego przyczyniła się sława sióstr Kardashian. Obiekty fantazji również się zmieniają, choć pewne rzeczy pozostają niezmienne.

Jak kształtują się fantazje mężczyzn na różnych etapach ich rozwoju? Czy o czym innym fantazjuje młody chłopiec, dorosły mężczyzna i starszy pan?
Oczywiście. Nastolatek ma bardzo chaotyczne, niezorganizowane i nieuporządkowane fantazje. Może podniecać się wieloma rzeczami, również tymi z działki nietypowych preferencji seksualnych. Mężczyzna dorosły ma już świadomość tego, co go pociąga, więc jego kanon fantazji jest raczej stały. A jednocześnie im jest starszy i bardziej doświadczony, tym na więcej może sobie pozwolić. Jeśli jest w związku z partnerką, która przeszła menopauzę, może to przed nimi otworzyć nowe przestrzenie w seksie, bo nie ma już ryzyka zajścia w ciążę. Wiek nie oznacza utraty zainteresowania seksualnością, więc i fantazje mogą podążać w kierunku większej eksploracji. I tak się często dzieje.

Według największego na świecie portalu z treściami erotycznymi Pornhub wynika, że Polacy oglądają najwięcej porno z udziałem MILF-ów. MILF to skrót od „Mother I’d Like To Fuck”, czyli w wolnym tłumaczeniu „mamuśka, którą chciałbym przelecieć”. O czym to świadczy?
Taka fantazja związana jest z tabu i jego przekroczeniem. MILF to dojrzała kobieta, która równie dobrze mogłaby być matką takiego mężczyzny. Myślę, że Zygmunt Freud by się uśmiechnął i dużo w tym miejscu powiedział na temat kompleksu Edypa i założenia, że syn na pewnym etapie swojego życia pożąda matki, ale ostatecznie przegrywa rywalizację z ojcem i na zawsze czuje się przez niego pokonany. Ja myślę natomiast, że to fantazja o uwiedzeniu kobiety, która jest w jakiś sposób niedostępna, bo zaangażowana w inny związek. Do tego dojrzała, czyli mająca więcej do zaoferowania niż równolatka fantazjującego mężczyzny. Jest tutaj także wątek niezaspokojenia, w którym niezadowolona ze swojego małżeństwa kobieta szuka upojnego seksu z młodszym kochankiem. A on jest jej w stanie to wszystko dać.

A jakie jeszcze fantazje są popularne wśród polskich mężczyzn?
Seks grupowy, obserwowanie seksu między dwiema kobietami oraz seks w trójkącie.

O czym one mówią?
Przede wszystkim o ciekawości i potrzebie różnorodności. Warto jednak pamiętać, jakie wzorce je kształtują – przede wszystkim pornografia. Jeśli Polacy oglądają treści homoseksualne, to są to te prezentujące seks między kobietami. Filmy dla osób hetero przedstawiają mężczyznę z kobietą, ewentualnie kilkoma kobietami. Porno jest tworzone dla mężczyzn przez mężczyzn. Oczywiście istnieje też pornografia feministyczna czy etyczna, tworzona dla mniejszości seksualnych, ale to raczej wyszukana filmografia, niełatwo na nią trafić i przeciętny, heteroseksualny mężczyzna jej nie ogląda.

A na ile fantazje mówią o faktycznej orientacji seksualnej danego mężczyzny? Na przykład w jego głowie pojawia się wizja aktu homoseksualnego, mimo że nie ma takich doświadczeń.
Proszę pamiętać, że nasza seksualność to spektrum i bardzo niewiele osób znajduje się na jego biegunach jako w 100 proc. homo- lub heteroseksualne. A jednocześnie jeśli pojawia się w nas fantazja o stosunku z osobą tej samej płci, innego pochodzenia czy choćby o seksie grupowym, nie oznacza to, że będziemy ją od razu realizować. Część z tych fantazji na zawsze pozostanie fantazjami i to jest OK. Umysł jest od tego, żeby tworzyć wizje, ale nie wszystkie trzeba od razu wcielać w życie.

Według badań Dureksa z 2019 roku niewiele ponad połowa Polaków zrealizowała kiedykolwiek swoją fantazję seksualną. Chciałam jednak zapytać o granice – kiedy warto pozostawić fantazje fantazjami? Kiedy nie warto się nimi dzielić albo ich realizować?
Granica na pewno powinna być postawiona wtedy, gdy fantazja dotyczy seksu traktowanego w seksuologii jako parafilny, czyli zaburzony. To może być seks, który nie odbywa się za zgodą każdej ze stron, z osobami przed okresem dojrzewania (dziećmi), ze zwierzętami, zwłokami czy w końcu seks kazirodczy. Sytuacja jest o tyle trudna, że same fantazje nie wystarczają do objęcia danej osoby leczeniem. Jeżeli ktoś cierpi z ich powodu albo podejmuje próby ich realizacji, wtedy wiadomo, że potrzebna jest terapia albo w skrajnych przypadkach nawet ograniczenie wolności.

Wszystkie pozostałe fantazje, które są nietypowe, ale nie zaburzone, takie jak seks w miejscach publicznych, seks grupowy, seks BDSM z wykorzystaniem bólu, uległości czy dominacji – nie są zaburzeniem ani chorobą, tylko przejawem różnorodności.

W przypadkach zaburzeń parafilnych sama fantazja jest już powodem do niepokoju?
Oczywiście. Natomiast warto pamiętać, że osoba, która ma fantazje wykraczające poza normę seksualną, nie zawsze je realizuje, a często wręcz cierpi z ich powodu i źle się z nimi czuje. To jest zawsze wskazanie do podjęcia terapii.

W książce Magdaleny Kuszewskiej „Chciałbym… męskie fantazje seksualne” zaskoczyły mnie badania Magdaleny Liberackiej i Pawła Izdebskiego z 2019 roku dotyczące fantazji seksualnych młodych mężczyzn. Na pierwszym miejscu znajduje się tam intymność, czyli marzenie o uprawianiu seksu z ukochaną osobą. Jak się okazuje, męskie fantazje są też całkiem często nacechowane emocjonalnie, nie chodzi w nich wyłącznie o mechaniczny akt zaspokojenia żądzy. Z czego to wynika?
Myślę, że ze sprzeciwu wobec toksycznej męskości, zgodnie z którą mężczyzna ma być dominującym zdobywcą w typie macho. Nie wszyscy mężczyźni tacy są i nie wszyscy chcą się wpisywać w ten stereotyp. Mogą być zmęczeni spełnianiem heteronormatywnych norm. Zwrot ku romantyczności i budowaniu intymności może też wynikać z tego, że pornografia jest przesycona brutalnym seksem damsko-męskim, w którym rola kobiety jest podległa i nie ma znaczenia, czy podoba jej się to, co się z nią dzieje, czy nie. Emancypacja sprawiła, że kobiety również chcą przejmować inicjatywę. Jesteśmy świadkami odwrócenia ról i znajduje to swoje odbicie w męskich fantazjach seksualnych.

Czy obserwuje Pan to zjawisko także w swoim gabinecie?
Pary, z którymi pracuję, uskarżają się raczej na brak intymności niż o niej fantazjują.

W takim razie może więc fantazje są wyrazem tęsknoty za nią?
Tak, oczywiście, one wiele mówią o naszym życiu wewnętrznym, pragnieniach, lękach, obawach czy kompleksach. Fantazje podczas snu pokazują nam nieuświadomione potrzeby, te na jawie – świadome, choć nadal mogą nas trochę zaskoczyć. Moi pacjenci mówią np. że przyśnił im się seks z kimś z rodziny. Nie trzeba tego interpretować dosłownie jako chęć odbycia stosunku z wujkiem czy kuzynką, tylko bardziej potrzebę zacieśnienia więzi z tą osobą. Pamiętajmy, że nasza seksualność, w tym fantazje, nie dotyczy tylko seksu jako czynności, a szeroko pojętej emocjonalności, duchowości i relacji z innymi.

Dominik Haak, psycholog, seksuolog, wykładowca. Pracuje w nurcie psychodynamicznym. W pracy klinicznej i naukowej skupia się na mniejszościach seksualnych, trzykrotnie odznaczony Certyfikatem Jakości portalu ZnanyLekarz.pl, dominikhaak.pl.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
Reklama
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze