fbpx

Ćwiczenia na powodzenie w miłości dla samotnych

cwiczenia terapeutyczne
123rf.com

Dawniej powodzenie w miłości zapewnić miały amulety, rytuały i zaklęcia. Dziś zamiast magii proponujemy ćwiczenia dla osób samotnych.
Człowiek nie jest stworzony do życia w pojedynkę. Tęsknimy za byciem w relacji, ale pytane, jaki powinien być nasz wymarzony partner, albo przedstawiamy dokładny opis, bo mamy to w szczegółach przemyślane, albo odpowiadamy, że liczymy na podszept intuicji, który wskaże nam tego właściwego mężczyznę.

ĆWICZENIE na przyciąganie partnera

Beata Markowska, trenerka rozwoju osobistego, poleca ćwiczenie, które pozwala na spotkanie obu tych światów – świadomości z podświadomością. Potrzebne będą czyste kartki oraz kredki lub mazaki. Na pierwszej kartce narysuj prawą ręką siebie, na drugiej – swojego wyśnionego partnera. Następnie weź dwie kolejne kartki i narysuj najpierw siebie, potem wyobrażonego partnera, ale lewą ręką. Gdy skończysz, przyjrzyj się wszystkim pracom. Porównaj je. Patrząc na rysunki wykonane prawą ręką, postaraj się zaprognozować, jaki związek byś stworzyła, i z kim, gdyby w wyborze partnera brał udział tylko umysł. Przyjrzyj się teraz rysunkom lewej ręki i ponownie pofantazjuj na temat tego, jaką relację stworzyłaby ta para, czyli jaki mógłby być twój związek, gdyby partnera wybrała twoja nieświadomość. Zobacz, czy są jakieś poważne różnice między pierwszymi a drugimi rysunkami. Czy ich linia jest spójna i ostatecznie ci odpowiada?

Pamiętaj, że obie sfery, zarówno świadomość, jak i nieświadomość, przekazują ważne informacje. Może w życiu zbyt często posługujesz się tylko rozumem, a może wydaje ci się, że dobrze widzi się tylko sercem? Jeśli to myślenie nie zaprowadziło cię dotąd do wyśnionego partnera, może warto zrewidować swoje zbyt praktyczne lub zbyt iluzoryczne widzenie świata?

ĆWICZENIE na otwarte serce

„Kochaj siebie, a nieważne, z kim się zwiążesz” – tak brzmi tytuł książki Evy-Marii Zurhorst, niemieckiej pisarki i terapeutki. Autorka rozprawia się w niej z iluzją, że receptą na dobry związek i szczęśliwą miłość jest idealny partner, lepszy niż ten, którego mamy czy mieliśmy. Następnym razem ułoży nam się lepiej? Tak, ale gdy najpierw pokochamy siebie. Autorka uświadamia nam, że to, czy czujemy spełnienie w związku i życiu, zależy od tego, w jakim stopniu potrafimy kochać: siebie, świat, innych ludzi, także tych, od których – w naszym mniemaniu – doznaliśmy krzywdy, w tym byłych partnerów.

– Miarą tego jest nasza zdolność do przebaczania innym (zwłaszcza partnerom) i przeciwstawienia się własnemu osądowi o ich odmienności. Jeśli czujemy się samotni lub wewnętrznie wyjałowieni, jest na to prosty sposób: poszukajmy dowolnego celu i świadomie poślijmy doń naszą miłość, wdzięczność i wybaczenie – uważa Eva-Maria Zurhorst. Poleca następujące ćwiczenie, i wielokrotne jego powtarzanie:

Pomyśl o kimś i otwórz na niego swe serce. Być może chcesz mu podziękować, przypomnieć sobie wyjątkowo piękne chwile spędzone z tym człowiekiem. Być może jednak śmiało zdecydujesz się wybaczyć mu jakąś starą historię, która łączy was oboje w niechęci. Po prostu zamknij oczy i weź kilka głębokich wdechów. Zaobserwuj, jak oddech płynie przez klatkę piersiową i brzuch, aż do miednicy. Podążaj za nim uważnie, po czym rozluźnij się westchnieniem lub ziewnięciem w głąb ciała. Skoncentruj się na środku swojej klatki piersiowej. Poczuj, jak robi się tam coraz więcej miejsca, jakby otwierały się jakieś dotąd zamknięte drzwi. Przyjemne ciepło rozlewa się po twoim ciele. Czujesz miłość, czujesz jej boską istotę.

– Kiedy zrobisz krok do przodu – mówi Eva-Maria Zurhorst – uzdrowisz swoje życie, a wszyscy, którzy są z tobą związani, również posuną się krok naprzód. Im bardziej się rozwijasz, tym lepiej powodzi się ludziom wokół ciebie. Największy krok do przodu możesz jednak zrobić wtedy, kiedy pokochasz siebie.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze