fbpx

Kochanek egoista

Kochanek egoista
123rf.com

Poznając czarującego mężczyznę, dalekie jesteśmy od tego, aby posądzić go o egoizm.
Kiedy prawi nam komplementy, zaprasza na kolacje, jest szarmancki i zawsze ma dla nas czas, możemy złapać się w pułapkę, w którą nas wabi. Myślimy, że świata poza nami nie widzi, że jest w stanie wykonać każdą z naszych zachcianek. Tymczasem, kiedy dochodzi do zbliżenia fizycznego, ku naszemu zaskoczeniu, ów szlachetny rycerz zaczyna dyktować warunki i zupełnie nie zważa na nasze potrzeby. Czasami możemy trafić na typa na tyle wyrachowanego, że w sytuacji naszego sprzeciwu wypomni wszystkie upominki, kolacje i uprzejmości, jakimi nas obdarował.

Oczywiście należy pamiętać, że nie każdy mężczyzna, który zachowuje się jak dżentelmen i chętnie zaprasza na kolacje, okazuje się manipulantem, i też nie każda kobieta obdarzona jest empatią, więc w sypialni trafić można też na egoistkę. Podstawą udanego seksu jest zaangażowanie dwóch osób. Nie wystarczy po prostu być ze sobą fizycznie w łóżku. Trzeba tam być duchowo i emocjonalnie, a tym samym uwzględniać potrzeby drugiej strony. Nie powinno to być obowiązkiem, tylko wynikać z naturalnej radości jaką czerpiemy z tego, że sprawiamy partnerowi/partnerce przyjemność. Jeśli czujemy, że w seksie ważna jest tylko nasza satysfakcja, a zadowolenie drugiej strony jest przykrą koniecznością, to niestety, ale jesteśmy łóżkowymi egoistami. Taka postawa nie sprzyja budowaniu harmonijnego i pełnego namiętności związku. Nawet jeśli bardzo się staramy ukryć naszą samolubność, to druga osoba, choć nic nie mówi na ten temat, odczuwa wymuszone obowiązkiem pieszczoty i nienaturalną czułość.

Egoistyczna postawa może wynikać z rodzaju naszej osobowości. W taki sposób funkcjonujemy w wielu obszarach życia, więc także w seksie kierujemy się podobnymi zasadami. Egoizm może być też wyrazem obawy przed odrzuceniem czy skrzywdzeniem. Nie chcemy dać nic z siebie, bo obawiamy się, że jeśli ukażemy swoje prawdziwe Ja, nie zostaniemy zaakceptowani, więc lepiej już na wejściu trzymać dystans i pokazywać, że jest się niewrażliwym na emocjonalne uniesienia. Inną przyczyną może być niska samoocena i kompleksy. Potrzeba podporządkowania sobie drugiej osoby może te słabości rekompensować. W innych obszarach życia, np. zawodowym, osoba nie potrafi tego osiągnąć lub osiąga w stopniu niezadowalającym, więc wykorzystuje sytuację intymną i oddanie bliskiej osoby do podniesienia poczucia własnej wartości. Często tak właśnie funkcjonują mężczyźni, których określamy mianem macho. Każdym swoim zachowaniem muszą udowadniać innym, ale przede wszystkim sobie, do kogo należy ostanie słowo. Także w sypialni nie mogą pozwolić sobie na chwilę słabości, gdyż to zburzyłoby wizerunek silnego faceta, który jest jedynie fasadą dla lęków, obaw i niepewności.

Kolejnym wytłumaczeniem egoistycznego zachowania w sypialni jest po prostu chęć uzyskania przyjemności przy pomocy osoby, od której nie oczekujemy niczego więcej, niż tylko seksu. Nawet jeśli dana relacja ma długi staż i wygląda na poważny związek, nie wyklucza to właśnie takiej motywacji trwania przy drugiej osobie.

Zdarzyło mi się poznać historię mężczyzny porzucającego każdą kobietę, która podczas pierwszej wspólnej nocy nie chciała zrobić mu fellatio, nawet jeśli znajomość trwała już kilka miesięcy. Uważał, że mu się to należy, a jeśli kobieta tego nie robi, to jest kiepską kochanką i związek z nią nie ma sensu. One często nie wiedziały, jaki jest powód rozstania, facet po prostu urywał kontakt. Choć niektórym z nich z pewnością złamał serce, to i tak wszystkim oddał wielką przysługę, usuwając się w cień. Jaka dziewczyna chciałaby być z facetem, dla którego jedyną motywacją budowania relacji jest seks? A swoją drogą, jeśli kobieta czuje, że nie jest w łóżku z egoistą, a seks oralny nie jest dla niej problemem, to ten mężczyzna dostanie to prędzej niż myśli, zupełnie bez upominania się o ten rodzaj przyjemności.

Należy też pamiętać, że odrobina egoizmu, szczególnie w sypialni, jest jak najbardziej wskazana. Człowiek z natury jest samolubny i często kieruje się w życiu zasadą osiągnięcia własnego dobra. Wszystko jednak ma swój umiar. Okoliczności opisane wyżej dotyczą patologicznej sytuacji, kiedy egocentryczna postawa jest dominująca i wywołuje poczucie winy, krzywdy czy wykorzystania u drugiej osoby, bez jej akceptacji takiego stanu.

?>