fbpx

Najbardziej denerwujące zachowania kobiet w łóżku

najbardziej irytujace zachowania kobiet w lozku
123rf.com

Nie tylko kobiety skarżą się na zachowanie partnerów w łóżku. Mężczyźni też mają swój zestaw kobiecych wybryków, które wyprowadzają ich z równowagi w sytuacjach intymnych
Oto lista „grzechów kobiet” według mężczyzn:

  • nic tak nie działa antynastrojowo na facetów jak te trzy rzeczy: telefon komórkowy, pupil ukochanej w łóżku i … koszula nocna od babci. To pierwsze jest dość oczywiste. On zabiera się za amory, a tu nagle dzwoni jej komórka, po drugiej stronie mama, i przez najbliższe pół godziny omawiają ostatnią wspólną kolację, zakupy w obuwniczym i co kupić tatusiowi na urodziny, które ma za trzy miesiące. To się nazywa timing! Pupil w łóżku to zmora facetów. Kot to jeszcze pół biedy, zwykle leży w nogach, za to pies często zaczyna lizać, szczekać albo ujadać w chwili największego napięcia. To raczej nie sprzyja miłosnym uniesieniom. No i trzecia, choć najmniej oczywista rzecz. Faceci nie zastanawiają się, czy seksownie wyglądają w rozciągniętych, spranych bokserkach, które pewnie pamiętają jeszcze czasy ich pierwszej miłości. Za to zwracają uwagę, co zakłada ich ukochana do łóżka. Najchętniej widzieliby ją sauté albo w koronkach. Gdy widzą ciepłą koszulę, równie dobrze mogliby zobaczyć własną matkę. Zatem kochane – komórka i pupil za drzwi, a koszula nocna – nawet ukochana, w owieczki i kolorze róż – do lamusa.
  • Gadanie. To, czego kobietom nigdy nie brakuje, to słów – twierdzą z przekąsem mężczyźni. I mają rację. Ale coś co sprawdza się w pracy, we flircie czy podczas spotkania z przyjaciółkami niekoniecznie działa w łóżku. On zaczyna grę wstępną, a tobie włącza się trajkot o ostatnim filmie, jaki widziałaś z przyjaciółkami. I co z tego, że ciekawy, kiedy ty właśnie rozpraszasz swojego ukochanego w ważnej dla niego sytuacji. Zatem zasada druga: w łóżku nie gadamy, chyba że obie strony lubią tzw. sex talk, ale to też sobie dozujmy, bo nawet najbardziej ekscytujące kawałki, często powtarzane, mogą się znudzić.
  • Dziecko w łóżku. To problem par z tzw. inwentarzem. Jeśli nauczyliście swoje maleństwa przychodzić do was w nocy na kontynuację snu, nie zdziwcie się, gdy nagle malec zobaczy rodziców uprawiających seks. Jeśli chcecie mieć spokój w łóżku i udane życie seksualne, nie wpuszczajcie dzieci do łóżka! To jest niestety domena kobiet, dlatego, mając na względzie dobro własnego związku, uznajcie, że rodzicielstwo bliskości nie dotyczy waszego łoża.
  • Kremy. Moment, w którym wasz ukochany zaczyna całować wasze ciało i nagle oblizuje się ze wstrętem, jest jednym z tych przykrych. Niestety, nie wszystkie kosmetyki, których używamy do pielęgnacji naszego ciała przed snem, smakują jak lody. Jeśli mamy ochotę na seks albo odczytujemy jasny komunikat ze strony partnera, oszczędźmy sobie i jemu przykrości i na tę noc nie nakładajmy grubych warstw kremu na cellulit, rozstępy, jędrną skórę i tego podnoszącego biust. Raz że zostanie zaraz zlizany i tak, a dwa, że naszemu partnerowi na długo odechce się amorów po takiej uczcie.
  • Nuda w łóżku. Rozumiem, że ktoś może być fanem jednej pozycji seksualnej, ale kochanie się tylko na jeden sposób jest jak oglądanie tego samego filmu – nawet jeśli jest naprawdę dobry, to cieszy tylko przez pierwszych 20 razy. Faceci nie lubią nudy i powtarzalności w łóżku. Nawet jeśli my nie należymy do osób specjalnie kreatywnych, to pozwólmy im na innowację. Bo jeśli po raz kolejny powiemy: „Nie, kochanie, nie chcę na górze”, to facet następnym razem wybierze mecz piłki nożnej w telewizji i dopiero będzie nudno.
  • Babskie gderanie. W tym jesteśmy mistrzyniami. „Tak mi niewygodnie, dziś boli mnie głowa, nie mam ochoty na taką pozycję, możesz tak nie mlaskać, nie łaskocz mnie, uważaj, bo to mnie uwiera, a może poczytamy?” – lista zniechęcaczy, jakie kobiety stosują podczas gry wstępnej, wykończyłaby świętego a co dopiero zwykłego faceta, który po prostu miał ochotę na relaksujący seks. Gderanie, obok gadania, przebija wszystko, nawet koszulę flanelową od babci i pupila w łóżku. I skutecznie zabija namiętność. Zastanówcie się, drogie panie, czy warto włączać tryb niezadowolenia za każdym razem, gdy nasz mężczyzna po całym dniu pracy, biegania za dzieciakami, przetykania zlewu, który znowu się zapchał i pochlipywania w kącie po przegranym meczu ulubionej drużyny zasługuje na wasze gderanie w łóżku.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>