Filmy porno, które podniecają kobiety

fot.123rf

Twoim pierwszym filmem erotycznym był film dyplomowy o znaczącym tytule „Good Girl”. Jak bardzo musiałaś przekroczyć siebie, swoje granice wstydu czy nieśmiałości podczas jego kręcenia?

Produkcję filmu pornograficznego można porównać do pierwszego seksu w ogóle. Tytuł „Good Girl” [Porządna dziewczyna] miał wiele wspólnego ze mną wtedy – musiałam publicznie przejść metamorfozę, by wreszcie móc robić to, co od kilku lat chciałam robić. Dla mnie ten film był bardzo ważny, zwłaszcza że musiałam skonfrontować wiele moich pomysłów z realiami świata porno. W końcu nigdy wcześniej nie pracowałam w tym przemyśle, nie miałam pojęcia, czego się spodziewać po aktorach, jacy będą. Miałam jakieś własne wyobrażenie o ludziach pracujących w tej branży, myślałam, że będą bardziej wyuzdani, ale chwilę później poznałam dwójkę aktorów Lucasa Foza i Claudię Claire, i to byli najmilsi ludzie, jakich kiedykolwiek spotkałam. Pamiętam telefoniczną rozmowę z Claudią, zaprosiłam ją na spotkanie do mojego domu, a ona na to, że jest ze swoją babcią, która nie mówi po hiszpańsku, i czy tam, gdzie ją zapraszam, nie ma jakichś erotycznych symboli czy przedmiotów, bo ona nie chce, żeby babcia to oglądała. To Claudia przedstawiła mnie Lucasowi, który był niezwykle schludną osobą, nie pił, nie palił, dbał o ciało i o siebie. I na takich ludzi trafiam przez wszystkie lata pracy w tym biznesie.

Jak dobierasz sobie aktorów?

Zawsze szukam ludzi o ciekawej osobowości, muszę ich dobrze poznać, zanim zaczniemy zdjęcia. Pytam, dlaczego pracują w tym biznesie, czy lubią seks, czy mają do niego pozytywny stosunek. Trafiałam na osoby, które mówiły mi, że seks ich nie kręci, ale muszą opłacić rachunki, i w końcu nigdy nie wystąpiły w moich filmach. Zdecydowanie potrzebuję ludzi, którym seks sprawia autentyczną przyjemność. A to naprawdę widać na ekranie, i to jeden z aspektów, który odróżnia moje filmy od mainstreamowego porno.

Bardzo zmieniłaś się jako reżyser od czasów swojego debiutu?

Jestem bardziej pewna siebie. Na początku bardzo się denerwowałam tym, czy i kiedy mogę przerwać aktorom podczas scen seksu, kiedy mogę coś powiedzieć. Ale widziałam już tak wiele osób uprawiających seks, że dziś umiem rozpoznać, w jakim są momencie, jak to działa, zwłaszcza jeśli chodzi o facetów. Wiem, kiedy dać im czas, kiedy do sceny wrócić. Z drugiej strony – to bardzo zabawne tak zaczepiać w trakcie aktu i pytać: „Potrzebujesz wody? A może ręcznik?”.

Pamiętasz reakcje bliskich osób na twój pierwszy film?

Moi nauczyciele byli bardzo pozytywnie nastawieni, od początku wiedzieli, co chcę zrobić, rozumieli pomysł, cały projekt. Zupełnie inaczej zareagowała moja mama, dla której zawód, jaki wykonuję, nie jest tym, w czym chciałaby mnie widzieć. Ona to rozumie, akceptuje, ale nadal jest tym zażenowana, jak zresztą wiele osób, gdy mówi się o seksie. Całkowicie ją rozumiem, bo trudno swobodnie rozmawiać o pornografii. Sama mówię o sobie, że jestem twórcą filmów erotycznych. I to chyba dobrze tłumaczy, co robię. Gdybym przedstawiała się: „Cześć, jestem Erika Lust, twórca porno”, ludzie patrzyliby na mnie zupełnie inaczej. Świat pornografii kojarzy się z brudem, kulturą niskich lotów, wulgarnym słownictwem, więc gdy mówię „filmy erotyczne”, to brzmi zdecydowanie lepiej, milej, czyściej.

No właśnie, definicja, o nią wszystko się rozbija.

Nie nazywam własnych filmów pornosami, no, chyba że żartuję. Zwykle mówię, że robię niezależne kino dla dorosłych. Jest niezależne, bo sama je finansuję, no i jest tam seks, ale to są filmy, co ma znaczenie, opowiadanie historii, ważny jest tu każdy detal – od makijażu po zdjęcia, reżyserowanie, dźwięk, muzykę, montaż. Kiedy mówisz porno, ludzie mają skojarzenie z kiepskim wideo złej jakości. Zawsze powtarzam, że musimy wyczyścić słowo „pornografia”, wrzucić je do pralki i uprać. To słowo trudne do użycia, ale tak samo jest ze słowem „feminizm”.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »

Otrzymujesz tę wiadomość ponieważ Twój adres został zapisany w naszej bazie osób zainteresowanych informacjami z Wydawnictwa Zwierciadło. aby nie otrzymywać wiadomości z grupy mailingowej Zwierciadlo.pl, wypisz się z niej, odwiedzając ten link