Syndrom ciężkiego rozstania­

jak przeżyć rozstanie
123rf.com

Anna Mochnaczewska radzi, żeby na rozstanie spojrzeć w kontekście rozwoju osobistego. Zastanowić się, czego szukamy u partnera, czego potrzebujemy w związku, czego nam brakowało w poprzednim, co takiego my sami robiliśmy, że czasami było trudno. Dzięki temu lepiej poznamy siebie, a wnioski, do jakich dojdziemy, pomogą nam budować lepsze, bardziej świadome relacje z kolejnym partnerem. Przeżycie emocji daje nam możliwość oczyszczenia się z nich.

Szukaj pomocy

Minął rok zanim Anna zdecydowała się iść do psychiatry, który przypisał pigułki na depresję i sen. W tym czasie doprowadziła się do ruiny nie tylko psychicznej, ale też fizycznej. Coraz częściej odczuwała kołotanie serca i ataki duszności. Przestraszyła się, kiedy zemdlała na przystanku autobusowym. To kardiolog zalecił jej wizytę u psychiatry.

„Dobre” rozstanie – możliwe?

– Przyjaciółka powtarzała mi, że to mój były mąż powinien przeżywać traumę, bo jest gnojkiem i dupkiem. Ale co z takiego gadania? On cieszył się nowym związkiem. To ja nie mogłam uwierzyć w to, co się stało. Gdybym dzisiaj miała dać radę komuś, kto przechodzi rozstanie, to powiedziałabym: idź do psychologa, który powie ci, jak sobie z tym poradzić, do psychiatry, który da ci środki, po których zaśniesz, a twój mózg nie przestanie produkować serotoniny. Czasami nie wystarczy dobra rada koleżanki: nic się nie martw, będzie dobrze – mówi Anna.