1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Slow Aging
  4. >
  5. Jak być piękną niezależnie od wieku?

Jak być piękną niezależnie od wieku?

fot. iStock
fot. iStock
Na to, jak się starzejemy, w niewielkim stopniu wpływają geny. Na młodzieńczy wygląd pracujemy same ,z pomocą m.in. skutecznych kosmetyk? i zabieg? Warto dobierać je stosownie do wieku skóry, a ten nie zawsze pokrywa się z metryką.

20-30 lat

Od tego, jak pielęgnujesz twarz w młodości, będzie zależał twój wygląd w dojrzałym wieku. Skóra ma dobrą pamięć – przypomni po latach wszystkie zaniedbania, ale też odwdzięczy się za systematyczną pielęgnację. Po dwudziestce postaw na skuteczne nawilżanie i ochronę skóry przed szkodliwym działaniem promieni UV i zanieczyszczonego środowiska.

Młoda skóra zwykle jest gładka i jędrna, choć czasem wrażliwa i sucha. Wokół oczu mogą pojawiać się zmarszczki mimiczne. Po trądziku raczej nie ma już śladu, za to bywają blizny potrądzikowe, niejednolity, ziemisty koloryt skóry, nadmierny łojotok i rozszerzone pory. Idealne w takim przypadku są zabiegi wyrównujące jej powierzchnię, a dla każdego i zawsze – zabieg nawilżający.

U LEKARZA:
Wygładzanie nierówności skóry DERMAPEN.  Zabieg polega na kontrolowanym nakłuwaniu skóry przy pomocy 12 pulsujących igieł (prędkość nakłuć do 1300/s.). Efektem powstałych mikrourazów jest pobudzenie jej procesów regeneracyjnych. Stymulacja fibroblastów prowadzi do drugiej fazy przebudowy skóry, w której powstają kolagen typu III, IV i I, elastyna, proteoglikany, GAG oraz pobudzane są procesy angiogenezy (zwiększa się unaczynienie). Poprawia się struktura (więcej nowego kolagenu) i elastyczność skóry. W trakcie zabiegu skóra jest zaczerwieniona, czasem punktowo krwawiąca. Zabieg polecany przy niwelowaniu blizn, rozstępów, do rewitalizacji skóry twarzy (w tym oka), szyi, dekoltu, do cery cienkiej, wiotkiej, poszarzałej, źle odżywionej.

Opinia klientki: Maria, 28 lat

Jestem bardzo zadowolona z zabiegu Dermapenem. Był to mój kolejny zabieg tego typu. Od wielu lat borykałam się z bliznami po trądziku, szczególnie na czole. Po zabiegach Dermapenem  obserwuję spłycenie blizn, poprawę napięcia i nawilżenia skóry.  Zabieg nie jest bolesny.

Efekty: Spłycenie zmarszczek, pogrubienie skóry, zwężenie porów, redukcje blizn potrądzikowych i blizn oparzeniowych, ujednolicenie kolorytu skóry, wzrost elastyczności i napięcia cery. Polecana seria zabiegów: 3-4 razy co 4 tygodnie.

Cena: Od 490 zł (okolice oka, zmarszczki palacza), 650-750 zł (twarz, dekolt lub szyja), do 1500 zł (twarz+dekolt+szyja)/30-45 minut.

Gdzie: Dr Mudel – medycyna estetyczna, Katarzyna Mudel; www.drmudel.com.

30-40 lat

Po trzydziestce skóra staje się cieńsza, delikatniejsza, mniej elastyczna, bruzdy nosowo-wargowe oraz zmarszczki mimiczne w okolicy oczu i czoła stają się widoczne. Skóra jest matowa, czasem zaczerwieniona. Agresywne czynniki zewnętrzne osłabiają jej mechanizmy obronne. Komórki nie odnawiają się szybko, spada produkcja lipidów i cera staje się bardziej sucha i gorzej nawilżona. Aby opóźnić proces starzenia się, postaw na zabiegi pobudzające jej naturalne procesy regeneracyjne.
U LEKARZA:
Autoregeneracja promieniami IR Zaffiro.

Zabieg autoregeneracyjny, oparty na promieniowaniu podczerwonym IR, które wywołuje stopniowe rozgrzanie głębokich warstw skóry właściwej do temperatury 65°C, przy jednoczesnym chłodzeniu naskórka. W efekcie włókna kolagenowe obkurczają się do swojej pierwotnej długości, co zwiększa napięcie i elastyczność skóry, spłycają się zmarszczki, unoszą rysy twarzy (co widać w trakcie zabiegu). Długofalowym skutkiem zabiegu jest produkcja nowego kolagenu (wzrost o około 30 proc.). Zabieg poprawia owal twarzy, podnosi opadające policzki i wygładza bruzdy wargowo-nosowe.

Cena: Twarz – 800 zł, twarz i podbródek – 900 zł, szyja – 600 zł, twarz i szyja – 1000 zł/60 minut.

Gdzie: Yonelle Zwolińska Beauty Institute; www.instytut.yonelle.pl.

Opinia klientki: Katarzyna, 40 lat

Świetny zabieg, niebolesny, można od razu po nim iść do pracy. Efekty są spektakularne. Nie wymaga zbyt częstego wykonywania, bo tylko raz w miesiącu, a potem raz na rok. Zrobiłam serię 3 zabiegówna twarz, podbródek i szyję – jestem bardzo zadowolona, skóra jest sprężysta, napięta, owal twarzy i podbródek mają bardziej wyraźną linię, a skóra na szyi w końcu się nie marszczy.

Lifting bez skalpela UTIMS A3

Urządzenie wykorzystuje fale ultradźwiękowe o wysokiej częstotliwości HIFU, służące do podgrzewania skóry twarzy, szyi i ciała. Zabieg jest nieinwazyjny, a ból zredukowany do minimum. Można po nim powrócić do pełnej aktywności. Zabieg poprzedza konsultacja i wywiad z pacjentem. Można go wykonywać przez cały rok. Natychmiast po zabiegu widoczny jest lifting i wygładzenie skóry, maksymalny efekt  widać do 3 miesięcy po nim, a utrzymuje się on do 2 lat.

Cena: Zależna od ilości impulsów: od 500 zł (okolica oczu, podbródek) do 8 000 zł (brzuch, boczki, uda, pośladki).

Gdzie: La Estetica; www.laestetica.pl.

40-50 lat

Po czterdziestce zmienia się struktura włókien kolagenowych i elastynowych – cera traci jędrność i sprężystość, a drobne linie i zmarszczki pogłębiają się. Zmniejsza się aktywność gruczołów łojowych, więc skóra staje się sucha i traci swoją naturalną odporność. Oprócz wypełniaczy (kwas hialuronowy) i toksyny botulinowej, które doraźnie poprawiają wygląd, postaw na regularne zabiegi dostarczające skórze bodźca do odnowy komórek.
U LEKARZA:
Mezoterapia z osoczem bogatopłytkowym

Wampirzy lifting, mezoterapia krwią lub osoczem to różne nazwy zabiegu, który wykorzystuje osocze bogatopłytkowe. To naturalny sposób na biostymulację organizmu. Lekarz pobiera od pacjenta krew, która zostaje umieszczona w wirówce dla wyizolowania osocza z płytkami krwi. Do probówek dodaje się specjalny odczynnik, który pobudza płytki krwi do produkcji czynników wzrostu. Gotowy produkt wstrzykuje się podobnie jak podczas klasycznej mezoterapii albo liniowo, wzdłuż zmarszczek. Najlepiej wykonać go w serii, minimum 4 zabiegi.

Cena: 1200-1500 zł/30-60 minut.

Gdzie: Klinika Chirurgii Plastycznej i Medycyny Estetycznej dr Andrzej Krajewski; www.chirurgiaplastycznakrajewski.pl.

Opinia klientki: Monika, 44 lata

Już po pierwszym zabiegu poczułam, że moja skóra stała się bardziej elastyczna, a zmarszczki dużo płytsze. Zniknęły nawet drobne przebarwienia. W końcu moja twarz nabrała blasku i promiennego wyglądu.

Nici Darvin

Zabieg biorewitalizujący, długotrwale odbudowujący, pobudzający skórę. Nici Darvin są zbudowane z polikaprolaktonu, którego cząsteczki pobudzają fibroblasty do regeneracji skóry. Nici regenerują wiotką skórę, m.in.: policzków, podbródka, czoła, szyi oraz dekoltu. Efektem zabiegu jest wzmocnienie i napięcie skóry oraz subtelny lifting. Bio rewitalizacja oraz wzmocnienie skóry nićmi Darvin są dedykowane pacjentom w wieku 30-55 lat.

Cena: Od 1250 zł (10 nici)/60-90 minut.

Gdzie: Klinika Promedion w Warszawie; www.klinikapromedion.pl.

50-60 lat

Około 50. roku życia na skutek mniejszej produkcji estrogenu skóra zaczyna gwałtownie się starzeć. Spada zawartość kolagenu, spowalnia regeneracja komórek i tkanek. Przybywa zmarszczek, słabną mechanizmy obronne skóry i zdolność do neutralizacji wolnych rodników. Cykl odnowy naskórka wydłuża się ponad dwukrotnie, pogarsza się również krążenie skórne.

Skóra zapada się i wiotczeje, rozrasta się układ kostny, a tkanka tłuszczowa przemieszcza w dół. W efekcie zmieniają się rysy twarzy, tworzą zmarszczki, bruzdy. Pojawiają się też przebarwienia, spowodowane nierównomiernym rozłożeniem pigmentu w skórze (melaniny). W tym okresie polecane są zabiegi głęboko rewitalizujące, które pobudzają własne mechanizmy naprawcze i oddziałują na wiotczejącą skórę twarzy, w tym powiek, szyi.

U LEKARZA:
Ujędrnienie opadniętych powiek Plexr

Urządzenie do niechirurgicznego usunięcia wiotkiej skóry opadającej powieki oraz spłycenia zmarszczek, np. wokół oczu, ust i szyi.

Plexr wytwarza mikrowiązkę plazmy, która tworzy się między końcówką urządzenia i skórą. Na skutek tego dochodzi do obkurczania skóry i uniesienia powieki – oko staje się bardziej „otwarte”. Terapia jest bezpieczna – w trakcie zabiegu nie przepływa prąd ani przez ciało pacjenta, ani przez gałkę oczną. Efekty utrzymują się przez 3-4 lata.

Cena: 1500 zł/ok. 30 minut.

Gdzie: Sthetic Klinika dr Jagielskiej; www.sthetic.pl.

Opinia klientki: Karolina, 43 lata

Podczas zabiegu czułam delikatne ukłucia. Nie było to bolesne, ponieważ otrzymałam wcześniej znieczulenie. Sam zabieg nie trwał długo – około 20 minut, a w jego trakcie lekarz kontrolował efekty. Po zabiegu na powiekach pojawiała się opuchlizna i małe strupki, które zakrywałam makijażem. Plexr polecam każdemu, kto nie chce iść na operację, lecz woli mniej inwazyjny zabieg.

70 lat

Skóra potrzebuje kompleksowych działań dla przywrócenia młodszego wyglądu. Głównym celem jest wzmocnienie jej rusztowania w postaci siatki włókien kolagenowych i elastynowych. Dobry efekt przynoszą zabiegi wypełniające zmarszczki, napinające i podnoszące skórę. Oprócz tego ważne jest odżywienie i ciągłe pobudzanie jej naturalnych procesów autoregeneracji.
U LEKARZA:
Nici liftingujące Lift Barb 4D

Najsilniejsze z nici PDO – Lift Barb 4D – mechanicznie unoszą skórę i od razu wysmuklają owal, likwidują bruzdy nosowo-wargowe, linie marionetki, chomiki. A w ciągu kilku miesięcy budują rusztowanie z włókien podporowych skóry. To najlepsza alternatywa dla liftingu chirurgicznego dolnej części twarzy. Nici wprowadza się pod skórę w miejscowym znieczuleniu. Po zaimplantowaniu pod skórę haczyki otwierają się, unosząc opadające tkanki i zapewniając efekt silnego liftingu. Tuż po zabiegu zmarszczki się wygładzają, poprawia się kontur, a po około 14 dniach wzrasta napięcie i jędrność skóry. Fibroblasty są stymulowane do produkcji elastyny, a polidoksan, z którego wykonane są nici, poprawia nawilżenie skóry. Efekty są spektakularne nawet po rozpuszczeniu się nici (po ok. 24 miesiącach), skóra nie opada, a proces starzenia zachodzi w zwolnionym tempie.

Cena: 500 zł (1 nić)/ok. 60 minut.

Gdzie: Centrum Medycyny Estetycznej i Dermatologii WellDerm w Warszawie i Wrocławiu, www.wellderm.pl.

Opinia klientki: Maria, 71 lat

W moim wieku podtrzymywanie dobrej kondycji skóry zabiegami u kosmetyczki nie wystarcza. Musiałam sięgnąć po skuteczniejszą metodę. Nici liftingujące sprawdziły się doskonale! Już po zabiegu zobaczyłam pierwsze efekty. Skóra „podniosła” się i stała się wyraźnie gładsza. Z upływem czasu było jeszcze lepiej. Po kilku tygodniach zaobserwowałam poprawę jędrności skóry. Jakby cofnął się czas.

Odmładzanie okolic oczu wypełniaczem JUVÉDERM® VOLBELLA® with Lidocaine

Wypełniacz na bazie kwasu hialuronowego, nagrodzony Perłą Dermatologii 2016, poprawia elastyczność skóry i jej koloryt, delikatnie spłyca zmarszczki, zmniejsza zasinienia i tendencje do opuchnięć skóry wokół oczu. Żel wypełnia linie i zmarszczki. Kwas hialuronowy wiąże wodę. Widoczne efekty od razu po zabiegu, optymalne – po około 7 dniach.

Cena: Około 1000 zł/30 minut.

Gdzie: ARTISMED Gabinet Medycyny Estetycznej i Kosmetologii, www.artismed.pl.

 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Epilacja laserowa - pozbądź się zbędnego owłosienia na zawsze

Depilacja nóg, pach, czy strefy bikini zabierają  sporo czasu, nerwów, a czasami wiąże się też z bólem. Epilacja laserowa pozwala na stałe pozbyć się uciążliwych włosków. (Fot. iStock)
Depilacja nóg, pach, czy strefy bikini zabierają sporo czasu, nerwów, a czasami wiąże się też z bólem. Epilacja laserowa pozwala na stałe pozbyć się uciążliwych włosków. (Fot. iStock)
Tęsknimy za latem, a w kalendarzu wciąż zima… Zamiast narzekać, lepiej wykorzystać ten czas na zabiegi, które można zrobić jedynie o tej porze roku. Jednym z nich jest epilacja laserowa - czyli usunięcie na zawsze zbędnego owłosienia. 

Tak, na zawsze - to jest możliwe. Po serii zabiegów włosy naprawdę nie odrastają. Bezpowrotnie można zapomnieć o maszynkach, piankach, golarkach, depilatorach, woskach i wszystkich problemach z tym związanych. Trwałe usunięcie owłosienia, które i tak ciągle było golone albo depilowane, to duża wygodna oraz oszczędność czasu, a czasem też bólu. I najlepsze rozwiązanie dla osób szukających w pielęgnacji ekologii - jeśli założymy, że w ciągu roku kobieta średnio zużywa 20 maszynek do golenia, a przygodę z depilacją zaczyna w wieku 15 lat, to jest o co zawalczyć. Czasem laser staje się też jedynym skutecznym rozwiązaniem na problem wrastających włosków - tak było w moim przypadku. Po wielu latach stosowania depilatora, w pewnym momencie, na moich nogach pojawiło się dużo ciemnych punkcików, czyli włosków, które nie był w stanie przebić się przez naskórek. Co gorsze, z czasem ciemne kropki zamieniały się w krostki. Jak do tego doszło? Włosy po depilacji, stają się coraz cieńsze i słabsze - trudno jest się im przebić przez naskórek, więc zaczynają rosnąć w poprzek, czasem widoczne są jako czarna nitka pod skórą. Mogą się też zakręcić w mieszku włosowym i spowodować stan zapalny. W moim przypadku nie pomagały pilingi, golenie w odpowiednim kierunku, ani specjalistyczna pielęgnacja. Epilacja laserowa okazała się wybawieniem -  już po pierwszym zabiegu problem wrastających włosów zniknął. A od  pond 15 lat nie wiem w ogóle co to zbędne owłosienie i depilacja.

Jak działa laser?

Laser wysyła wiązkę promieniowania - energia ta zamienia się w ciepło, które powoduje zniszczenie cebulki oraz macierzy włosa, czyli miejsca odpowiedzialnego za jego odżywianie i wzrost. Promieniowanie pochłaniane jest przez melaninę, czyli zawarty we włosie barwnik, szczególnie skoncentrowany w trzonie włosa. Im ciemniejszy włos, zawierający dużo pigmentu, tym lepszy efekt, bo bardziej nagrzewa się włos w trakcie zabiegu. Do niedawna blondynki właściwie nie miały większych szans na epilację laserową, ale najnowsze technologie zrobiły w tej dziedzinie postęp. Dobry sprzęt pozwala na jednoczesne usuwanie włosów ciemnych oraz jasnych - mówi dr Franciszek Strzałkowski założyciel Kliniki Starzałkowski. Stało się to możliwe m.in. dzięki technologii Diolaze XL, w której zastosowano mieszane długości fali (755+810 nm oraz 810+1064 nm). Laser z taką technologią stosujemy w naszej klinice. Dodatkowo laser ten, dzięki zróżnicowaniu emisji długości fal działa na mieszki płycej i głębiej położone, co zwiększa skuteczność zabiegu - przekłada się to na mniejszą liczbę serii koniecznych do uzyskania pożądanego efektu.

Dlaczego zabiegi epilacji laserowej trzeba powtarzać?

Cykl życia włosa  ma trzy fazy: intensywnego wzrostu, spoczynku i obumierania. W momencie wykonywania zabiegu tylko część włosów jest w fazie wzrostu zwanego anagenem i tylko one mogą być usunięte na zawsze. Dlaczego? W  tej fazie wzrostu cebulka jest ściśle połączona z macierzą  -  „ustrzelona” dokładnie w tym czasie, jest zniszczona skutecznie. Oznacza to, że po jednym zabiegu pozbywamy się na stałe około. 30 proc. włosów. Dla uzyskania optymalnego efektu należy wykonać kilka zabiegów w odstępach trzech, czterech tygodni.

Czy to boli?

Dużo zależy od tzw. indywidualnego progu bólu, ale jeszcze więcej od maszyny jaką wykonywany jest zabieg. W najnowocześniejszych laserach wbudowane są unikalne układ do chłodzenia powierzchni skóry. Większość naszych pacjentów uważa, że epilacja laserem DiolazeXL jest praktycznie bezbolesna, nawet na tak delikatnych obszarach, jak wąsik, pachy czy bikini. Jednak dla pacjentów, którzy mają niską wytrzymałość na ból można dodatkowo zastosować zewnętrzne dodatkowe chłodzenie powietrzem o temperaturze minus 24 stopnie C.— mówi dr. Strzałkowski .

Czy epilacja laserem jest bezpieczna?

Podczas zabiegu zniszczeniu, oprócz włosa, ulegają tylko maleńkie naczynka odżywiające opuszkę włosa, a to nie jest groźne dla całego systemu naczynek krwionośnych skóry. Zabieg jest bezpieczny, pod warunkiem że moc promieniowania jest odpowiednio dobrana. Źle wykonana epilacja może spowodować oparzenia, a następnie trwałe przebarwienia naskórka, dlatego lepiej wykonywać ją w sprawdzonym miejscu.

Czy do epilacji należy się przygotować?

Przede wszystkim epilacji nie wolno wykonywać na świeżo opalonej skórze, dlatego zima to najlepszy czas na serię zabiegów - mówi dr. Franciszek Strzałkowski. Minimum 4 tygodnie przed zabiegiem nie powinno się wyrywać - depilować włosków, ale golić można, a nawet trzeba, bo skóra do zabiegu musi być gładka. Przeciwskazaniem jest również stosowanie leków światłouczulających: m.in. antybiotyków. Musi minąć przynajmniej 2 tygodnie od zakończenia leczenia, żeby wykonać zabieg - dodaje dr Strzałkowski.

Ile to kosztuje?

Epilacja laserowa, przy wszystkich swoich zaletach, ma jedną wadę - jest dość droga, biorąc pod uwagę jednorazowy wydatek. Jeden zabieg epilacji nóg kosztuje 600-800 zł. W przypadku wykupowania serii, klinki zwykle oferują rabat. Kwoty te robią wrażenie, kiedy trzeba je wydać na raz, ale warto wówczas pomyśleć, że już nigdy nie wyda się ani złotówki na inne akcesoria do golenia, o oszczędności czasu  i wygodzie nie wspominając.

  1. Moda i uroda

Pełne, wąskie, naturalne… Czy istnieją usta doskonałe? Co warto wiedzieć przed zabiegiem? 

My Polki mamy delikatny, słowiański typ urody, ale pociąga nas bardziej wyrazisty amerykański wizerunek - zwłaszcza przy zabiegach na usta, warto zachować umiar. (Fot. iStock)
My Polki mamy delikatny, słowiański typ urody, ale pociąga nas bardziej wyrazisty amerykański wizerunek - zwłaszcza przy zabiegach na usta, warto zachować umiar. (Fot. iStock)
Zabiegi związane z modelowaniem ust kwasem hialuronowym dają różnorodne efekty -  nie musimy obawiać się przerysowanego czy wulgarnego wyglądu. Można nimi unieść opadające kąciki, wygładzić zmarszczki palacza, odmłodzić wargi, nawilżyć i wprowadzić harmonię w proporcjach twarzy. Rozmowa z lek. Małgorzatą Kocot z kliniki IkonaCity.

Jak rozmawiać z lekarzem, by uniknąć nieporozumień w zakresie tego, o jakich ustach marzymy? Zwłaszcza, że z pewnością wielu osobom zależy na  dobrym - naturalnie wyglądającym - efekcie. Najlepiej „pismem obrazkowym”. Idealnie, gdy pacjentka będzie miała wystarczająco dużo czasu i wcześniej przemyśli, jaki efekt końcowy chciałaby uzyskać. Na wizytę może przygotować zdjęcie ust w jej ocenie idealnych, np. celebrytki, aktorki lub jakiekolwiek inne pokazujące o jaki efekt jej chodzi. To dobry punkt do rozpoczęcia dialogu. Widząc przykład mogę stwierdzić, czy takie usta będą pasowały do jej indywidualnych warunków anatomicznych, wyjściowego kształtu i wielkości ust, rozmiaru nosa, proporcji twarzy czy linii żuchwy. Czasami zdarza się, że pacjenci zarówno kobiety jak i mężczyźni zabiegiem w okolicach ust chcieliby ukryć istniejące wady zgryzu. W tych przypadkach najlepiej najpierw skontaktować się z lekarzem ortodontą, a dopiero w drugim etapie skorygować kształt i wielkość ust, by przywrócić twarzy harmonię. Przede wszystkim ostateczny efekt zabiegu powinien być wynikiem porozumienia. Kompromisem uwzględniającym życzenia pacjenta oraz doświadczenie i świadomość lekarza. Dla zwiększenia komfortu pozwalam moim pacjentom kontrolować przebieg całego zabiegu w lusterku. Nic nie może ich wtedy zaskoczyć.

Czy przerabianie własnych zdjęć za pomocą filtrów to dobra wskazówka? To wręcz najlepszy sposób komunikacji! Wiemy wtedy dokładnie, co dla danej pacjentki oznaczają usta małe, a co duże, jakie jest jej wyobrażenie o naturalności, czy bardziej zależy jej na podkreśleniu kształtu ust czy większa objętość jest najbardziej oczekiwana. Oczywiście inny kształt będzie „pasował” dwudziestolatce, a inny kobietom po sześćdziesiątce, inny wybierają mężczyźni z sumiastym wąsem, a inny panowie z gładko ogoloną twarzą. Muszę powiedzieć, że większość pacjentek po kilku miesiącach, wraca na kolejny zabieg. Obawy wtedy są już dużo mniejsze, panie chętniej podejmują odważniejsze decyzję. Na własnej skórze przekonują się, że standardowa objętość strzykawki czyli 1 ml kwasu hialuronowego nie zniekształca ust, nie zaburza naturalnego ruchu i mimiki tej okolicy, nagle okazuje się że „to wcale nie jest za dużo”. Widzę też, że młodsze pacjentki mają w sobie więcej odwagi. Już na pierwszej wizycie dokładnie wiedzą jakiego efektu oczekują. Te dojrzalsze są na początku bardziej zachowawcze, często obawiają się reakcji otoczenia i najbliższych.

Czyli naturalność może być różnie postrzegana? Jeśli chodzi o „naturalność”, to nie tylko dotyczy ona wielkości ust, ale także lub nawet najważniejsze - proporcji. Najlepszych wskazówek dotyczących naturalnych proporcji ust udziela nam tak zwany złoty podział, czyli matematyczna zależność oddająca najdoskonalszą harmonię. Zgodnie z zasadą złotego podziału stosunek objętości górnej wargi do dolnej powinien wynosić 1:1,618, dolna warga powinna być zawsze większa niż górna. W przypadku jeśli np. górna warga będzie za duża w stosunku do dolnej to, mimo że całe usta nie będą przerysowane, mogą nam się po prostu nie podobać i wydawać się nieco wulgarne. Oczywiście proporcje objętości i wysokości rozróżniamy również ze względu na płeć. U panów usta powinny być szerokie i bardziej płaskie. Na męskich twarzach dobrze prezentują się wargi masywne, bez mocno zaznaczonego łuku kupidyna. Kąt podciągnięcia górnej wargi powinien być jak najbardziej płaski. W przypadku kobiet bardzo istotne jest podkreślenie łuku kupidyna- stąd popularność takich technik jak Baby Doll Lips czy Russian Lips, które aktualnie podbijają Instagram. Usta po wykonaniu zabiegu powyższymi technikami są niezwykle kobiece, ale pasują do osób między 25 a 35 rokiem życia. Dla dojrzalszych pacjentek mogą okazać się zbyt intensywne czy przerysowane, a przecież kształt ust musi być dopasowany również do gęstości skóry i rysów twarzy.

Czy przy pomocy kwasu hialuronowego można jedynie poprawić kondycję ust, nawilżyć je? Tak, istotny jest wybór kwasu hialuronowego, którego użyjemy w trakcie zabiegu. Każda z technik pozwala osiągnąć inny efekt. Jednak nawet w przypadku zabiegu nawilżania ust powinniśmy zastosować preparat najwyższej jakości, który da nam naturalny i przede wszystkim trwały efekt. Zabieg pielęgnujący nie doda ustom objętości. Osobiście preferuję do nawilżania ust kwas hialuronowy Teosyal RHA1  lub RHA KISS marki Teoxane, bo efekt utrzymuje się 9-12 miesięcy. Jeżeli użylibyśmy innego produktu, na przykład takiego do mezoterapii, obrzęk po zabiegu byłby stosunkowo duży, a efekt niestety krótkotrwały. Po 2-3 miesiącach pacjentka byłaby zmuszona powtórnie odwiedzić gabinet.

Zabieg nawilżania ust kwasem hialuronowym rekomendujemy również pacjentom, którzy stosują dermatologiczną przeciwtrądzikową terapię doustną pochodnymi witaminy A, Wówczas, pierwszym objawem ubocznym są wyschnięte, pękające usta. W tym przypadku, zanim rozpoczniemy leczenie, możemy niejako zabezpieczyć pacjenta przed tą nieprzyjemną dolegliwością na najbliższe 9 miesięcy.

Zabieg ten świetnie sprawdzi się też u osób, które mają tendencję do często nawracającej opryszczki. Oczywiście z zachowaniem odpowiednich odstępów czasowych pomiędzy nawrotami i najczęściej  z  zastosowaniem profilaktycznej kilkudniowej kuracji lekami przeciwopryszczkowymi  przed, w trakcie i po zabiegu. Efekt będzie rewelacyjny, szczególnie w sezonie jesienno-zimowym, gdy jesteśmy na nią bardziej narażeni. Aktualnie, gdy jesteśmy zmuszeni do stosowania „anty-covidowych” maseczek ochronnych, wiele osób skarży się na wysychanie ust. Dodatkowo rozmawiając, generujemy tarcie pomiędzy materiałem a ustami, a to może powodować szereg mikrouszkodzeń naskórka. Omawiany zabieg przy użyciu kwasu hialuronowego może zmniejszyć ten problem. Nawilżanie ust to uniwersalny zabieg, polecam go wszystkich. Będzie doskonały zarówno dla osiemnastolatki, jak osiemdziesięciolatki, dla podrażnionych ust zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Dodatkowym plusem nawilżenia ust jest także podkreślenie koloru czerwieni wargowej, zniwelowanie ich bladości, co bywa uwarunkowane genetycznie, a często pojawia się wraz z wiekiem.

Czy Polki mają swoje preferencje jeśli chodzi o modelowanie ust? W Polsce dominuje słowiański typ urody. Oznacza to, że mamy przeważnie nieduże i stosunkowo wąskie usta. Doskonale rozumiem, dlaczego większość z nas chciałaby je nieco wymodelować i nie chodzi tutaj tylko o objętość. W związku z tym, podczas pierwszego etapu powiększania, jeśli zależy nam na naturalnym efekcie, skupiamy się na proporcjach. Zadaniem lekarza jest również dobranie preparatu odpowiedniej jakości. W tym przypadku powinien być niezwykle plastyczny i dostosowywać do naturalnej dynamiki tej okolicy. Dobrym przykładem jest szeroka gama kwasów hialuronowych Teosyal Lip Collection, która składa się z pięciu różnych produktów, dedykowanych tylko tej szczególnej okolicy, pozwala to na idealne dobranie preparatu. Produkty z Teosyal RHA ze względu na swoje właściwości reologiczne, wbudowują się w strukturę skóry, są także bardziej odporne na rozciąganie – uśmiech, mówienie, wszelką naturalną mimikę. Polki lubią także usta „American Style”, który charakteryzuje się tym, że górna warga jest bardziej wyciągnięta na boki i w górę. Dolna warga pozostaje nieco węższa, ale jest bardziej podkreślona. Ten kształt możemy zaobserwować u większości amerykańskich modelek - usta są kobiece i niewyzywające. Mimo że stosunkowo mocno powiększone. My Polki mamy delikatny, słowiański typ urody, ale pociąga nas bardziej wyrazisty amerykański wizerunek. Myślę, że najlepiej jest jednak zachować umiar.

Dlaczego techniki znane jako Baby Doll Lips i Russian Lips zrobiły tak zawrotna „karierę", choć wielu z nas źle się kojarzą? Baby Doll Lips oraz Russian Lips to obecnie najbardziej pożądane kształty ust. To określenia popularne raczej w social mediach, niż wśród lekarzy. Ale proszę się nie obawiać, nadążamy za trendami! Te nazwy niezwykle silnie zakorzeniły się w świadomości pacjentek. Najważniejsze, by obydwie strony dobrze rozumiały, o jaki efekt chodzi. Wyjaśniając - Baby Doll to usta uniesione tylko w centralnej części. Układają się w kształt serca. Jednak jeśli patrzymy na nie z profilu, są spłaszczone, nie nadajemy im objętości, która wysuwałaby je do przodu. Natomiast kształt Russian Lips eksponuje usta pełniej - ku górze i do przodu. Mimo, że ten rosyjski styl jest mocno kontrowersyjny, nie dyskredytowałabym go. Są osoby, które z takimi ustami wyglądają świetnie, co więcej dodaje im to pewności siebie. Szczególnie panie o ciemnej karnacji, ciemnej oprawie oczu, ciemnych tęczówkach i... z dużym nosem. W tym przypadku wyraźne usta doskonale zmniejszą optycznie nos. Paradoksalnie uzyskamy łagodniejszy wyraz twarzy. Masywny nos w połączeniu z małymi ustami nadaje twarzy dosyć surowego wyglądu.

Czy powiększanie ust możemy robić etapowo? Tak, jak najbardziej. Jeśli małe usta chcemy powiększyć mniej więcej trzykrotnie, to powinniśmy rozłożyć to na kilka etapów. Dla przykładu - wyobraźmy sobie osobę, która ma niezwykle cienkie, prawie niewidoczne wargi - w tym przypadku jeśli cały proces przeprowadzimy w odpowiedni sposób, etapami,  mimo znacznego dodania objętości, efekt nie będzie zdradzał jakiejkolwiek ingerencji. Na początku zawsze pracujemy nad konturem i kształtem ust. To daje pacjentce czas na zastanowienie, do jakiego efektu będziemy zmierzać kolejnymi krokami. Kiedy podejmie już decyzję, wraca do gabinetu i wskazuje, jak mają wyglądać jej wymarzone usta. Możemy wyraźniej unieść łuk kupidyna lub podkreślić centralną część dolnej wargi. Mamy bardzo dużą swobodę w modelowaniu ust. Najważniejsze jest to, by finalnie pacjentka była zadowolona i czuła się komfortowo.

Jako pierwszy preparat zawsze polecam RHA KISS. To najnowszy produkt linii Teosyal - niebywale plastyczny i dający finezyjny efekt podkreślenia konturu czerwieni wargowej. Usta nie przestają wyglądać naturalnie. Dzięki mniejszej objętości kwasu hialuronowego w ampułce - 0,7 ml – możemy osiągnąć delikatny i naturalny efekt. W przypadku gdy decydujemy się na kolejny krok i kolejny zabieg powinniśmy poczekać około 6 tygodni. Jest to czas, w którym czerwień wargowa adaptuje do nowej formy i większej objętości, napina się i wygładza. Jeśli pacjentka czuje niedosyt i chce wyraźniejszego efektu, możemy kontynuować proces modelowania ust. Wiem, że czasami czekanie na efekt końcowy jest trudne, ale cierpliwość, odpowiedni kwas hialuronowy, technika zabiegowa i zaufanie do lekarza dają wspaniałe, bo naturalne efekty, a jednorazowe podanie dużej ilości preparatu sprawia, że zaniknie odpowiedni kształt i kontur ust, będzie dominowała tylko objętość, a to efekt, którego często najbardziej się obawiamy.

A co z wielkimi, przerysowanymi wargami, które stereotypowo kojarzą się nam z zabiegami powiększania ust? To najczęściej kwestia podania zbyt dużej objętości w czasie jednego zabiegu, produktu niskiej jakości albo niewłaściwej techniki iniekcyjnej. Tak mogą powstawać deformacje. Jeżeli w ciągu roku nie podamy pacjentowi ilości preparatu przekraczającej w sumie objętość 2 ml, to usta pozostaną naturalne i zachowają swój kształt. Przekroczenie tej ilości może skutkować nadmiernym napięciem warg. A to również wpływa chociażby na odczuwanie temperatury, które w tym przypadku może być zaburzone. Inną kwestią jest jakość produktów kwasu hialuronowego. Pacjenci, skuszeni niższymi cenami, decydują się na preparaty z nielegalnych źródeł, które nie dość, że nie posiadają medycznych certyfikatów, to mogą być po prostu podróbkami znanych marek, niestety o nieznanym składzie i pochodzeniu.

A czy kwas hialuronowy może być traktowany przez organizm jako ciało obce? Czy dojdzie wtedy do otorbienia? Tak, mogą pojawić się zmiany o charakterze „granuloma”czy - grudek. Najczęściej jest to wynik użycia preparatów niskiej jakości. Istotną kwestią jest również właściwy dobór odpowiednio usieciowanego kwasu hialuronowego. Jeśli decydujemy się na użycie podrabianych preparatów, których nie brakuje w internecie, podejmujemy więc duże ryzyko. Kolejne czynniki bezpieczeństwa to technika iniekcyjna oraz sterylne warunki, w których przeprowadzany jest zabieg. Z przerażeniem czytam na różnych forach wypowiedzi o rozmasowywaniu produktu przez pacjentów po zabiegu. W ten sposób  możemy nadkazić miejsce iniekcji, umożliwiając bakteriom dostanie się w głąb skóry.

Wróćmy do samych zabiegów. Rozumiem, że mamy wpływ na to, jaki będzie finalny kształt ust. Mamy nad tym pełną kontrolę dzięki użyciu odpowiednich preparatów. Również znajomość zaawansowanych technik iniekcyjnych pozwala osiągnąć pożądany efekt. Możliwymi rezultatami są wypełnienie, lifting, konturowanie czy nawilżenie. Możemy zdecydować się na wymodelowanie kształtu ust lub podkreślenie łuku kupidyna czy dodanie im objętości, wszystko zależy od rodzaju preparatu jaki wykorzystujemy i znajomości zaawansowanych technik iniekcyjnych stosowanych przez konkretnego lekarza.

Czy przy pomocy kwasu hialuronowego możemy odmłodzić nasze usta, zlikwidować smutny wyraz twarzy, unieść kąciki? Oczywiście! Tu należy wspomnieć o tak zwanych zmarszczkach palacza. Są to pionowe linie znajdujące się nad górną wargą. Pacjentki, które chcą się ich pozbyć, jednocześnie nie zmieniając objętości ust, mogą zdecydować się na preparaty Teosyal RHA1 i RHA2. Będą najbardziej odpowiednie ze względu na swoją plastyczność i dynamikę. Pozwolą osiągnąć naturalny efekt. Zawsze polecam jednak połączenie zabiegu wypełnienia zmarszczek z subtelnym wymodelowaniem ust. Jeśli skupimy się tylko na tym pierwszym, rezultat może być niespójny. Podkreślony kolor i kształt ust wzmocnią ostateczny efekt zabiegu. Kwasem hialuronowym można skorygować również opadające kąciki ust, czyli otaczające usta mięśnie i specyficzne dla każdej osoby mimikę tej okolicy. Oczywiście możliwe jest podniesienie kącików poprzez podanie preparatu tylko wokół ust, osobiście jednak preferuję delikatne, ale holistyczne podejście co pozwala na osiągnięcie najbardziej naturalnego efektu. Jeśli u pacjenta podniesiemy kąciki ust, zlikwidujemy zmarszczki palacza, ale usta pozostaną niewyraźne i bez zaznaczonego konturu, to rezultat będzie niespójny. Paradoksalnie, obawiając się przerysowania, sprawimy, że zaburzymy harmonię. A to do niej przeważnie dążymy.

Czy istnieją więc usta doskonałe? Odpowiem przekornie - tak! Zakładając, że nasza potrzeba dążenia do doskonałości jest nieustająca, a doskonałość, której szukamy ulega zmianom, związanym z modą, wiekiem, poczuciem pewności siebie, aktualnym poziomem szczęścia i spełnienia, a czasami też zasobnością portfela. Mam wrażenie, że żaden z innych zabiegów medycyny estetycznej tak bardzo nie wpływa na nasze postrzeganie własnej atrakcyjności. Decydując się na wykonanie zabiegu, nawet tylko nawilżenia ust zbliżamy się do ideału, a usta doskonałe dla każdego pacjenta oznaczają przecież coś innego.

Lek. Małgorzata Kocot jest dermatologiem zajmującym się medycyną estetyczna od prawie 20 lat oraz trenerem zaawansowanych technik iniekcyjnych kwasu hialuronowego w firmie Teoxane. 

  1. Moda i uroda

Kwas hialuronowy - poznaj sekret młodości

Kompleksowa i systematyczna pielęgnacja przynosi pożądany efekt – optymalne nawilżenie i odmłodzenie wyglądu skóry. (Fot. materiały prasowe)
Kompleksowa i systematyczna pielęgnacja przynosi pożądany efekt – optymalne nawilżenie i odmłodzenie wyglądu skóry. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 11 Zdjęć
Dobrze nawilżona skóra wygląda młodo niezależnie od wieku. O odpowiednie nawodnienie organizmu trzeba dbać, pijąc dużo płynów i stosując skuteczne kosmetyki nawilżające.

Kwas hialuronowy jest jedną z najbardziej higroskopijnych cząsteczek występujących w naturze. Oznacza to, że skutecznie magazynuje wodę. Jednak możliwości tego składnika zastosowanego w pielęgnacji cery, są o wiele większe, a kosmetyczne zalety – niezwykłe. Dlatego przyjrzyjmy mu się z bliska.

Wyobraź sobie małą cząsteczkę kwasu hialuronowego, która potrafi zatrzymać nawet 250 cząsteczek wody. W przeliczeniu na masę ważą one 1000 razy więcej niż cząsteczka kwasu. Robi wrażenie, prawda? Jednak niezwykła jest również droga, jaką ten składnik przeszedł, by znaleźć się wreszcie w szeroko pojętej medycynie i kosmetologii.

Naturalnie odmładzający

Odkryty w latach 30. XX wieku kwas hialuronowy stosowano w leczeniu weterynaryjnym, ale już w latach 80. trafił do medycyny jako remedium na problemy ze stawami. Przede wszystkim przydał się więc w ortopedii, okulistyce, a dużo później wszedł przebojem do dwóch dziedzin: medycyny estetycznej oraz kosmetologii. Jako niezwykle skuteczny składnik nawilżający i odmładzający był i ciągle jest udoskonalany. Wciąż dowiadujemy się o nim więcej. Otóż kwas hialuronowy należy do grupy polisacharydów (inaczej cukrów) i występuje naturalnie w naszym organizmie. Gdzie? We wszystkich tkankach i płynach ustrojowych. Gdyby położyć go na wadze, uzyskalibyśmy wynik ok. 15 g, z czego ponad połowa znajduje się w skórze. Tu właśnie jest produkowany dzięki ciągłej pracy fibroblastów (w skórze właściwej) oraz keratynocytów (w naskórku), a prościej rzecz ujmując: sami wytwarzamy ten cenny składnik. Dzięki niemu mamy gładką i nawilżoną cerę. Jemu zawdzięczamy „młodzieńczy wygląd”. Jednak na tym etapie zaczynają się kłopoty, bo ilość tego cudownego składnika w skórze ulega ciągłej zmianie.

 

Odkryj sekret młodej skóry z kosmetykami Fortefusion Yonelle (Fot. materiały prasowe) Odkryj sekret młodej skóry z kosmetykami Fortefusion Yonelle (Fot. materiały prasowe)

Chcemy więcej

W świetle badań już od 25. roku życia ilość kwasu hialuronowego zaczyna powoli spadać. Do 50. roku życia zachowujemy już tylko połowę zasobów tego cennego „odmładzacza”. Pogarsza się zatem elastyczność skóry, jędrność, pogłębiają się zmarszczki oraz bruzdki. Dlatego właśnie dostarczanie kwasu hialuronowego skórze jest tak ważne, tym bardziej że zaburzenia hormonalne, palenie tytoniu i zanieczyszczone środowisko tylko przyspieszają utratę hydrofilowych cząsteczek. Efekt ich braku jest bardzo charakterystyczny: cera traci zdrowy koloryt, jest poszarzała, bruzdki stają się głębsze, a twarz wygląda na zmęczoną.

Bank wody dla skóry. Sprawdź, czy masz go w swoim kremie

 „Nie sztuką jest zastosować w kosmetykach wszystkie najnowsze składniki przeciwzmarszczkowe. Sztuką jest sprawić, by przebiły się przez barierę naskórka, która na ogół jest nie do pokonania. Tylko wtedy mogą skutecznie działać. Zgodnie z koncepcją Yonelle w nowej serii zdecydowałyśmy się na użycie kwasu hialuronowego, który zachwyca nas swoją skutecznością i światowymi badaniami. W Fortefusion podajemy go w postaci trójwymiarowej gąbki molekularnej, stanowiącej dla skóry „bank wody”. W ten sposób udało się nam osiągnąć rekordową siłę nawilżania i rewelacyjny efekt młodzieńczego wyglądu skóry, o którym tak marzymy” –  komentują założycielki marki Yonelle: Jolanta Zwolińska, biolog oraz Małgorzata Chełkowska, dr n. chemicznych, kosmetolog.

Jolanta Zwolińska, biolog oraz Małgorzata Chełkowska, dr n. chemicznych, kosmetolog. (Fot. materiały prasowe) Jolanta Zwolińska, biolog oraz Małgorzata Chełkowska, dr n. chemicznych, kosmetolog. (Fot. materiały prasowe)

Kwas Hialuronowy Forte to wspomniany bank wody dla skóry, czyli aktywna forma kwasu hialuronowego z dodatkową biomolekułą, której jedna cząsteczka potrafi zmagazynować nawet 5000 cząsteczek wody, co sprawia, że cera błyskawicznie odzyskuje świeżość. Poza tym stosowany regularnie krem Yonelle Fortefusion z kwasem hialuronowym na dzień i na noc, przywraca komfort i niezwykłe wrażenie wypełnienia skóry, uczucie „mokrej” cery oraz przyjemny „plumping effect”. Dzięki temu, nawet w suchym powietrzu i w przegrzanych pomieszczeniach domowego biura cera zachowuje prawidłowy poziom nawilżenia. To bardzo ważne, szczególnie teraz. W trudnych czasach pandemii, kiedy najczęściej pracujemy z domu, pielęgnacja powinna być dopasowana do nowych warunków. Stąd w linii Yonelle Fortefusion znalazły się: Krem pod oczy i na powieki z kwasem hialuronowym Forte oraz Upiększające płatki pod oczy. Aż dwie niezwykle skuteczne formuły pod oczy, ponieważ pielęgnacja tych delikatnych okolic, stała się najważniejszym etapem codziennej rutyny. Zasłonięci maskami, patrzymy sobie prosto w oczy i chcemy, by wyglądały młodo i świeżo. W formule kremu jest więc kwas hialuronowy forte, a obok niego ekstrakt z alg, polifenole z jaśminu arabskiego oraz głogu. W połączeniu, dają szybki efekt odmłodzenia, rozświetlenia oraz niwelują cienie i opuchnięcia pod oczami. Na koniec warto wymienić jeszcze jeden kosmetyk, oparty na działaniu kwasu hialuronowego w skoncentrowanej formie, który można nazwać bombą supernawilżającą. Jest to Fortefusion Kwas hialuronowy Forte. Stosowany na twarz, szyję i dekolt samodzielnie lub pod krem, sprawia, że wrażliwa cera staje się odporna na podrażnienia i wygląda młodziej. Poza tym wzmacnia działanie kosmetyków nawilżających i spektakularnie odmładza wygląd cery.

www.yonelle.pl

 

  1. Moda i uroda

Przebarwienia skóry - teraz jest najlepszy czas, by je usunąć. Jak?

Walczymy z przebarwieniami bo dodają nam lat bardziej niż zmarszczki. (Fot. iStock)
Walczymy z przebarwieniami bo dodają nam lat bardziej niż zmarszczki. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Skąd się biorą? Co współczesna medycyna proponuje kobietom, które nie lubią na swojej twarzy, dekolcie czy dłoniach brązowych nierównych plamek. Rozmowa z dr. Franciszkiem Strzałkowskim.

 

Stosuję kremy z wysokimi filtrami nawet, kiedy wychodzę na chwile na balkon, a i tak mam przebarwienia. Dlaczego? Słońce, czyli promieniowanie UVB stymuluje skórę do produkcji barwnika (melaniny), aby ją skutecznie chronić przed poparzeniem. Reakcję od razu widzimy na skórze - niektórzy reagują zaczerwienieniem, inni od razu zbrązowieniem skóry. Pojawienie się barwnika to po prostu blokada przed wnikaniem szkodliwego promieniowania. Opalenizna z czasem schodzi i wydawałoby się, że skóra wróci do naturalnego koloru. Niestety czasem ta redukcja barwnika nie schodzi do „zera’’, a na skórze pozostają nieestetyczne plamki. Czyli mówiąc najkrócej przebarwienia to wynik zaburzeń czynności komórek melanocytów, czyli komórek produkujących pigment (barwnik). To bardzo delikatna sprawa. Niestety. Jeśli mamy do nich tendencje – prawodopodobie będą powracać. Czasem wystarczy wyjście na saune, zażycie gorących kąpieli, zastosowanie niewłaściwych kosmetyków i w końcu ekspozycja na słońce – aby wróciły. Pracę komórek produkująych barwnik mogą zaburzać również leki np. antydepresanty, antykoncepcja, nadmierna ekspozycja na słońce, substancje fotouczulające, czy fotouwrażliwiające w kosmetykach np. retinoidy.

Nie można jednak wpadać w paranoję i uciekać, przed słońcem zupełnie. Witamina D, która dzięki niemu jest aktywowana jest nam niezbędna do życia.

Czyli jak korzystać ze słońca? Jeśli mamy tendencje do przebarwień, twarz, dekolt i dłonie trzeba bardzo dokładnie chronić. Warto przy tym pamiętać, że krem SPF 50 nie daje 100 proc. ochrony - przy pełnej ekspozycji na słońce musi być nakładany co dwie godziny, i co ważniejsze – odpowiednio grubą wartstwę. Wiele kobiet nie lubi filtrów, bo nie lubi ich konsystencji, bielenia, błysku itd. I nakłada bardzo cienką warstwę. Na samą twarz należy nakładać 1,25 g (kropla wielkości sporej maliny). Dzisiaj rynek oferuje tak dużo kosmetyków z filtrem, tak dużo różnych konsystencji, że każdy typ skóry, znajdzie kosmetyk dla siebie. Mamy kremy matujące, kremy emulsyjne i lekkie oraz spraye, które można aplikować nawet w ciągu dnia na makijaż. Wiec nie ma wymówek. Warto wyrobić w sobie codzienną, całoroczną rutynę.

Spotkałam się z taką opinią, że przebarwienia - oraz ich likwidowanie -  to jeden z bardziej skomplikowanych problemów w kosmetologii. Zgodzi się Pan doktor z tym stwierdzeniem? Tak. Mają różne pochodzenie, czasem są zaniedbane i noszone przez wiele lat, stale nawracające. Usuwając przebarwienia zawsze trzeba mieć na uwadze całą skórę, żeby nie skupiając się tylko na nich, nie spowodować kolejnego problemu np. uwrażliwienia czy ścieńczenia skóry. Czasem jest to szukanie po omacku. Zdarzają się przebarwienia, przy których nie możemy ustalić konkretnej przyczyny ich powstania. Są mniej lub bardziej rozległe. Nie wiadomo jak bardzo mogą być głębokie. Każdy przypadek jest inny i każdy należy rozpatrywać indywidualnie.

Walczymy z przebarwieniami bo dodają nam lat bardziej niż zmarszczki. Plamy sprawiają, że nasza skóra wygląda szaro i smętnie. Dlatego jesienią popularne są zabiegi likwidowania przebarwień. Problem jest tylko jeden - jak znaleźć odpowiednią dla siebie metodę? Przebarwienia dotyczą głównie kobiet, w różnym wieku, z różnym typem skór. Im jaśniejsza skóra i płytsze zmiany, tym łatwiej je usunąć. Im wyższy fototyp skóry i głębsze przebarwienia, tym niestety, trudniej się ich pozbyć. Dodatkowo należy ocenić ich pochodzenie. Wszystkie te parametry bierze się pod uwagę, przy dobieraniu metody walki z tymi nieestetycznymi plamami.

Jeśli mamy delikatnie nierówny koloryt wystarczy wzbogacić domową pielęgnacje w kosmetyki z kwasami, aby skóra odzyskała blask. Jeśli to jednak za mało, to gabinety oferują mnóstwo peelingów chemicznych, które poradzą sobie z płytkimi przebarwieniami. Jeśli przebarwienia są ciemne, rozległe, a ich przyczyna leży w zaburzeniach hormonalnych, bądź wynikają z nadużywania kąpieli słonecznych lub korzystania z solarium, to sprawa nie już tak łatwa. Należy udać się do specjalisty, aby dobrał odpowiednią kuracje w gabinecie.

Z własnego doświadczenia wiem, że lepiej poradzić się specjalisty, bo dobrze dobrana metoda to załatwienie problemu raz a skutecznie, a nie eksperymentowanie na własnej skórze. Oferta zabiegów jest naprawdę szeroka. Najbardziej znany jest Cosmelan - ma on jednak swoje minusy i nie każda skóra może pozwolić sobie na tak silne i długotrwałe złuszczanie. Bardzo skuteczne są peelingi chemiczne np. prx t33, kwas mlekowy, azelainowy, kwas kojowy, kwas traneksamowy, heksylorezorcynol, witamina C, arbutyna - wykonywane regularnie co 4-6 tygodni w gabinecie, dają bardzo dobre efekty. Inna metoda to IPL – czyli podgrzanie komórek zawierających barwnik, skutkuje ich zniszczeniem. Stosujemy również mikronakłuwanie (dermapen) w połączeniu z peelingami chemicznymi oraz lasery Qswitch lub picosekundowy.

Lubię te zabiegi, bo dzięki nim pozbywam się plam, natomiast moje koleżanki zawsze  zachwycją się efektem ubocznym jakim jest generalny lifting skóry - po każdym „odplamianiu" skóra staje się jędrna, napięta, i świeża. Kwasy cieszą się wciąż dużym zainteresowaniem, ponieważ działają wielokierunkowo. Odświeżają, złuszczają i stymulują skórę do odbudowy. Dzięki oddziaływaniu na skórę właściwą, doprowadzają do pogrubienia naskórka, który wraz z wiekiem ulega ścieńczeniu. Lasery czy światło IPL oprócz usuwania m.in. przebarwień również stymulują skórę właściwą do wytwarzania nowego kolagenu, istniejące już włókna stają się krótsze i bardziej elastyczne. Dlatego dodatkowym skutkiem ubocznym przy usuwaniu przebarwień jest poprawa jędrności i napięcia skóry.

Słyszałam, że sposobem na uniknięcie silnej reakcji skóry na kontakt z kwasem - np. mocnego zaczerwienienia czy obrzęku, jest jej zahartowanie. Czy to prawda? Tak – właśnie przy zabiegach z kwasami. Lekarz czy kosmetolog po dobraniu odpowiedniej terapii, wskazuje jaki kosmetyk należy stosować w domu, aby przygotować skórę do zastosowania mocniejszych stężeń w gabinecie.

Czy jest ratunek dla dekoltów z plamami? Zwłaszcza tych, na których widać uwielbienie do plażowania sprzed lat? Tu sprawa nie jest prosta. Bardzo często przebarwienia są rozległe, z dekoltu przechodzą na plecy, ramiona, przedramiona czy dłonie. Jeśli mamy do czynienia z przebarwieniami umiejscowionymi wyłącznie na obszarze dekoltu – będzie łatwiej. Te powstają zazwyczaj na skutek zbyt intensywnej ekspozycji na słońce lub zaburzeń hormonalnych – menopauzy. Tak jak w przypadku przebarwień na twarzy, tak również tutaj należy określić ich rodzaj, przyczynę i głębokość, a następnie dobrać odpowiednie leczenie.

Ale zabieg w gabinecie to początek kuracji… Zgadza się. Każdy zabieg wykonany w gabinecie powinien być kontynuowany w domu. Osoby zmagające się z przebarwieniami powinny codziennie stosować kosmetyki zawierające tzw. inhibitory tyrozynazy – czyli substancje blokujące powstawanie barwnika. I oczywiście polubić ochronę przeciwsłoneczną.

Dr Franciszek Strzałkowski – lekarz medycyny estetycznej, anestezjolog, założyciel Kliniki Strzałkowski w Warszawie (Fot. materiały prasowe) Dr Franciszek Strzałkowski – lekarz medycyny estetycznej, anestezjolog, założyciel Kliniki Strzałkowski w Warszawie (Fot. materiały prasowe)

Kosmetyki blokujące powstawanie barwinika - polecenia redakcyjne.

Serum liposomowe, Sesderma, Azelac RU, 132 zł/30 ml (cena promocyjna w superpharm.pl) Serum liposomowe, Sesderma, Azelac RU, 132 zł/30 ml (cena promocyjna w superpharm.pl)

Sesderma, Azelac RU Zawarty w Azelac RU kwas azelainowy hamuje tyrozynazę, działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie, niacynamid zmniejsza rumień, działa łagodząco i antybakteryjnie. Dodatek retinolu pomaga rozjaśnić przebarwienia. Serum jest bardzo dobrze tolerowane przez skórę, dzięki nanotechnologii dociera aż do warstwy skóry właściwej, zapewniając intensywne działanie depigmentujące.

 

Linia Bioderma, Pigmentbio zwiera produkty do komplekowej pielęgnacji: kremowy żel oczyszczająco-złuszczający do mycia twarzy 99 zł/500 ml; Rozjaśniający krem na dzień redukujący przebarwienia z wysokim filtrem Pigmentbio Daily care SPF 50+  114 zł/40 ml; koncentrat C-Concentrate, 99 zł/15 ml; Linia Bioderma, Pigmentbio zwiera produkty do komplekowej pielęgnacji: kremowy żel oczyszczająco-złuszczający do mycia twarzy 99 zł/500 ml; Rozjaśniający krem na dzień redukujący przebarwienia z wysokim filtrem Pigmentbio Daily care SPF 50+  114 zł/40 ml; koncentrat C-Concentrate, 99 zł/15 ml;

Bioderma, Pigmentbio  Rozjaśniający koncentrat z witaminą C wspomaga redukcję przebarwień dzięki opatentowanej technologii Lumireveal. Daje efekt  promiennej cery bo zawiera kwasy AHA, BHA i skoncentrowaną witaminę C, która pozostaje aktywna, dzięki specjalnemu ochronnemu opakowaniu. Przywraca skórze naturalny blask, bez powodowania podrażnień. Zapobiega oznakom przedwczesnego starzenia się skóry bo zwiera witaminę E.

SVR Clairial, 139 zł/30 ml SVR Clairial, 139 zł/30 ml

SVR Clairial Serum redukujące przebarwienia i zapobiegające tworzeniu się nowych plam. Jego delikatna konsystencja działa nawilżająco, a przyjemny kwiatowo-drzewny zapach nie zawiera alergenów. Zawiera 8-proc. kompleks depigmentujący, który rozjaśnia i redukuje wszystkie rodzaje przebarwień oraz zapobiega ich nawrotom. 2-proc. stabilizowana witamina C, dodaje skórze blasku i ujednolica cerę. Kwas hialuronowy nawilża.

  1. Moda i uroda

Worki pod oczami, cienie, zmarszczki - co sprawdzi się najlepiej?

(Fot. iStock)
(Fot. iStock)
Jesień spędzimy jeszcze prawdopodobnie w maseczkach ochronnych. W tej sytuacji oczy są najważniejsze. Jakie metody pomagają skutecznie pozbyć się zmarszczek, worków i cieni?

Zwykle słyszałam, że okolica oka jest trudna do korekty i właściwie najlepiej jest zrobić blefaroplastykę.
Plastyka powiek jest rzeczywiście skutecznym rozwiązaniem w momencie, gdy mamy problem z nadmiarem skóry na górnej powiece. Jednak w niektórych przypadkach nie trzeba od razu przechodzić do tak inwazyjnych zabiegów – nowoczesne technologie pozwalają ujędrnić skórę górnej powieki, czasem wystarczy odpowiednie podanie botoksu, by delikatnie unieść linię brwi. Poza tym jest wiele pań, którym przeszkadzają defekty dolnej powieki: kurze łapki, zbyt wyraźna dolina łez czy zasinienia, a tu już mamy szerokie spektrum możliwości.

W ofercie kliniki ma pani 21 różnych zabiegów na okolicę oka, co żartobliwie określa pani „grą w oczko”. Czy któryś z nich lubi pani najbardziej?
Wygląd skóry okolicy oka świetnie poprawia radiofrekwencja mikroigłowa RF Secret. Jednoczesne działanie wysoką temperaturą i nakłuwanie mikroigiełkami stymuluje skórę do syntezy nowego kolagenu i gruntownej przebudowy. Możemy w ten sposób ujędrnić dolną powiekę, unieść opadającą powiekę górną czy delikatnie zmniejszyć głębokość doliny łez. Bezpośrednio po zabiegu może się pojawić niewielki obrzęk i ewentualnie maleńkie strupki, które wyglądają jak mikrokropeczki i znikają po dwóch dniach.

A technologia HIFU? Warto inwestować w ten zabieg?
Chętnie wykorzystuję skoncentrowane ultradźwięki HIFU do liftingu górnej powieki i wygładzania zewnętrznych kącików oczu. Są różne opinie na temat skuteczności tej technologii. Moim zdaniem wiele zależy od samego sprzętu i umiejętności osoby, która wykonuje zabieg. Ja pracuję na aparacie Ultraskin Absolute II i jestem zadowolona z rezultatów, jakie uzyskujemy u pacjentów.

Zaczęłyśmy od rozmowy o zabiegach ujędrniających górną powiekę, ale chyba najwięcej kobiet narzeka na zmarszczki wokół oczu i cienie.
Bardzo często przychodzą do mnie pacjentki, które mają problem ze zmarszczkami na dolnej powiece. W zależności od przyczyny ich powstawania i umiejscowienia dobieram odpowiedni sposób działania. Najpopularniejszym zabiegiem jest nawilżająca mezoterapia kwasem hialuronowym z dodatkiem substancji niwelujących obrzęki i rozświetlających lub terapia peptydowa silnie stymulująca syntezę kolagenu. Jeden z moich ulubionych preparatów do mezoterapii okolicy oka to Light Eyes Ultra. Jest wzbogacony wyciągiem z ruszczyka, jagód, rozmarynu, witaminą C, heksapeptydem i subtelnie rozluźniającą mięśnie argireliną. Daje efekt rozświetlenia skóry pod oczami, twarz wygląda na bardziej wypoczętą i młodszą. Świetne efekty przynosi też połączenie niektórych preparatów do mezoterapii z odrobiną toksyny botulinowej, tzw. mezobotoks. Doskonale wygładza zmarszczki okolicy oka.

Kwas hialuronowy zbiera wodę, nie robią się obrzęki pod oczami?
Light Eyes Ultra, RRS Eyes czy Redensity I Teoxane to preparaty przeznaczone do pielęgnacji okolicy oka, mają działanie nawilżające, ale nie wypełniające. Kwas hialuronowy jest specjalnie dostosowany do pielęgnacji tej wrażliwej okolicy. Stosuję też preparat Sunekos 200 z peptydami. Świetnie przebudowuje i zagęszcza skórę, ale może powodować obrzęki, dlatego nie zalecam go wszystkim pacjentkom. Kluczem jest odpowiedni dobór zabiegu do predyspozycji organizmu i potrzeb skóry.

Karolina Mołas, lekarz medycyny estetycznej, właścicielka Molas Clinic w Warszawie.