1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Slow Aging
  4. >
  5. Naturalny efekt przede wszystkim - autorska terapia dr Strzałkowskiego

Naturalny efekt przede wszystkim - autorska terapia dr Strzałkowskiego

(Fot. Getty Images)
(Fot. Getty Images)
Hi-tech Collagen Therapy to opracowana przez doktora Strzałkowskiego terapia odmładzająca i ujędrniająca skórę. Jesienią, gdy opalenizna znika, a słońce nie operuje już tak mocno, jest najlepszy moment na skorzystanie z tego zabiegu.

Hi-tech Collagen Therapy to tak naprawdę trzy zabiegi w jednym, dodatkowo uzupełnione pielęgnacją domową i suplementacją. Przez wiele lat uczyłem się i pracowałem w Niemczech. Tam pacjentki zawsze oczekiwały naturalnych rezultatów. Chciały wyglądać młodziej, świeżo, ale żeby nie było widać, że „coś sobie zrobiły”. Na tych doświadczeniach opiera się filozofia tworzonych przeze mnie zabiegów. Jej trzy główne filary to naturalne piękno, minimal invasive – maximum effective therapy, czyli naturalny efekt i wysoka skuteczność przy użyciu jak najmniej inwazyjnych metod. Taki był też punkt wyjścia do opracowania Hi-tech Collagen Therapy. Zaczynamy od zabiegu w gabinecie, który składa się z kilku etapów. Najpierw metodą mezoterapii próżniowej wieloigłowej podajemy do skóry preparat kolagenowy. Następnie wykonujemy zabieg laserem frakcyjnym CO2 i nakładamy na skórę osocze bogatopłytkowe pobrane od pacjenta. Na koniec skóra chłodzona jest chłodziarką medyczną. Różnica temperatur (strumień powietrza z urządzenia ma -21ºC) również jest czynnikiem aktywującym regenerację. Do domu pacjentka otrzymuje dwa produkty pielęgnacyjne – krem z filtrem ochronnym SPF 50 oraz krem rozjaśniający i zapobiegający powstawaniu przebarwień oraz zestaw czterech naturalnych nutrikosmetyków francuskiej marki D-LAB Nutricosmetics.

Wróćmy do pierwszej części zabiegu. Na czym polega mezoterapia próżniowa wieloigłowa? Jest to mezoterapia, którą wykonujemy urządzeniem Vital Injector 2. Jest ono wyposażone w specjalny system vacuum, który unosi skórę, wyrównuje jej powierzchnię, odciąga od naczyń krwionośnych i od nerwów. Do tak „zassanego” kawałka skóry wbijanych jest pięć igieł i wstrzykiwany preparat kolagenowy. Dzięki temu ukłucia nie bolą i nie powstają siniaczki. Ponadto mamy pewność, że preparat został podany równomiernie, na tej samej głębokości na całej powierzchni twarzy. Stosowany w tym etapie zabiegu preparat kolagenowy ma właściwości biostymulujące. Działa rewitalizująco i stymuluje przebudowę skóry.

Potem laser, osocze bogatopłytkowe i chłodzenie… Wszystko po to, żeby na różne sposoby pobudzić produkcję kolagenu i zagęścić skórę. Najważniejszym punktem Hi-tech Collagen Therapy jest zabieg laserem frakcyjnym, czyli kontrolowane mikrouszkodzenia laserowe. Pozostałe procedury – mezoterapia, podanie atelokolagenu, osocze bogatopłytkowe i chłodzenie – pozwalają nam wzmocnić efekty działania lasera. Nie można zapominać o nutrikosmetykach, które stosowane regularnie dostarczają organizmowi składników niezbędnych do produkcji kolagenu, ale także skracają okres rekonwalescencji. Już po miesiącu od zabiegu skóra jest pogrubiona, odmłodzona, drobne zmarszczki są zredukowane.

Franciszek Strzałkowski - lekarz medycyny estetycznej, anestezjolog, założyciel Kliniki Strzałkowski w warszawie (Fot. materiały prasowe) Franciszek Strzałkowski - lekarz medycyny estetycznej, anestezjolog, założyciel Kliniki Strzałkowski w warszawie (Fot. materiały prasowe)

 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Ekspresowy lifting skóry. Odmładzanie przez nakłuwanie

Nowoczesne zabiegi gabinetowe pozwalaja w krótkim czasie i w mało inwazyjny sposób pięknie odświeżyć skórę, przywrócić jej naturalną promienność.  (Fot. iStock)
Nowoczesne zabiegi gabinetowe pozwalaja w krótkim czasie i w mało inwazyjny sposób pięknie odświeżyć skórę, przywrócić jej naturalną promienność. (Fot. iStock)

Hitem ostatnich miesięcy wśród zabiegów gabinetowych jest Dermapen. Czy jest lepszy od klasycznej mezoterapii? Co dla kogo? Pytamy dr. Franciszka Strzałkowskiego z Kliniki Strzałkowski.

Dermapen to dobra propozycja dla osób, które boją się zabiegów z użyciem igły. Dlaczego? Bo zamiast strzykawki z igłą tu używa się malutkiego urządzenia z głowicą, w której znajdują się mikroigiełki - nie widać ich, i nie czuć. Wędrująca po skórze główka z mikroigiełkami pulsuje, tworząc równomierną i bezpieczną sieć mikronakłuć. Dermapen 4 generuje aż 1920 ukłuć na sekundę. Cieniutkie jednorazowe igiełki molibdenowe nie dają reakcji alergicznych, bo nie zawierają chromu ani niklu. Wbijają się na głębokość od 0,5 mm do 3 mm według wskazań określonych przez specjalistę. Zabieg wykonuje się po wcześniejszym miejscowym znieczuleniu twarzy, albo innego obszaru ciała, który poddawany jest zabiegowi. Podczas zabiegu na skórę aplikowane są wybrane wcześniej preparaty ze składnikami aktywnymi.

Na czym polega sekret skuteczności Dermapenu?

- To zabieg, który działa na dwa sposoby: po pierwsze przez mikrourazy wywołane nakłuwaniem, w mechaniczny sposób stymuluje fibroblasty do produkcji kolagenu - mówi dr  Franciszek Strzałkowski z Kliniki Strzałkowski. Nasilają się w ten sposób czynniki wzrostu, które prowadzą do przebudowy skóry. Inicjowane są procesy naprawcze: tworzą się nowe naczynia krwionośne, wzmożona jest synteza kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego. W efekcie skóra staje się gęstsza, bardziej jędrna, lepiej odżywiona, ukrwiona i nawilżona. Po drugie mikronakłuciami „otwieramy” drogę do wniknięcia substancji czynnych do naskórka i skóry właściwej - dodaje dr Strzałkowski.

W trakcie zabiegu nakładane są na skórę aktywne preparaty bądź pozyskane z krwi pacjenta osocze bogatopłytkowe. W zależności od potrzeb skóry, w poszczególnych obszarach, można precyzyjnie dopasować składniki, których najbardziej skóra potrzebuje - np. co innego zaaplikować pod oczy, co innego na czoło, na którym występują przebarwienia.

Po zabiegu skóra jest lekko zaczerwieniona, w delikatnych obszarach np. pod oczami mogą pojawić się lekkie wybroczyny, ale przez to, że są to mikonakłucia, szybko znikają. Po Dermapenie nie występują siniaki ani krwiaki. Skóra goi się szybko i już następnego dnia można wrócić do normalnego funkcjonowania, a ewentualne niedoskonałości da się zamaskować makijażem. Po 3-4 dniach może pojawić się delikatne złuszczanie naskórka. Po 5-7 dniach od zabiegu skóra zyskuje „nowy wygląd”: jest bardziej jędrna i elastyczna. Nawet jeden zabieg przynosi widoczne efekty, ale najlepsze rezultaty uzyskuje się po serii 3-4 zabiegów.

Czy nowy Dermapen wyprze klasyczną mezoterapię?

Przypomnijmy - mezoterapia to zabieg, do wykonania którego używa się igły i strzykawki z przygotowanymi wcześniej i dobranym indywidualnie preparatami tzw. mezokoktajlami. Przed nakłuwaniem, wybrane miejsce zostają znieczulone. Nakłuć śródskórnych dokonuje lekarz. Po nakłuciach tworzą się małe depozyty, które w ciągu kilkudziesięciu godzin znikają. Zabiegu zwykle wywołuje delikatny obrzęk skóry, zaczerwienienie, mogą też pojawić się drobne siniaczki a nawet krwiaczki. Już po jednym zabiegu widać poprawę wyglądu skóry, ale najlepsze efekty daje seria.

- W tym sezonie obserwujemy, że wiele naszych klientek nie chce innego zabiegu, chcą tylko Dermapen, bo widzą błyskawiczne efekty, doceniają szybki czas rekonwalescencji po i dlatego zabieg ten w ich ocenie jest najlepszy. Buzia po serii zabiegów jest nie tylko zliftingowana, czy „wyczyszczona” z przebarwień”, ale też wyraźnie odżywiona i rozświetlona. Jest to też dobry zabieg dla początkujących i odpowiedni dla każdej cery.  Ponadto Dermapen można robic przez 12 miesiecy w roku. Jednak przewagą mezoterapii igłowej jest możliwość podania większej ilości preparatu w miejscach, które szczególnie tego wymagają - mówi dr Strzałkowski.

  1. Moda i uroda

Nowość w gabinetach medycyny estetycznej NEAUVIA Nlift

(Fot. materiały partnera)
(Fot. materiały partnera)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Kilka dni temu miał oficjalną premierę zabieg NEAUVIA Nlift. O nowej metodzie odmładzania środkowej części twarzy opowiadali eksperci: dr Kamila Stachura oraz dr Paweł Kubik. Spotkanie poprowadziła prezenterka telewizyjna Dorota Gardias, która zdradziła, że poddała się temu zabiegowi i gwarantuje, że efekty są fantastyczne.

W drugiej części spotkania można było zobaczyć, jak w praktyce wygląda kilkuetapowy protokół Nlift.

NEAUVIA Nlift warto poznać  bliżej, bo jest to zabieg, który bazując na dobrze znanych procedurach, daje spektakularne możliwości odmłodzenia twarzy.

Jak dowiedzieliśmy się z filmu NEAUVIA Nlift to innowacyjna procedura zabiegowa bazująca na połączeniu technologii urządzenia ZAFFIRO z głęboką mezoterapią NEAUVIA Hydro Deluxe, wypełniaczami NEAUVIA oraz profesjonalnej pielęgnacji kosmeceutykami i suplementami NEAUVIA.

Zabieg Nlift składa się z dwóch sesji zabiegowych. W trakcie pierwszej wizyty wykonywana jest głęboka mezoterapia NEAUVIA Hydro Deluxe. Zabieg dogłębnie nawilża skórę i przywraca jej jędrność i blask. Po tygodniu, w czasie drugiej wizyty, lekarz wykonuje zabieg termoliftingu urządzeniem ZAFFIRO oraz zabieg wolumetrii środkowej części twarzy wypełniaczami NEAUVIA. Efektem jest poprawa napięcia i owalu twarzy. Następuje remodeling włókiem kolagenowych. W rezultacie zmniejsza się widoczność zmarszczek i bruzd. Twarz wygląda młodziej, a skóra jest doskonale napięta i lśniąca.

Jako kontynuację procedury Nlify każdy pacjent otrzymuje zestaw kosmeceutyków oraz suplementów NEAUVIA, które będą potęgować efekty przeprowadzonej w gabinecie terapii.

Skuteczność zabiegu Nlift została potwierdzona badaniami klinicznymi, w których zaobserwowano widoczną poprawę jakości skóry, w tym jej nawilżenia i jędrności, oraz minimalizację odpowiedzi immunologicznej organizmu, czyli działań niepożądanych.

A efekty potwierdzone badaniami są spektakularne, bo jest to wzrost fibroblastów o 101% po 21 dniach!

Eksperci NEAUVIA Nlift Show:

dr n. med. Kamila Stachura, specjalista dermatologii, lekarz medycyny estetycznej, założycielka Kliniki Dr Stachura w Szczecinie.

 

(Fot. materiały partnera) (Fot. materiały partnera)

dr n. med. Paweł Kubik, lekarz medycyny estetycznej, właściciel i dyrektor medyczny Centrum Medycznego dr Kubik.

(Fot. materiały partnera) (Fot. materiały partnera)

  1. Moda i uroda

Laser frakcyjny - rewolucyjne odmładzanie

Technologia laserów frakcyjnych pozwala w mniej inwazyjny sposób niż wcześniej osiągać doskonałe efekty liftingu skóry. (Fot. iStock)
Technologia laserów frakcyjnych pozwala w mniej inwazyjny sposób niż wcześniej osiągać doskonałe efekty liftingu skóry. (Fot. iStock)
Laser frakcyjny pozwala na precyzyjny,  trwały i mało inwazyjny lifting skóry. Wymaga jednak specjalisty, który odpowiednio dostosuje parametry do potrzeb skóry. Rozmowa z dr. Franciszkiem Strzałkowskim z Kliniki Strzałkowski.

Lasery to ważne narzędzie w medycynie estetycznej. Dziedzina, która cały czas dynamicznie się rozwija. To prawda. Rozwój laseroterapii umożliwia nie tylko skuteczne leczenie różnych problemów skórnych, takich jak zmiany naczyniowe, blizny czy przebarwienia, ale też pozwala uzyskiwać spektakularne efekty ujędrnienia i odmłodzenia, dając naturalny efekt liftingu i przebudowy skóry.

W sieci nie słabnie zainteresowanie frazą „laser frakcyjny” - jak działa i dlaczego cieszy się taką popularnością? Pierwszy laser frakcyjny pojawił się w 2004 roku i  zrewolucjonizował zabiegi estetyczne. Zmiana polegała na tym, że technologia frakcyjna uszkadza tkanki, w sposób zamierzony, kontrolowany,  i tylko punktowo, tworząc w nich mikroskopijne „kolumienki” (słowo frakcyjny oznacza cząsteczkowy, ułamkowy), dzięki czemu proces gojenia się i przebudowy skóry zachodzi szybciej, a rekonwalescencja jest zdecydowanie krótsza. Trwa zaledwie 2-3 dni. Lasery niefrakcyjne działają natomiast na skórę jednolicie na całej powierzchni poddawanej zabiegowi i wiążą się z dłuższym okresem gojenia i większym ryzykiem powikłań.

Technologia laserów frakcyjnych pozwala w mniej inwazyjny sposób niż wcześniej osiągać doskonałe efekty przebudowy skóry poprzez stymulację produkcji kolagenu i elastyny oraz uruchomienie procesów naprawczych i regeneracyjnych.

Konsekwentnie używa Pan sformowania „przebudowy” skóry. Dlaczego? Bo istotnie dochodzi do przebudowy skóry w trakcie regeneracji. Odradzająca się skóra wzbogaca się o nowe włókna kolagenowe, i zmienia swoją strukturę.

Laser wywołuje mikrouszkodzenia skóry i frakcyjne przerwania jej ciągłości. Wokół tych uszkodzonych punktów pozostają obszary nienaruszonego naskórka, co pobudza tkanki do intensywnej regeneracji. W trakcie tego procesu powstaje nowa pokrywa nabłonkowa oraz nowe włókna kolagenowe, wytwarzane przez pobudzone fibroblasty. W efekcie skóra staje się grubsza, bardziej zwarta, gęsta i jędrna. Zaletą lasera frakcyjnego jest też to, że umożliwia on  precyzyjne dopasowanie mocy energii i rozstawu wiązek do indywidualnych potrzeb pacjenta.

Dopasowanie mocy energii jest bardzo ważną i kluczową sprawą - zbyt mała dawka może nie przynieść efektu, za duża może doprowadzić do powikłań, skóra będzie przekrwiona, obrzęknięta, mogą powstać przebarwienia pozapalne. Zadaniem lekarza jest znaleźć optymalne parametry. Inną energię używamy w różnych obszarach ciała - w zależności od potrzeb. Przy kolejnym zabiegu (bo zwykle robi się serię 2-3 zabiegów) można parametry zwiększyć - efekty będą lepsze, a za każdym razem tolerancja skóry się zwiększa.

Do czego najczęściej stosuje się laser frakcyjny? W mojej klinice laser frakcyjny najczęściej wykorzystywany jest do usuwanie blizn i odmładzania, a konkretnie: usuwania zmarszczek, poprawy jędrności, gęstości i napięcia skóry, co wpływa na owal twarzy. Efekty są naprawdę dobre nawet u pacjentów z bardziej zaawansowanymi objawami starzenia i fotostarzenia.

Czy dobrze zrozumiałam, że możliwość regulowania mocy pozwala stosować laser frakcyjny również na delikatniejsze obszary takie jak dekolt, szyja, skóra pod oczami? Tak, zwłaszcza skóra pod oczami to jest obszar, który zdradza wiek i słabą kondycję skóry. Coraz więcej kobiet ostatnio, pewnie przez noszenie maseczek, szczególnie zwraca na to uwagę.  Laserem można odmładzać też szyję, dekolt, dłonie, piersi.

Na czym polega bardzo modny resurfacing laserowy? Ten zdobywający coraz większą popularność zabieg polega na intensywnej przebudowie skóry poprzez pobudzenie w niej procesów regeneracji oraz stymulację produkcji kolagenu. Używa się do niego lasera frakcyjny ablacyjnego CO2. Podczas zabiegu jednocześnie mamy do czynienia z „odparowaniem” naskórka, dzięki czemu dochodzi do wygładzenia, odświeżenia, poprawy napięcia i kolorytu powierzchni skóry z niemal natychmiastowo widocznym efektem. Lasery CO2 starej generacji (niefrakcyjne) były bardzo uciążliwe dla pacjenta i wiązały się z wyłączeniem z codziennej aktywności przez co najmniej tydzień, na twarzy powstawała „skorupa” ze strupów, istniało też większe ryzyko powikłań, np. przebarwień. Nowoczesna technologia frakcyjna umożliwia przeprowadzenie bardzo silnego zabiegu odmładzającego z minimalnym okresem rekonwalescencji – przez kilka dni skóra jest mocno zaczerwieniona, może być lekko opuchnięta, widoczna też jest na niej charakterystyczna kratka (drobne strupki, kropeczki) po przyłożeniu aplikatora – ale w zasadzie przez cały czas można normalnie funkcjonować (już od 3. dnia można zamaskować rumień i kratkę makijażem, dlatego zabieg dobrze jest robić przed weekendem). Pacjentki są bardzo zadowolone z efektów – skóra staje się gładka, napięta, ujędrniona, zagęszczona. Co ważne, resurfacing laserowy jest metodą polecaną zarówno dla młodszej skóry (jako profilaktyka przeciwstarzeniowa), jak i dojrzałej – pozwala wygładzić siateczkę zmarszczek, zmniejsza bruzdy, likwiduje objawy fotostarzenia, odmładza też trudną okolicę oczu.

Energia, moc, stopień penetracji, wiązki światła, głębokość wnikania, długość fali - można się przestraszyć tej technologii hi-tech.  Co warto wiedzieć przed pierwszym zabiegiem? Trzeba wiedzieć, że zabieg laserem będzie skuteczny i przede wszystkim bezpieczny dla pacjenta, ale wymaga to doświadczenia i wiedzy osoby wykonującej procedurę. Prawidłowo wykorzystywane lasery są dobrym sposobem na szybką i nierzadko spektakularną poprawę wyglądu i jakości skóry. Rezultat rozwija się w czasie – najlepszy pojawia się w przeciągu trzech miesięcy po zabiegu.Aby nie zepsuć tego efektu, pamiętajmy, że w trakcie laseroterapii i do 4 tygodni po ostatnim zabiegu bezwzględnie trzeba stosować kremy ochronne z wysokim filtrem SPF, ponieważ skóra poddana działaniu lasera jest uwrażliwiona na działanie słońca i u nieostrożnych łatwo o przebarwienia. Dlatego też lasery najczęściej wykonujemy w okresie jesienno-zimowym.

  1. Moda i uroda

CO2 dla urody

Już po pierwszym zabiegu dochodzi do znacznego zmniejszenia się blizn i redukcji rozstępów, a pacjenci zauważają mocne zagęszczenie skóry. (Fot. iStock)
Już po pierwszym zabiegu dochodzi do znacznego zmniejszenia się blizn i redukcji rozstępów, a pacjenci zauważają mocne zagęszczenie skóry. (Fot. iStock)
Medyczny dwutlenek węgla nazywany jest cudownym gazem. Nic dziwnego – jest bezpieczny i wszechstronny. Ujędrnia, wygładza, zmniejsza widoczność blizn i rozstępów, pomaga w przypadku cieni pod oczami i wypadania włosów.

Na jaką część ciała wykonuje się zabieg karboksyterapii? Zabieg wykorzystywany jest przede wszystkim do zagęszczania skóry, dlatego najczęściej wykonuje się go na twarz. Z powodzeniem można robić go również na wiotkiej skórze brzucha lub przy redukcji blizn głębokich, zanikowych czy pooperacyjnych. Już po pierwszym zabiegu dochodzi do znacznego zmniejszenia się blizn, a pacjenci zauważają mocne zagęszczenie skóry. Ponadto karboksyterapia bardzo dobrze radzi sobie z redukcją rozstępów.

Zabieg, który stosuje pani w swoim salonie, to Carbolift. Na czym dokładnie polega? Carbolift łączy w sobie dwie techniki zabiegowe – karboksyterapię (wstrzykiwaniu niewielkich dawek czystego dwutlenku węgla (CO2), do warstw skóry i tkanki podskórnej i mezoterapię frakcyjną (nakłuwanie). Do skóry przykłada się urządzenie ze specjalną końcówką, która w przypadku pierwszego zabiegu jest zaopatrzona w 13 igiełek. Po przyłożeniu do wybranego miejsca, z urządzenia w szybkim tempie wysuwają się igiełki na określoną głębokość tkanki (skóry właściwej). Podczas samego nakłucia, z igieł emitowana jest mikroilość dwutlenku węgla. Dzięki temu mechanizmowi skóra zostaje zmuszona do regeneracji, a do komórek dostaje się tlen oraz składniki odżywcze.

Czy zabieg boli lub piecze? Czy wymaga znieczulenia? Carbolift to zabieg, który raczej nie wymaga znieczulenia. Wyjątkiem jest wykonywanie go na niewielkim fragmencie, takim jak blizna na ciele czy okolice oczu. W przypadku stosowania go na duży obszar, taki jak twarz, szyja, brzuch czy dekolt, zwykle aplikuje się specjalną maść znieczulającą, która ma zwiększyć komfort pacjentki. Jeśli zabieg wykonywany jest poprawnie, w skórze może być odczuwalne lekkie szczypanie i rozpieranie. Po zabiegu można spodziewać się mikrosiniaczków i mikrouszkodzeń skóry, jednak już po dwóch dniach pacjentka może nakładać na twarz podkład i kosmetyki kolorowe.

Kiedy i jakie pojawiają się efekty? Jak długo się utrzymują? Pierwszych efektów możemy spodziewać się kilka dni po przeprowadzonym zabiegu. Jeśli mówimy o zagęszczeniu i regeneracji skóry, to pacjentka odczuwa znaczne jej napięcie już po trzech dniach. Natomiast w przypadku redukcji blizn i rozstępów, przez kilka czy kilkanaście dni po zabiegu skóra jest mocno zarumieniona, co świadczy o tym, że rozpoczął się proces zapalny i proces przebudowy skóry. Po zabiegu skóra znacząco się wygładza i napina, a zmarszczki zostają spłycone. Ten efekt jest przejściowy, utrzymuje się do dwóch tygodni. Pełne wyprodukowanie nowych włókien kolagenu i elastyny, uzupełnienie ubytków powstałych pod wpływem mikronakłuwania można zauważyć po 10 dniach od wizyty w salonie.

Karolina Martin, kosmetolog, założycielka sieci SC Beauty Clinic Karolina Martin, kosmetolog, założycielka sieci SC Beauty Clinic

  1. Moda i uroda

Epilacja laserowa - pozbądź się zbędnego owłosienia na zawsze

Depilacja nóg, pach, czy strefy bikini zabierają  sporo czasu, nerwów, a czasami wiąże się też z bólem. Epilacja laserowa pozwala na stałe pozbyć się uciążliwych włosków. (Fot. iStock)
Depilacja nóg, pach, czy strefy bikini zabierają sporo czasu, nerwów, a czasami wiąże się też z bólem. Epilacja laserowa pozwala na stałe pozbyć się uciążliwych włosków. (Fot. iStock)
Tęsknimy za latem, a w kalendarzu wciąż zima… Zamiast narzekać, lepiej wykorzystać ten czas na zabiegi, które można zrobić jedynie o tej porze roku. Jednym z nich jest epilacja laserowa - czyli usunięcie na zawsze zbędnego owłosienia. 

Tak, na zawsze - to jest możliwe. Po serii zabiegów włosy naprawdę nie odrastają. Bezpowrotnie można zapomnieć o maszynkach, piankach, golarkach, depilatorach, woskach i wszystkich problemach z tym związanych. Trwałe usunięcie owłosienia, które i tak ciągle było golone albo depilowane, to duża wygodna oraz oszczędność czasu, a czasem też bólu. I najlepsze rozwiązanie dla osób szukających w pielęgnacji ekologii - jeśli założymy, że w ciągu roku kobieta średnio zużywa 20 maszynek do golenia, a przygodę z depilacją zaczyna w wieku 15 lat, to jest o co zawalczyć. Czasem laser staje się też jedynym skutecznym rozwiązaniem na problem wrastających włosków - tak było w moim przypadku. Po wielu latach stosowania depilatora, w pewnym momencie, na moich nogach pojawiło się dużo ciemnych punkcików, czyli włosków, które nie był w stanie przebić się przez naskórek. Co gorsze, z czasem ciemne kropki zamieniały się w krostki. Jak do tego doszło? Włosy po depilacji, stają się coraz cieńsze i słabsze - trudno jest się im przebić przez naskórek, więc zaczynają rosnąć w poprzek, czasem widoczne są jako czarna nitka pod skórą. Mogą się też zakręcić w mieszku włosowym i spowodować stan zapalny. W moim przypadku nie pomagały pilingi, golenie w odpowiednim kierunku, ani specjalistyczna pielęgnacja. Epilacja laserowa okazała się wybawieniem -  już po pierwszym zabiegu problem wrastających włosów zniknął. A od  pond 15 lat nie wiem w ogóle co to zbędne owłosienie i depilacja.

Jak działa laser?

Laser wysyła wiązkę promieniowania - energia ta zamienia się w ciepło, które powoduje zniszczenie cebulki oraz macierzy włosa, czyli miejsca odpowiedzialnego za jego odżywianie i wzrost. Promieniowanie pochłaniane jest przez melaninę, czyli zawarty we włosie barwnik, szczególnie skoncentrowany w trzonie włosa. Im ciemniejszy włos, zawierający dużo pigmentu, tym lepszy efekt, bo bardziej nagrzewa się włos w trakcie zabiegu. Do niedawna blondynki właściwie nie miały większych szans na epilację laserową, ale najnowsze technologie zrobiły w tej dziedzinie postęp. Dobry sprzęt pozwala na jednoczesne usuwanie włosów ciemnych oraz jasnych - mówi dr Franciszek Strzałkowski założyciel Kliniki Starzałkowski. Stało się to możliwe m.in. dzięki technologii Diolaze XL, w której zastosowano mieszane długości fali (755+810 nm oraz 810+1064 nm). Laser z taką technologią stosujemy w naszej klinice. Dodatkowo laser ten, dzięki zróżnicowaniu emisji długości fal działa na mieszki płycej i głębiej położone, co zwiększa skuteczność zabiegu - przekłada się to na mniejszą liczbę serii koniecznych do uzyskania pożądanego efektu.

Dlaczego zabiegi epilacji laserowej trzeba powtarzać?

Cykl życia włosa  ma trzy fazy: intensywnego wzrostu, spoczynku i obumierania. W momencie wykonywania zabiegu tylko część włosów jest w fazie wzrostu zwanego anagenem i tylko one mogą być usunięte na zawsze. Dlaczego? W  tej fazie wzrostu cebulka jest ściśle połączona z macierzą  -  „ustrzelona” dokładnie w tym czasie, jest zniszczona skutecznie. Oznacza to, że po jednym zabiegu pozbywamy się na stałe około. 30 proc. włosów. Dla uzyskania optymalnego efektu należy wykonać kilka zabiegów w odstępach trzech, czterech tygodni.

Czy to boli?

Dużo zależy od tzw. indywidualnego progu bólu, ale jeszcze więcej od maszyny jaką wykonywany jest zabieg. W najnowocześniejszych laserach wbudowane są unikalne układ do chłodzenia powierzchni skóry. Większość naszych pacjentów uważa, że epilacja laserem DiolazeXL jest praktycznie bezbolesna, nawet na tak delikatnych obszarach, jak wąsik, pachy czy bikini. Jednak dla pacjentów, którzy mają niską wytrzymałość na ból można dodatkowo zastosować zewnętrzne dodatkowe chłodzenie powietrzem o temperaturze minus 24 stopnie C.— mówi dr. Strzałkowski .

Czy epilacja laserem jest bezpieczna?

Podczas zabiegu zniszczeniu, oprócz włosa, ulegają tylko maleńkie naczynka odżywiające opuszkę włosa, a to nie jest groźne dla całego systemu naczynek krwionośnych skóry. Zabieg jest bezpieczny, pod warunkiem że moc promieniowania jest odpowiednio dobrana. Źle wykonana epilacja może spowodować oparzenia, a następnie trwałe przebarwienia naskórka, dlatego lepiej wykonywać ją w sprawdzonym miejscu.

Czy do epilacji należy się przygotować?

Przede wszystkim epilacji nie wolno wykonywać na świeżo opalonej skórze, dlatego zima to najlepszy czas na serię zabiegów - mówi dr. Franciszek Strzałkowski. Minimum 4 tygodnie przed zabiegiem nie powinno się wyrywać - depilować włosków, ale golić można, a nawet trzeba, bo skóra do zabiegu musi być gładka. Przeciwskazaniem jest również stosowanie leków światłouczulających: m.in. antybiotyków. Musi minąć przynajmniej 2 tygodnie od zakończenia leczenia, żeby wykonać zabieg - dodaje dr Strzałkowski.

Ile to kosztuje?

Epilacja laserowa, przy wszystkich swoich zaletach, ma jedną wadę - jest dość droga, biorąc pod uwagę jednorazowy wydatek. Jeden zabieg epilacji nóg kosztuje 600-800 zł. W przypadku wykupowania serii, klinki zwykle oferują rabat. Kwoty te robią wrażenie, kiedy trzeba je wydać na raz, ale warto wówczas pomyśleć, że już nigdy nie wyda się ani złotówki na inne akcesoria do golenia, o oszczędności czasu  i wygodzie nie wspominając.