fbpx

Kobido. Lifting w stylu zen

Kobido. Lifting w stylu zen
(Fot. Getty Images)

Kobido oznacza „starożytną drogę do piękna”. Oryginalna technika masażu kobido jest najbardziej zaawansowaną formą japońskiego masażu. Daje efekt liftingu, drenażu skóry, a przy tym przyjemnie relaksuje. Rozmowa z kosmetologiem Agatą Wentą

Pracuje pani w znanej klinice medycyny estetycznej, ale mimo to postanowiła pani otworzyć własny salon kosmetyczny (agatawenta.pl).

Kobiety, również te, które regularnie korzystają z zabiegów medycyny estetycznej, lubią i doceniają masaż. Po prostu potrzebujemy dotyku, ukojenia, relaksu. W gabinetach medycyny estetycznej nie zawsze jest odpowiednie miejsce i atmosfera do tego typu zabiegów

Specjalizuje się pani w kobido. Dlaczego wybrała pani ten rodzaj masażu?
Kobido ma długą historię, powstał w Japonii w XV wieku i jest jest najbardziej zaawansowaną formą masażu. Często myli się go z japońskim liftingiem twarzy. Choć daje efekt liftingu, to w rzeczywistości jest delikatny. Przypomina skomplikowany taniec na skórze – rzeźbiący, kojący i tonizujący. W trakcie zabiegu stosuje się różne techniki manualnego odziaływania na skórę i mięśnie – głaskanie, ucisk, wibracje, oklepywanie, elementy akupresury, każdy ruch jest tu celowy i uzasadniony. Każdy, kto raz spróbuje, zakochuje się w kobido. Tak naprawdę w trakcie zabiegu masuje pani nie tylko twarz. Tak, ponieważ żeby rozluźnić twarz, trzeba wymasować miejsca, w których znajdują się przyczepy mięśniowe – głowę, kark, plecy. Masaż składa się z czterech etapów. Pierwszy wprowadza w stan relaksacji, przygotowując strukturę mięśniowo-powięziową do zabiegu. Drugim etapem jest drenaż limfatyczny, którego zadaniem jest usunięcie toksyn z organizmu. Ruchy są tu delikatne, ponieważ zbyt silny ucisk może mieć przeciwny efekt i zablokować kanały limfatyczne. Trzeci etap można nazwać liftingiem bez skalpela. Koncentruję się wówczas na bruzdach nosowo-wargowych, okolicy oczu, czole, aby te konkretne miejsca rozmasować i wygładzić. Na koniec pracuję na punktach akupresury w celu zrównoważenia narządów wewnętrznych. Masaż pobudza krążenie krwi, dlatego na koniec dobrze jest nałożyć na twarz serum witaminowe, które przy tak pobudzonej skórze szybko się wchłania i pogłębia efekty zabiegu.

Twarz po zabiegu wygląda na wypoczętą, zrelaksowaną jak po botoksie.
Tak, w trakcie zabiegu rozluźniamy spięte mięśnie, rozmasowujemy bruzdy i zmarszczki, więc efekt jest podobny jak po wstrzyknięciu toksyny botulinowej. Po serii 10 masaży jesteśmy w stanie wyraźnie spłycić lwią zmarszczkę i odzwyczaić mięśnie od wykonywania pewnych grymasów. Nauczyć je relaksacji. Kobio daje też świetne efekty u osób cierpiących na bruksizm, bo rozluźnia mięśnie szczęk. Jest też polecany osobom, które cierpią z powodu uciążliwych migren, mają problemy ze wzrokiem, układem pokarmowym lub nerkami.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze