fbpx

Slow-aging – czyli jak być smart w obliczu czasu?

Slow-aging - czyli jak być smart w obliczu czasu?
(Fot. Getty Images)

Zwroty „anti-aging” czy „przeciwstarzeniowy” wyszły z użycia. Nie walczymy już z wiekiem. Czas płynie i jego wpływu na nasz organizm nie da się zatrzymać. Ale jeśli będziemy sprytne (smart), to możemy procesy starzenia spowolnić – stąd slow.

Slow– czy smart-aging to dwa terminy używane zamiennie. O to, jak należy rozumieć to nowe podejście do medycyny estetycznej, zapytaliśmy dr Małgorzatę Marcinkiewicz, dermatologa i lekarza medycyny estetycznej z warszawskiej kliniki Projekt Skóra. „Slowaging stawia na pobudzanie własnych mechanizmów regeneracyjnych skóry, podkreślanie tych aspektów urody, które są piękne, a nie zmienianie rysów twarzy. Ważne jest utrzymywanie skóry w dobrej kondycji. Gdy mamy 20 lat, procesy odnowy zachodzą szybko. Około 40. roku życia wszystkie mechanizmy zwalniają, szybko tracimy kwas hialuronowy, kolagen. Wtedy ważne jest, żeby dać skórze narzędzia do szybszej regeneracji, pobudzić procesy zachodzące w skórze”, tłumaczy ekspertka. Jakie zabiegi są w takim razie najbardziej smart? „Mezoterapia, toksyna botulinowa, fotoodmładzanie, lasery – możemy użyć wszystkich technik, narzędzi i produktów, liczy się, jak to będzie wykonane. Nawet wypełniacze podane subtelnie, tak że uzupełniają zanikające z wiekiem tkanki, są smart. Chodzi o to, by w wieku 50 czy 60 lat nadal wyglądać rześko, mieć promienną skórę i błysk w oku”, mówi dr Marcinkiewicz. Podstawą slow-agingu są profilaktyka, regularność i holistyczne podejście (dieta, umiarkowany ruch). Gdy w ten sposób dbamy o siebie, pod opieką lekarza, który zna naszą skórę – czas płynie znacznie wolniej.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze