Zanim pojawił się na ekranie jako Tyler z „Wednesday”, pracował jako kelner i kręcił własne filmy, by w ogóle zaistnieć. Dziś zachwyca nie tylko aktorskim talentem, ale też autentycznością i odwagą. Jego historia to dowód, że upór i serce potrafią zaprowadzić naprawdę daleko. Kim naprawdę jest Hunter Doohan?
Kiedy serial „Wednesday” zadebiutował pod koniec 2022 roku, szybko stało się jasne, że Netflix trafił w dziesiątkę. Stylowa, gotycka opowieść o córce Addamsów błyskawicznie wspięła się na szczyt globalnych rankingów, ustanawiając rekordy oglądalności. Jednak mało kto przewidział, że jedną z najbardziej elektryzujących postaci okaże się... sympatyczny barista o niepokojącym spojrzeniu, Tyler Galpin. W tej roli wystąpił Hunter Doohan, aktor, którego do tej pory znali głównie fani serialu „Your Honor”. Dziś jest na ustach wszystkich. Ale jego droga do sukcesu wcale nie była oczywista.
Hunter Doohan urodził się 18 stycznia 1994 roku. Nie pochodzi z aktorskiej rodziny. Jego ojcem był australijski tenisista Peter Doohan, który w 1987 roku pokonał samego Borisa Beckera. Mecz ten przeszedł do historii jako jedna z największych sensacji Wimbledonu. U ukochanego taty Huntera, po wielu błędnych diagnozach, w 2017 roku wykryto ALS, czyli stwardnienie zanikowe boczne. Zmarł w lipcu tego samego roku, mając zaledwie 56 lat. Jego odejście było dla aktora ogromnym ciosem. Hunter od dłuższego czasu wspiera organizację działającą na rzecz finansowania badań i znalezienia leku na ALS. – Zawsze był pełen energii, aktywny, kochał życie. Patrzenie, jak choroba odbiera mu możliwość chodzenia, mówienia, a w końcu oddychania, było druzgocące. Bardzo za nim tęsknię. Współczuję każdej rodzinie, która przez to przechodzi lub już to przeszła, i mam nadzieję, że wkrótce nikt nie będzie musiał tego doświadczać – napisał w maju ubiegłego roku, czyli w Miesiącu Świadomości ALS.
Młody Hunter dorastał w „różnych miejscach na południu USA”, ale przede wszystkim w Fort Smith w stanie Arkansas, małym mieście, gdzie kariera w show-biznesie wydawała się równie odległa, co podróż na Marsa. Jednak już w liceum Hunter złapał bakcyla sceny. – Dorastając tam, nigdy nie postrzegałem filmu i telewizji jako realnej opcji, chociaż je uwielbiałem. Po prostu nigdy nawet nie przyszło mi do głowy, że mógłbym spróbować iść w tym kierunku. Za to teatr wydawał się osiągalny – mówił w wywiadzie dla „Women's Wear Daily”. Jego pierwszy kontakt z aktorstwem? Szkolne przedstawienie, amatorska wersja „Hamleta”. – Nigdy nie oglądałem nagrania. Na pewno było okropne, ale wtedy po raz pierwszy poczułem: „to jest coś, co chcę robić” – wyznał w rozmowie z „Schön! Magazine”.
Po maturze Hunter zamiast iść na studia aktorskie, podjął decyzję o przeprowadzce do Los Angeles. Nie znał tam nikogo. Jak wielu marzycieli wyjeżdżających do Hollywood, zaczynał od zera. Znalazł staż w Elizabeth Barnes Casting i podejmował się dorywczych prac w wielu zawodach, by się utrzymać. Był m.in. statystą, kelnerem, a nawet przewodnikiem wycieczek po Universal Studios. Jednocześnie uczęszczał na lekcje aktorstwa i robił własne krótkie filmy, by mieć cokolwiek do pokazania agentom. – Kiedy nikt cię nie obsadza, musisz tworzyć własne rzeczy. Kręciłem krótkie filmy, żeby mieć materiał do portfolio – tłumaczył.
Przełom przyszedł powoli. W 2019 roku Doohan zagrał młodszą wersję postaci granej przez Aarona Paula w serialu kryminalnym „Truth Be Told” na Apple TV+. W 2020 pojawił się u boku Bryana Cranstona w świetnie ocenianym serialu „Your Honor” jako Adam Desiato, syn sędziego uwikłany w dramatyczne wydarzenia. – Scena, w której mówię ojcu, że potrąciłem motocyklistę… to było coś niesamowitego. Gigantyczna emocjonalna scena u boku mojego aktorskiego idola – wspominał.
Cranston stał się zresztą dla niego kimś więcej niż tylko współpracownikiem. To właśnie on poprowadził ceremonię ślubną Huntera i jego partnera.
W 2022 roku Netflix wypuścił serial „Wednesday”, a świat oszalał. Produkcja z Jenną Ortegą w tytułowej roli trafiła na pierwsze miejsce platformy w 90 krajach i stała się najpopularniejszym anglojęzycznym serialem w historii serwisu, gromadząc 252 miliony wyświetleń w 91 dni. W tym wszystkim Hunter jako Tyler, który z uroczego chłopaka, dosłownie, zamienia się w potwora. – Dowiedziałem się dopiero po tym, jak dostałem rolę. Miałem pewne przeczucie podczas ostatniego etapu przesłuchań. Oczywiście nie chcieli niczego zdradzać, bo chyba sami jeszcze nie byli pewni, kogo wybiorą. Ale w jednej ze scen próbowałem celowo pokazać nieco mroczniejszą stronę – opowiadał.
Pierwszy sezon przyniósł mu nie tylko międzynarodową sławę, ale i niekończące się pytania fanów. Często słyszy: „Jak mogłeś?! Kibicowaliśmy ci!”. A on... rozumie to doskonale. W rzeczywistości Doohan jest zupełnym przeciwieństwem swojego ekranowego alter ego. Mówi spokojnie, często się śmieje, a w rozmowach pojawia się autentyczna wdzięczność. Ma ogromny szacunek do swojej drogi i wie, ile zawdzięcza ludziom, którzy mu pomogli – od nauczycielki z liceum po aktorską mentorkę Lisę Milillo, która do dziś przygotowuje go do każdej roli. – Najważniejsze to znaleźć nauczyciela, któremu ufasz. I nie przestawać się uczyć – radzi młodym aktorom.
Doohan nie ukrywa swojej orientacji. Wręcz przeciwnie, mówi o niej otwarcie i często z uśmiechem. Jako queerowy nastolatek dorastający w konserwatywnym Arkansas, pierwszy kontakt z kulturą LGBT miał dzięki serialowi „Will & Grace”, który... pokazała mu jego ówczesna dziewczyna. W jednym z wywiadów wyznał, że Grace jest dziś jego najlepszą przyjaciółką – to właśnie z nią przeprowadził się do Los Angeles. Mimo zabawnej zbieżności imienia, aktor przyznaje, że serial wywarł na niego ogromny wpływ.
– To był mój pierwszy tak duży kontakt z kulturą queerową. I absolutnie ją pokochałem. Do dziś nie wiem, jak mogłem jeszcze być w szafie, skoro na święta dostawałem zestawy DVD „Will & Grace”! – wyznał.
W 2020 roku oświadczył się swojemu partnerowi, producentowi Fielderowi Jewettowi. Pobrali się w czerwcu 2022 roku, a zdjęcie z ceremonii opatrzył podpisem: „To był najlepszy dzień w naszym życiu”. Poznali się w 2015 roku na Tinderze. – Pandemia tylko nas do siebie zbliżyła. Mieliśmy wśród znajomych pary, które się rozpadły albo miały dzieci. My zdecydowaliśmy się na ślub – wyznał.
Po sukcesie „Wednesday”, Doohan stał się częstym gościem pokazów mody. Niedawno pojawił się chociażby na pokazie Saint Laurent podczas paryskiego tygodnia mody męskiej.
– Dorastałem w Arkansas, więc 15-letni ja, w dżinsach z Buckle (popularna amerykańska sieciówka odzieżowa – przyp. red.), nawet w najśmielszych snach nie przewidziałby, że kiedyś będę siedział na takich pokazach – śmiał się w rozmowie z „WWD”.
Wystąpił też w kampanii reklamowej bielizny Calvin Klein oraz został twarzą zapachu MYSLF od YSL Beauty – zmysłowego, ale subtelnego. – Prawdę mówiąc, nie lubię się zastanawiać, co to znaczy być męskim. Każdy z nas ma w sobie zarówno męskie, jak i kobiece cechy. Próbować wszystko w swoim życiu, w tym osobowości, szufladkować jako męskie albo kobiece to ograniczające, wyczerpujące i po prostu nudne – powiedział w wywiadzie dla „L’OFFICIEL USA”, zapytany o to, jak definiuje męskość.
Co dalej? Na sierpień i wrzesień 2025 zaplanowano premierę drugiego sezonu „Wednesday”, podzielonego na dwie części. Jedną z gościnnych ról zagrała w nim sama Lady Gaga. Netflix potwierdził już także sezon trzeci. Hunter zapowiada, że tym razem jego postać od początku będzie zanurzona w dziwny, magiczny świat serialu. – W pierwszym sezonie siedziałem głównie w kawiarni. Teraz nareszcie mogłem od początku być w świecie Tima Burtona – przyznał aktor.
Jesienią 2025 zobaczymy go też w niezależnym filmie „The Wildernes”. Tymczasem w Nowej Zelandii ruszyły zdjęcia do horroru „Evil Dead Burn”, czyli nowego filmu z kultowego uniwersum Sama Raimiego. – Reżyser powiedział, że chce zrobić film, który boli. Trochę się boję – zdradził Doohan. Co ciekawe, po tych wszystkich mrocznych rolach marzy mu się jednak coś lżejszego. – Myślę, że powinienem przestać grać morderców. Może czas na komedię? – żartuje.
Źródła: schonmagazine.com; out.com; wwd.com; lofficielusa.com; deadline.com, bloody-disgusting.com, Netflix press.