Okularowa pomyłka

Zamówiłam sobie u optyka okulary do chodzenia i przeciwsłoneczne. Odczekałam swoje 2 tygodnie.

Idę, przymierzam . Okazuje się, że zrobili okulary do czytania i przeciwsłoneczne też. Płacę w ubezpieczeniu za darmowe okulary co 2 lata i gdyby nie to wściekłabym się gdybym musiała zapłacić od razu ,ale potraktowałam je jako darmowe ( bo jak pieniądze pochodza z ubezpieczenia – to sie traktuje jakby cos było darmowe). Nawet zaczęłam się nimi bawić i czytałam w komputerze w okularach przeciwsłonecznych.

Powiem Wam ,że tak naprawdę było mi żal tej osoby, która się pomyliła. Okulary u optyka w dzisiejszych czasach to jest droga sprawa. Dwie pary to przeszło 500 euro. Mąż jednak nie wytrzymał i powiedział u Optyka ,że przyjdę je odniesć. Wzięłam jednak do wymiany tylko te przeciwsłoneczne i zrobią je na 23 kwietnia.

Nie lubię oddawać zakupionych, nawet  wadliwych rzeczy . To jest dla mnie nieprzyjemne. Ale z drugiej strony to też nie można się dawać robić w konia i tracić swoje pieniądze.

PODYSKUTUJ: