Po wyborach w Holandii i sytuacja w Europie

Po wyborach w Holandii
Po wyborach do parlamentu sytuacja w Holandii raczej za bardzo się nie zmieni.
Wygrała partia dotychczas rządąca VVD – centroprawica – pod przewodnictwem dotychczasowego ministra – prezydenta Marka Rutte. Jest to człowiek lubiany, bardzo sympatyczny polityk, niezwykle inteligentny i dowcipny o wielkiej kulturze osobistej.
Ta partia w poprzednim rządzie współpracowała z partią PVDA, która została znienawidzona w ostatnim okresie, partia pracy, która mówiąc w skrócie doprowadziła do wielu posunięć niekorzystnych dla ludzi pracy. Partia ta została dosłownie zmieciona z wyżyn rządzenia i nikt już jej nie wierzy.
Obecnie buduje się koalicja pod przywódctwem dotychczasowego ministra – prezydenta Rutte. Prowadzone są rozmowy partii zwycięskiej VVD z partią CDA ( chrześcijańska demokracja ), D66 ( Partia demokratyczna) i Greon Links ( Zieloni).
Drugie miejsce w wyborach zajęła partia PVV – nacjonalistyczna, populistyczna, ale nikt nie chce jej do koalicji. Jej przywódca Wilders jest zasmucony, że nikt z nim nie chce współpracować. Jest tak dlatego,że Wilders ma zbyt radykalne poglądy. Wg niego należałoby zlikwidować podwójne paszporty, wyrzucić wszystkich uchodźców i Marokanów, Turków pewnie też, Polaków też Wilders nie lubi.
Sytuacja dot stosunków wzajemnych Holandii i Turcji nie poprawiła się po wyborach .
Prezydent Turcji powiedział ostatnio, że tak długo jak Holendrzy będą go nazywali dyktatorem, tak długo będzie nazywał ich faszystami i nazistami.
Mark Rutte mówi, że nie przeprosi Erdogana ( przypomnę, że Holendrzy nie wpuścili na teren swojego kraju ministrów tureckich, którzy chcieli na wiecach propagować zwiększenie władzy prezydenta Turcji Erdogana – jako, że w kwietniu odbędzie się w Turcji referendum na ten temat) . Sporna jest też kwestia dot.Kurdystanu, który jest znienawidzony przez zwolenników Erdogana a popierany przez Amerykę i Europę.Nie ma możliwości pogodzenia się Kurdów z Turkami, bo nienawiść ich wzajemna sięga setek lat ( zbrodnie popierane przez Turków na Kurdach i ataki terrorystyczne ze strony Kurdów w Turcji). Przez ten konflikt sytuacja związana z Syrią także nie może zostać pozytywnie rozwiązana, bo Kurdowie mieszkają na terenach tureckich i częściowo syryjskich.Jak widać sprawy te wiążą się także z Europą, bo Erdogan może w każdej chwili wypuścić uchodźców syryjskich i innych z obozów oraz skierować ich na Europę a to by się dopiero zaczął konflikt międzynarodowy i to z bardzo poważnymi konsekwencjami.
My Europa siedzimy na beczce prochu i tylko od sprawnej dyplomacji zależy nasz los. Oby to wszystko potoczyło się pomyślnie dla nas.
26.03. 2017

PODYSKUTUJ: