Ty jak dąb

Ty jak dąb

byłeś takim dębem silnym
twe ramiona prężne jak konary dźwigały trudy życia
tyle miałeś radości i nadziei zielonej
tak wiele wiedzy zgromadziłeś
tyle ciepłych uczuć i dobroci w tobie
choroba podcięła ci najpierw gałązki
a teraz wzięła się za pień
ścina cię powoli, tak boleśnie
a ja na to patrzę i nic nie mogę zrobić
chcę odepchnąć ostrze
tylko cud może cię uratować
żebyś nie padł – jak ścięte drzewo

autor: Iwona Miżyńska van Eck – 18.02.2019

PODYSKUTUJ: