I znowu…

I znowu…

…w drodze. Tym razem siedzie w pociagu i mkne w kierunku wybrzeza. Cel – Lübeck. Musze przesiasc sie w Hamburgu, ale to pryszcz, potem taksowka z dworca do firmy, ktora oddalona jest od miasta o pare ladnych kilometrow. A potem – ryba, jak to na wybrzezu.

Wlasciciel firmy, czlowiek bogaty i ekscentryczny, ktory ciagle w firmie jest i trzyma reke na pulsie, lata temu zauwazyl, ze jakosc jedzenia ma ogromny wplyw na pracownikow. Mianowicie – dobre jedzenie pobudza dobry humor i wzmaga przez to wydajnosc pracy, zle jedzenie wyzwala zly humor i konsekwentnie niska efektywnosc pracy. Pare lat tem "podkupil" wiec do swojej firmy kucharza z gwiazdkami z jednego z najlepszych hoteli hamburskich aby prowadzil stolowke pracownicza. Nikt nie wie, ile kucharz kosztuje, wielu podejrzewa, ze wiecej niz swietni naukowcy i specjalisci firmy. Niewazne – wazne jest to, ze za niebotycznie niska cene (liczona jest realna cena produktow) mozna super dobrze w tejze stolowce pracowniczej zjesc. Poza tym ludzie chetnie tam ida, rozmawiaja o pracy (co jest oczywiscie dobra dla firmy) i nie wychodza z pracy do pobliskich restauracji lub barow. Jadlospis stolowki püodawany jest w kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Wiedzac, ze jade, zamowilam rybe w jakims wyrafionawanym szafranowym zdaje sie, sosie z mlodymi ziemniakami w ziolach i czymstam jeszcze. Wiem, ze bedzie to super dobre i bardzo sie ciesze na te stolowke!

Mam nadzieje wszystko zalatwic szybko i bezbolesnie i kolo dziewiatej byc znowu w Berlinie. Kalafiorowa twarz patrzy na mnie z kazdej sciany wagonu restauracyjnego – wykladane sa one lustrami…

Wczoraj pomiedzy Umea a Sztokholmem dostaje SMS od Karola – pamietaj o Dniu Matki! Oczywiscie, ze zapomnialam – niemiecki dzien matki juz dawno byl, szwedzki dzien matki w najblizszy weekend (przypominali na lotnisku w kazdym sklepie) a o polskim zapomnialam. Dzwonie do matki – ucieszona jest i calkiem mila. Dzieki, Karol!

Jest kolo dwudziestej, jestem w pociagu w drodze do domu. Jutro rano jedziemy do lasu, z czego sie ogromnie ciesze, poniewaz po tym tygodniu wulkanicznym potrzebuje spokoju.

PODYSKUTUJ: