Cisza nocna..

Cisza nocna..

…i ciemnosc nocna. Uspokajajace i kojace. Tulace i gojace rany. Dom.

Jutro, jak mawiala Scarlett O'Hara, bedzie nowy dzien. Ale zanim on nastapi, jest noc, ten przerywnik dnia.

Tla sie swiece w szklanych kandelabrach. W Umea takie swiece niewiele maja sensu, bo cala noc jest jasno. A w Berlinie, to jedyne o tej porze punkty odniesienia, Punkty odniesienia – zmieniaja wszystko . Od punktu odniesienia zalezy, czy cos jest czarne czy biale.

Cedynskie petunie pachna jak najdrozsze perfumy. Kamienica zyje, znanym mi dobrze rytmem. Sasiad z drugiego pietra otwiera nowa butelke czerwonego wina dla siebie i zony. Na pierwszym pietrze, na balkonie, Rosjanin rozmawia ze swoja ukochana przez skype. Sasiad zza sciany, Niemiec, terapeuta muzyczny, wyniosl przed chwila smieci, a teraz rozmawia ze swoja zona, Filipinka o niewymawialnym imieniu.

Zaraz ide spac, kolysana ciagle ciagle jeszcze trzepotem pociagu.

Dobranoc.

PODYSKUTUJ: