„Zemsta” Fredryc

…która kupilam jakis czas temu w slubickiej Biedrone w ramach akcji „Polska czyta” – czy cos w tym rodzaju – ma jakze aktualne elementy… Elementy sadowe.

„Zasadze cie, podam cie do sadu, spotkamy sie w sadzie „- wszedzie to slychac w róznych wydaniach  i tak naprawde to sie zastanawiam, czy zyje w kraju demokracji czy sadownictwa… Prawo niemieckie jest takie, ze jezeli ne oskarzenia sie nie zareaguje, to automatycznie przyznaje sie do winy.

W naszej male kamienicy az wrze od pozwów i sadów. Z powodu nieustannego remontu dachu i fasady domu i zwiazanego z nim halasu i brudu (to juz dwa lata, panie dzieju) – my, lokatorzy, w wiekszosci obnizylismy czynsz, co spowodowalo opóznienia w remoncie, co spowodowalo jeszcze wiecej skarg lokatorskich… Nasza niezupelnie do konca otynkowana na bialo kamienica straszy póchnica brunatnego parteru – tynkarze porzucili prace z dnia na dzien, bo nie otrzymali zaplaty…

Iperium kontratakuje – wlasciciel pozywa teraz nas, lokatorów. Jego prawnik dopatrzyl sie jakich niescislosci w skargach lokatorów i zada zwrotu czynszu. Na mnie przypadlo w udziale zwrot dwóch tysiacy. A jak nie, to przymusowa wyprowadzka. Wlasnie przyszedl list z sadu…

O tempora, o mores!!!! Ale z drugiej strony, któs za ten tynk musi zaplacic… Ale z trzeciej strony, dlaczego znowu ja?

PODYSKUTUJ: